W piątek 23 sierpnia podczas posiedzenia komisji dyscyplinarnej, która rozpatrywała także przypadki uporczywych naruszeń, w IK-19 w obwodzie wołgogradzkim czterech więźniów wzięło zakładników. Według wstępnych danych napastnikami byli obywatele Uzbekistanu i Tadżykistanu, którzy zadeklarowali przynależność do tzw. Państwa Islamskiego. Porywacze mówili, że chcą zemścić się za prześladowania muzułmanów.
Czytaj więcej
Odkąd siły ukraińskie rozpoczęły operację w obwodzie kurskim, stosunek Rosjan do Putina uległ pogorszeniu. Tak wynika z analizy nastrojów społeczny...
Rosja. Uzbrojeni więźniowie wzięli zakładników w kolonii karnej
Rosyjskie kanały na Telegramie podawały, że więźniowie byli uzbrojeni w noże, motek i nożyczki. Według tych doniesień porywacze grozili zdetonowaniem improwizowanego ładunku wybuchowego, który mieli podłożyć. W mediach społecznościowych pojawiły się także nagrania, na których ranni pracownicy kolonii prosili prezydenta Rosji Władimira Putina o spełnienie warunków napastników.
Rozpoczęły się negocjacje. Drogę do kolonii karnej zablokowano, na miejsce ściągnięto siły specjalne. O sytuacji powiadomiony został Putin. Porywacze zaprzeczyli doniesieniom, jakoby żądali dwóch milionów dolarów czy helikoptera. Więźniowie twierdzili, że ich żądaniem jest wymiana zakładników. Mówili, że pojmali pracowników kolonii karnej "ze względu na muzułmańskich braci i więźniów” oraz dlatego, że "Rosja wszędzie prześladuje muzułmanów”, chcieli także ustanowienia prawa szariatu w Rosji.
Czytaj więcej
Najpierw bunt Prigożyna, a teraz antysemickie zamieszki na lotnisku w Dagestanie. To pokazuje jak mglista jest przyszłość państwa rosyjskiego.
Akcja rosyjskich sił specjalnych w obwodzie wołgogradzkim
Rosyjskie służby federalne podały, że porywacze przetrzymywali osiem osób. Siły specjalne przeprowadziły szturm na kolonię karną. Snajperzy zastrzelili wszystkich czterech napastników - przekazała Rosgwardia. Według oficjalnych źródeł rosyjskich, z rąk przestępców zginęli czterej pracownicy służby więziennej.
Wcześniej w mediach społecznościowych publikowane były nagrania, które miały pochodzić z kolonii karnej IK-19. Widać było na nich uzbrojonego w nóż skazańca stojącego nad rannym strażnikiem. Gubernator obwodu wołgogradzkiej Andriej Boczarow zapewniał, że więźniowie nie stanowią zagrożenia dla mieszkańców regionu.
Czytaj więcej
Trzy kraje afrykańskie zarzuciły Ukrainie popieranie terroryzmu i zwróciły się w tej sprawie do Rady Bezpieczeństwa ONZ.
Śledztwo w sprawie buntu więźniów w kolonii karnej
Śledztwo w sprawie zdarzenia wszczął Komitet Śledczy, własne dochodzenie rozpoczęła też Federalna Służba Penitencjarna. Atak więźniów związanych z tzw. Państwem Islamskim na strażników to kolejna taka sytuacja w rosyjskim systemie penitencjarnym w ostatnim czasie. W czerwcu sześciu skazańców przetrzymywało dwóch strażników w obwodzie rostowskim – pięciu napastników zginęło, szósty został po ataku skazany na 20 lat więzienia.
Kolonia karna IK-19 Federalnej Służby Penitencjarnej Rosji dla obwodu wołgogradzkiego znajduje się na obrzeżach miasta Surowikino. Jest to placówka o zaostrzonym rygorze, przebywa w niej ok. 1200 skazanych. Dwa miesiące temu kolonie karne w obwodzie wołgogradzkim odmówiły wzmocnienia środków bezpieczeństwa. Po zatrzymaniu w czerwcu pracowników aresztu śledczego w Rostowie nad Donem Federalna Służba Penitencjarna obwodu wołgogradzkiego poinformowała, że wszystkie instytucje w regionie funkcjonują normalnie.