Handlarze lewymi certyfikatami szczepień zatrzymani

Ponad tysiąc osób kupiło fałszywe paszporty covidowe - nie szczepiąc się. Trzy osoby, w tym właściciel przychodni z Małopolski z zarzutami.

Publikacja: 21.02.2024 12:04

Handlarze lewymi certyfikatami szczepień zatrzymani

Foto: PAP/Jakub Kaczmarczyk

10 lat więzienia grozi trzem podejrzanym za wystawianie fałszywych certyfikatów szczepień przeciwko COVID-19. To to między innymi właściciel małopolskiej przychodni i osoba mająca dokonywać szczepień - pielęgniarka i rejestratorka. Śledczy zainteresowali się sprawą po reportażu TVN w listopadzie 2021 r. Już następnego dnia funkcjonariusze policji z Krakowa przeszukali dwie placówki medyczne – na terenie Krakowa oraz na terenie jednej z miejscowości powiatu. Przeszukano także miejsca zamieszkania osób — o sprawie pisały media. Policjanci zabezpieczyli sprzęt elektroniczny oraz związaną ze szczepieniami dokumentację księgową i medyczną, w tym kwestionariusze wypełniane przez pacjentów przed szczepieniami. Przeszukań dokonano w Krakowie, na terenie powiatu krakowskiego oraz w Rzeszowie i na terenie powiatu leżajskiego w województwie podkarpackim. Rozpoczęło się żmudne, trwające aż blisko trzy lata śledztwo polegające na analizie dokumentów oraz przesłuchania świadków.

Zatrzymani w Krakowie 

Na początku lutego na polecenie Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie zatrzymali trzy osoby zamieszane w proceder handlu i posługiwania się certyfikatami poświadczającymi nieprawdę co do faktycznego zaszczepienia się przeciwko COVID-19 - 53-letniego mieszkańca Krakowa, który usłyszał m.in. zarzut kierowania  zorganizowaną  grupą przestępczą (to właściciel przychodni), 43-letnią mieszkankę powiatu krakowskiego, która usłyszała zarzut brania udziału w grupie przestępczej (pielęgniarkę) oraz  66-latkę z powiatu leżajskiego, która także usłyszała zarzut kierowania grupą przestępczą (była rejestratorką).

Czytaj więcej

Skuteczność szczepionki zależy od... ramienia. Zaskakujące odkrycie naukowców

 Certyfikaty uprawniały między innymi do podróży po krajach Europy. "Klienci” z całej Polski dostawali niebudzące podejrzeń certyfikaty. Kwota za wystawienie certyfikatu wahała się od 300 zł do 1500 zł, w zależności przez ilu pośredników przechodziły pieniądze  i czy „klient” mógł stawić się osobiście. Proceder nie miał charakteru regionalnego, bardzo często po certyfikat szczepienia zgłaszały się osoby mieszkające w innej części kraju, a nawet za granicą, na przykład w Anglii" - podaje Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie.

Tysiąc lewych paszportów

Podejrzani usłyszeli jedenaście zarzutów, w tym dotyczące kierowania i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, przyjmowania korzyści majątkowych w wysokości ponad 300 tysięcy złotych, wyłudzeń w wysokości ponad 100 tysięcy złotych na szkodę Narodowego Funduszu Zdrowia. Lewe „paszporty covidowe” kupiło ponad tysiąc osób.

Śledztwo jest rozwojowe 

Wobec podejrzanych zastosowano środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w kwotach 150, 75 i 10 tysięcy złotych, dozór policji, zakaz opuszczania kraju, a wobec dwojga - 53-latka i 66-latki — nakazał zaprzestania wykonywania działalności medycznej. 

„Śledztwo ma charakter rozwojowy, prokuratorzy nie wykluczają dalszych zatrzymań” - informuje  Prokuratura Krajowa.

Przestępczość
Jak Samer A. znalazł się w Orlenie? ABW ostrzegała Daniela Obajtka
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Przestępczość
Transmitował w sieci intymne nagrania żony
Przestępczość
Hakerzy mogą spać spokojnie. Skromny urobek cyberbiura
Przestępczość
Masowe zabójstwo na warszawskiej Woli. Podejrzani usłyszeli zarzuty
Przestępczość
Nastolatkowie znęcali się nad ściśle chronionym ptakiem. Grozi im do pięciu lat więzienia