„Żydostwo generalnie uważam za degenerację ludzkości i w pełni rozumiem politykę jaką wobec niego prowadził Adolf Hitler”, „nadszedł czas, by wrócić do korzeni i pozbyć się żydowskiego pasożyta” oraz „im lepiej poznaję Żydów, tym bardziej podoba mi się austriackie malarstwo akwarelowe” – to tylko próbka wpisów, jakie w mediach społecznościowych zamieszczał mieszkaniec Białegostoku, związany z Ruchem Narodowym i Unią Polityki Realnej. W połowie stycznia został za to skazany przez sąd w Białymstoku na karę pięciu miesięcy w zawieszeniu na dwa lata.
Czytaj więcej
Łącznie 768 przestępstw „z nienawiści” – według oficjalnych danych. Jednak to niepełny obraz, wiele ataków jest niezgłaszanych, w innych sprawy są...
W Polsce z powodu tzw. przestępstw z nienawiści skazuje się około 300 osób rocznie, a wkrótce takimi sprawami może zacząć zajmować się wyspecjalizowany zespół prokuratorów. Tak wynika z najnowszych wytycznych w zakresie prowadzenia postępowań o przestępstwa motywowane uprzedzeniami.
Przestępstwami z nienawiści zajmuje się około 170 prokuratorów. Ma być ich czterokrotnie mniej
Wydał je specjalny zespół powołany przez prokuratora generalnego Adama Bodnara, w skład którego weszli m.in. prokuratorzy, adwokaci, radcowie prawni oraz przedstawiciele organizacji pozarządowych. Wytyczne dotyczą m.in. karnoprawnej oceny czynu i sposobu prowadzenia postępowań, wynika z nich też, że ma powstać specjalny podręcznik metodyczny dla prokuratorów i policjantów. Co najważniejsze, wytyczne przewidują, że postępowania dotyczące mowy nienawiści mają trafiać „wyłącznie do referatów wyznaczonych prokuratorów”.
Prokuratorzy zajmujący się przestępstwami z nienawiści mają być regularnie szkoleni
W praktyce oznacza to, że ma powstać specjalna grupa prokuratorów zajmujących się mową nienawiści. Więcej na ten temat powiedział wiceszef zespołu Maciej Młynarczyk podczas posiedzenia Krajowej Rady Prokuratorów przy prokuratorze generalnym. – Potrzebne są zmiany w zakresie organizacji pracy – podkreślił. – W tej chwili prokuratorów, który zajmują się tą sferą, jest około 170. Przedstawiliśmy prokuratorowi generalnemu rozwiązanie, które zakłada, że wystarczy ich czterdziestu kilku – dodał.
Czytaj więcej
Szkolonych w walce z mową nienawiści śledczych przesunięto do innych spraw.
Podobne wytyczne dotyczące mowy nienawiści wydał przed objęciem władzy przez PiS ówczesny prokurator generalny Andrzej Seremet. Zdaniem wielu obserwatorów ściganie przestępstw motywowanych uprzedzeniami mocno osłabło po 2015 roku, jednak ponowne wydanie wytycznych nie oznacza, że zostaną w pełni wdrożone.
W rządzie istnieją obawy, że powołanie zespołu śledczych będzie odbierane jako „polowanie na czarownice”
Dostały one co prawda pozytywną opinię Krajowej Rady Prokuratorów, jednak z naszych informacji wynika, że trwają przepychanki w rządzie dotyczące powołania specjalnej grupy śledczych. Powód? Jak słyszymy nieoficjalnie, istnieje obawa, że intensywne zajmowanie się przestępstwami z nienawiści może wywołać poczucie „polowania na czarownice”, co może być niewygodne dla rządu, szczególnie w kontekście konserwatywnej kontrrewolucji, która ma miejsce w Europie i w USA.
Czytaj więcej
Polityczne tsunami już sunie zza Atlantyku do Europy. Kto się nie dostosuje, zatonie?
Decyzja na temat grupy prokuratorów ma zapaść na dniach, jednak na początku marca Sejm i tak już zwiększył ochronę prawną przed przestępstwami motywowanymi uprzedzeniami. Zmienił kodeks karny, dodając wiek, płeć, niepełnosprawność i orientację seksualną do katalogu przesłanek dotyczących przestępstw z nienawiści, którymi były dotąd przynależność narodowa, etniczna, rasowa, wyznaniowa i bezwyznaniowość. Ustawa czeka jeszcze na decyzję Senatu i prezydenta.
Działania Sejmu i prokuratora generalnego dostrzegła już wschodnia propaganda, wspierająca grupy skrajne w Polsce. Przed tygodniem w propagandowym łukaszenkowskim Międzynarodowym Radiu Białoruś rozmawiali na ten temat Jacek Porosa, działacz skrajnej prawicy skazany w Polsce za mowę nienawiści, wraz z Tomaszem Szmydtem, oskarżonym o szpiegostwo byłym sędzią, zbiegłym na Białoruś. – Wydarzenia sprzed paru dni pokazują, że to ma zmierzać do jeszcze większej kryminalizacji. W tę pułapkę będzie można łapać jeszcze szerzej społeczeństwo polskie – utyskiwał Jacek Porosa.