20-letnia ofiara wracała do domu z pracy we wczesnych godzinach Nowego Roku, gdy doszło do zderzenia jej skutera z samochodem.
Według doniesień prasowych kierowca samochodu i czterech pasażerów, wszyscy mężczyźni, nie zatrzymali się, ciągnąc jej ciało przez wiele kilometrów przez ulice Delhi.
Wydarzenie to wstrząsnęło krajem i zdominowało nagłówki gazet w Indiach, gdzie liczba zgonów w wypadkach drogowych należy do najwyższych na świecie. Co roku na drogach ginie około 150 tysięcy osób.
Wicepremier Delhi, Manish Sisodia, nazwał w środę incydent przykładem "skrajnego okrucieństwa".
Czytaj więcej
Była właścicielka domu pogrzebowego z Kolorado została skazana na 20 lat więzienia za oszukanie krewnych zmarłych i rozczłonkowanie 560 zwłok oraz...
- Nawet jeśli (kawałek) polietylenu lub kartka papieru utknie w samochodzie, kierowca się o tym dowiaduje. Zatrzymuje samochód i sprawdza. Ten wypadek jest przykładem skrajnego okrucieństwa ... Sądzenie, że kierowcy nie zdawali sobie sprawy, że kobieta utknęła pod samochodem jest niczym innym jak okrucieństwem i ignorancją - powiedział Sisodia.
Kobieta była jedynym żywicielem rodziny. Sisodia obiecał wsparcie dla jej rodziny.
Autopsja wykazała "wstrząs i krwotok w wyniku urazu pośmiertnego głowy, kręgosłupa, lewej kości udowej i obu kończyn dolnych". Stwierdzono 40 "zewnętrznych urazów pośmiertnych" u ofiary.
Jej rodzina twierdzi, że została wykorzystana seksualnie, mówiąc, że jej ciało było nagie, gdy zostało odkryte. Policja poinformowała, że autopsja nie znalazła żadnych obrażeń sugerujących napaść seksualną.
Mężczyźni tłumaczyli, że nie zdawali sobie sprawy, że ciało kobiety zostało wciągnięte pod ich samochodem, mówiąc, że ich okna były zamknięte i grali głośną muzykę. Zostali oskarżeni o zabójstwo zawinione i spowodowanie śmierci przez nieuwagę - donosi BBC.
W Indiach pojawiły się wątpliwości w sprawie reakcji policji Deepak Dahiya, świadek, który zadzwonił na policję, powiedział NDTV, że próbował gonić samochód i wykonał ponad 20 połączeń, aby zgłosić zdarzenie. - Nie mogłem zatrzymać samochodu, ponieważ było to zbyt niebezpieczne. Ale podążyłem za nim i opisałem go policji. Policja nie zareagowała - może mi nie uwierzyła. Gdyby byli bardziej aktywni, mogliby złapać podejrzanych wcześniej - powiedział. - Samochód ciągle zawracał - dodał.
Indian Express podał, że policja nie znalazła ciała kobiety aż do dwóch godzin po pierwszym telefonie do swojego dyżurnego, mimo około 18 tys. policjantów i pracowników ochrony na ulicach w noc sylwestrową. Źródła policyjne powiedziały gazecie, że wykonano pięć telefonów w sprawie incydentu.
Setki ludzi protestowały przed posterunkiem policji, domagając się sprawiedliwości, podczas gdy członkowie partii Aam Aadmi (AAP), która kieruje rządem Delhi, zebrali się przed biurem gubernatora porucznika, mianowanego przez rząd federalny, wzywając do jego rezygnacji.
AAP stwierdziła, że jeden z oskarżonych jest członkiem rządzącej partii Bharatiya Janata, a policja zatuszowała sprawę.