W ubiegłym tygodniu były szef CBA Paweł Wojtunik poinformował, że ktoś podszył się pod jego numer telefonu i poinformował córkę o jego śmierci. Dzień później Wojtunik poinformował na konferencji prasowej przed budynkiem ministerstwa sprawiedliwości poinformował, że zarówno on jak i jego córka złożyli zeznania w tej sprawie.

Wcześniej nieznani sprawcy korzystając z numeru córki Romana Giertycha - Marii - "mieli rozsyłać alarmy bombowe". O podobnej sytuacji informowała także Dorota Brejza, żona senatora Krzysztofa Brejzy. Z numeru telefonu jej kancelarii adwokackiej wysłano fałszywe wiadomości o podłożonych bombach w szpitalach.

Czytaj więcej

20 tysięcy złotych za trop hakerów

Tym razem celem przestępców ponownie stała się córka Romana Giertycha. Mecenas Jacek Dubois poinformował, że ktoś podszył się pod numer jego kancelarii i zadzwonił do Marii Giertych grożąc śmiercią jej ojcu, "jeśli nie poniecha sprawy Pegasusa". 

"Pół godziny temu otrzymałam telefon z groźbami śmierci jeśli „powiemy jeszcze choćby słowo o Pegasusie”. Numer telefonu podszywał się pod kancelarię mec. Dubois - przyjaciela mojego taty. To naprawdę straszne co się dzieje…" - przekazała Maria Giertych. "Ktoś metalicznym, komputerowo zmienionym głosem odczytał, że tym razem dawkę trucizny dobiorą prawidłowo" - dodała.

Sprawę skomentował Roman Giertych. Na Twitterze zwrócił się do prezydenta Andrzeja Dudy. 

"Jakby się Pan czuł, gdyby ktoś do Pana córki tak wydzwaniał? Przecież Pan dobrze wie, że to nie jacyś hakerzy-kryminaliści tylko grupa ulokowana na szczytach służb" - napisał.

"Posłuchajcie s…syny. Minie może jeszcze trochę czasu, ale znajdziemy was. I nie pomoże wam to, że wykonywaliście rozkazy. Obiecuję wam, że gdy was dopadnę (a stanie się to niechybnie) to nie ujrzycie słońca bez krat przez dekady. A nas i tak nie zastraszycie" - zapowiedział mecenas.

W czwartek wieczorem fałszywy telefon odebrał także prof. Marcin Matczak. "Dziś około 21.00 dostałem telefon z numeru 800 808 808 (infolinia CBA) z informacją, że mój syn nie żyje. Oczywiście Michałowi nic nie jest. Po krótkim zdenerwowaniu tym telefonem uznałem, że jest on dobrym powodem, by nadal robić to, co dotychczas, tylko bardziej" - przekazał