Reklama

Suchary Europy Plus

Kolejny spot Twojego Ruchu. I kolejny suchar

Publikacja: 16.04.2014 15:54

Suchary Europy Plus

Foto: Fotorzepa, Piotr Guzik PG Piotr Guzik

Znaną i częstą praktyką w wyborach do Parlamentu Europejskiego stało się pozyskiwanie celebrytów w szeregi partyjne. Dość nietypowo podeszła do tej strategii koalicja Europa Plus Twój Ruch. Podczas gdy bowiem inne partie swoich celebrytów umieszczają na pierwszych miejscach, a ich zaangażowanie w kampanię obwieszczają wszem i wobec, palikociarze swój najcenniejszy nabytek schowali i skierowali go do pracy za kulisami kampanii wyborczej. Tym nabytkiem jest znany twórca "sucharów", który prowadził pewien teleturniej, lecz którego imienia nie mogę podać, ponieważ straszy mnie sądem.

Reklama
Reklama

Jak inaczej wytłumaczyć bowiem tak-nieśmieszne-że-aż-śmieszne spoty wyborcze kandydatów tej partii?

Mieliśmy już bowiem Ryszarda Kalisza mierzącego swoje poparcie obwodem pasa:

oraz Dorotę Gardias wstrzykującą Polsce euro podebrane Brukseli.

Reklama
Reklama

Teraz natomiast do gry wkracza Jan Hartman, nasz ulubiony filozof-etyk-ateista-polityk.

Hartman przyjmuje w spocie pozę superbohatera - "Nowy Jork miał Spidermana, Gotham City - Batmana, a my mamy Hartmana"- którego symbolem jest serce.

I choć spot Hartmana jest najmniej żenujący spośród rucherskich filmików, pojawia się tu jednak problem (i nie chodzi tylko o to, że Gotham City to w istocie Nowy Jork). "Hart" bowiem nie oznacza po angielsku "serca", lecz "samca jelenia". Aby więc klip miał sens, Harmtan powinien wystąpić w nim, wkładając dorodne poroże jelenia. Nie tylko miałoby to więcej sensu, ale i lepiej pasowałoby do prawdziwej natury jego partii.

Publicystyka
Estera Flieger: „The Washington Post” został zamordowany przez oligarchię
Publicystyka
Grzegorz Braun idzie po władzę. Kongres KINGS pokazał, dlaczego skrajna prawica rośnie w siłę
Publicystyka
Marek A. Cichocki: Zapraszamy na europejski rollercoaster
Publicystyka
Estera Flieger: Emmanuel Macron w trybie kocura
Publicystyka
Marek A. Cichocki: Histeria końca wszystkiego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama