24-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany w Otwocku (woj. mazowieckie) w efekcie wspólnych działań policjantów z pionu kryminalnego oraz ruchu drogowego miejscowej komendy powiatowej policji. Rozprowadzał duże ilości środków odurzających, a trudnił się tym również przed przyjazdem do Polski.
- Mężczyzna uczestniczył w obrocie znacznych ilości narkotyków na terenie Polski, które wysyłał, za pomocą automatu do paczek. Policjanci zabezpieczyli w tej sprawie blisko 2,5 kg różnego typu narkotyków, między innymi mefedron, amfetaminę, haszysz oraz marihuanę - mówi „Rz” Patryk Domarecki, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Otwocku.
Policjanci zabezpieczyli w tej sprawie blisko 2,5 kg różnego typu narkotyków, między innymi mefedron, amfetaminę, haszysz oraz marihuanę
Policja wiedziała, że w Otwocku działa diler narkotyków
Jak pisała „Rz” w 2023 roku ponad 17,2 tys. cudzoziemców przebywających w Polsce dopuściło się przestępstw. Policjanci z pionu kryminalnego miejscowej komendy ustalili, że na terenie powiatu otwockiego od sierpnia ubiegłego roku działa diler, który handluje narkotykami rozprowadzając je za pomocą przesyłek kurierskich lub poprzez automaty do paczek. Dzięki działaniom operacyjnym funkcjonariusze przechwycili blisko kilogram marihuany. Dysponowali wizerunkiem mężczyzny, ponieważ – jak wynika z informacji „Rz” - został on utrwalony dzięki kamerze monitoringu w momencie, kiedy podejrzany wkładał przesyłkę do automatu. Jednak tożsamość mężczyzny pozostawała nieznana i był on nieuchwytny. Okazało się, że do czasu.
Czytaj więcej
Statystycznie, spośród cudzoziemców, najwięcej przestępstw popełniają w Polsce Ukraińcy, jednak okazuje się, że najczęściej dopuszczają się ich Gru...
Przełomem była interwencja podjęta przez policjantów z miejscowej drogówki, którzy zatrzymali do rutynowej kontroli 24-latka jadącego Chevroletem. - Mężczyzna na widok policjantów zareagował nerwowo. Funkcjonariusze więc dokładnie sprawdzili zarówno kierowcę, jak i samochód, którym podróżował. W policyjnym systemie widniała informacja, że jest on poszukiwany czerwoną notą Interpolu za przestępstwa narkotykowe – mówi Patryk Domarecki.
W samochodzie 24-latek miał schowane 54 gramy haszyszu, a już podczas przeszukania jego miejsca zamieszkania i miejsca pracy policjanci ujawnili w sumie 1,5 kg narkotyków, takich jak metamfetamina, mefedron i haszysz.
- Dzięki doskonałej współpracy i płynnej wymianie informacji pomiędzy wydziałami naszej komendy funkcjonariusze ustalili, że zatrzymany do kontroli kierowca z Chevroleta jest dilerem, nad którego ujęciem pracują policjanci z pionu kryminalnego – wskazuje Patryk Domarecki.
Czytaj więcej
Do Polski wróciła brutalna przestępczość jak żywcem wyjęta z lat 90. Z tym że rodzimych gangsterów zastąpili obcokrajowcy ze Wschodu. Eksperci ostr...
Ukrainiec był poszukiwany na wniosek Rosji
Narkotykowy interes, który uruchomił w Polsce Vitalii I. nie był przypadkowy – tym samym procederem Ukrainiec trudnił się już wcześniej. Jak dowiedziała się „Rz”, od kwietnia 2022 r. mężczyzna był poszukiwany czerwoną notą Interpolu na wniosek Rosji – miał do odbycia wyrok 10 lat pozbawienia wolności za przestępstwa narkotykowe, jakich dopuścił się w tym kraju. Fakt, że Interpol wystawił za nim na wniosek Rosji notę w kolorze, który dotyczy najgroźniejszych przestępców, świadczy o tym, że nie było wątpliwości co do zaangażowania mężczyzny w narkobiznes (wnioski z Rosji są szczególnie dokładnie weryfikowane przez Interpol).
W jaki sposób Vitalii I. dostał się do Polski i od kiedy tu przebywał – nie wiemy. Jest w wieku poborowym i powinien walczyć na wojnie z Rosją. Tymczasem przedostał się do Polski, zamieszkał w powiecie otwockim, zatrudnił się w jednym z zakładów przemysłowym, a po godzinach zajął się tym, co robił wcześniej – obrotem narkotykami.
Czytaj więcej
Dwa razy więcej zagranicznych skazanych niż w 2020 roku przebywa dziś w polskich więzieniach. Powodem jest nie tylko wojna za wschodnią granicą.
W Prokuraturze Rejonowej w Otwocku mężczyźnie postawiono trzy zarzuty wprowadzania do obrotu znacznych ilości środków odurzających, za co grozi do 12 lat pozbawienia wolności. Na wniosek prokuratora miejscowy sąd zastosował wobec 24-latka trzymiesięczny tymczasowy areszt.