Do wydarzeń doszło w sobotę wieczorem w wiosce w dystrykcie Khanewal w prowincji Pendżab na wschodzie Pakistanu - przekazał Chaudhry Imran, rzecznik lokalnej policji. Według relacji policjanta, kustosz miejscowego meczetu Mian Mohammad Ramzan powiedział, że zobaczył dym unoszący się ze świątyni i pobiegł, by sprawdzić, co się stało. Kustosz miał ujrzeć w meczecie spaloną świętą księgę islamu i mężczyznę próbującego podpalić kolejny egzemplarz Koranu. Kustosz powiadomił o sprawie najpierw mieszkańców wioski, a następnie policję.
Gdy funkcjonariusze przybyli na miejsce, ujrzeli mężczyznę otoczonego przez rozwścieczony tłum. Trzej policjanci próbowali zapewnić bezpieczeństwo atakowanemu, ale zostali obrzuceni kamieniami. Jeden z funkcjonariuszy został ciężko ranny.
Premier Pakistanu zadeklarował, że sprawcy linczu zostaną ukarani z całą surowością prawa.
Komendant policji z miasta Tulamba w prowincji Pendżab, szef regionalnej policji Munawar Gujjar, przekazał, że na miejsce linczu natychmiast wysłane zostały dodatkowe siły, jednak gdy policjanci dotarli do wioski, 41-letni mężczyzna został już przez tłum ukamienowany na śmierć, a napastnicy powiesili jego ciało na drzewie.
Gujjar poinformował, że ofiarą był Mushtaq Ahmed, mieszkaniec sąsiedniej wioski, mężczyzna niepełnosprawny intelektualnie, który, według relacji rodziny, często znikał z domu na wiele dni.
Czytaj więcej
Sąd w Pakistanie skazał 26-letnią Aneeqę Atteeq na śmierć po uznaniu jej za winną znieważenia Mahometa. Kobieta miała dopuścić się przestępstwa za...
Policja ustala tożsamość sprawców linczu. Do tej pory zatrzymano ok. 80 mężczyzn mieszkających w pobliżu meczetu. Według policji, w samosądzie brało udział ok. 300 osób.
Premier Imran Khan oświadczył, że w Pakistanie obowiązuje zasada braku tolerancji dla tych, którzy biorą prawo w swoje ręce i zadeklarował, że winni linczu zostaną ukarani z całą surowością prawa. Szef pakistańskiego rządu zażądał od szefa policji z prowincji Pendżab raportu o działaniach podjętych wobec sprawców samosądu.
Zabójstwo 41-latka to kolejny taki przypadek w Pakistanie, w którym za bluźnierstwo grozi kara śmierci. 3 grudnia w mieście Sialkot (Pendżab) doszło do zlinczowania kierownika wytwórni artykułów sportowych ze Sri Lanki, oskarżonego przez współpracowników o bluźnierstwo.