Piotr Ryba był doradcą medialnym Andrzeja Leppera, szefa Samoobrony i wicepremiera rządu PiS w latach 2005–2007 r. – wpadł w akcji specjalnej CBA, którym kierował wtedy Mariusz Kamiński, dziś szef MSWiA i koordynator służb specjalnych. Oskarżono go o powoływanie się na wpływy w Ministerstwie Rolnictwa, za co został skazany, jednak wyroki uchylono. Trzeci proces Ryby w jednej z najgłośniejszych afer III RP od 2018 r. jest zawieszony, bo oskarżony nie stawia się przed sądem.

To tylko wierzchołek góry kłopotów 51-letniego dziś Piotra Ryby, który obecnie jest ścigany Czerwoną notą Interpolu, zarezerwowaną dla najbardziej niebezpiecznych przestępców. Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, w ostatnich latach za Rybą wystawiono cztery listy gończe, najnowszy – ENA – 28 stycznia 2021 r. przez Sąd Okręgowy we Wrocławiu na wniosek wrocławskiej Prokuratury Regionalnej.

Czerwona nota Interpolu za Piotrem Rybą

Czerwona nota Interpolu za Piotrem Rybą

Interpol

Piotr Ryba jest ścigany za bardzo poważne przestępstwa finansowe

To nie wszystko. Ryba właśnie został skazany za przestępstwa finansowe m.in. za poświadczenie nieprawdy w fakturach, pranie pieniędzy i przywłaszczenie. Choć to sprawa z 2013 r. (co ustaliliśmy w Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu), wyrok zapadł kilka tygodni temu. – Wyrok czeka na uprawomocnienie się. Piotr R. [Ryba - red] został skazany na trzy lata więzienia i grzywnę 500 stawek po 300 zł – informuje nas sędzia Marek Poteralski, rzecznik wrocławskiego sądu.

Łapówka gruntowa

Za Rybą ciągnie się do dziś nierozstrzygnięta „afera gruntowa” z 2007 r. – dotyczyła ona odrolnienia ziemi na Mazurach za łapówkę, której część miała rzekomo trafić do ówczesnego ministra rolnictwa i wicepremiera Andrzeja Leppera.

Dwaj pośrednicy – Piotr Ryba (w tej sprawie zgodził się na podawanie pełnych personaliów), wtedy współpracownik Leppera, oraz jego znajomy Andrzej K. mieli oferować, że za 2,7 mln zł załatwią odrolnienie ziemi, powołując się na wpływy w Ministerstwie Rolnictwa. CBA za zgodą prokuratury uruchomiło operację specjalną, stworzyło fikcyjne dokumenty dotyczące fikcyjnego gruntu, ale w finale akcja skończyła się fiaskiem – bo Andrzej K. w ostatniej chwili wycofał się z odebrania walizki z pieniędzmi od agenta CBA udającego biznesmena. Według CBA akcję spalił przeciek – dzień przed kulminacją Lepper miał zostać o niej uprzedzony. Czy przeciek istotnie był – nigdy nie ustalono. Ryba i Andrzej K. w lipcu 2007 r. zostali aresztowani, a potem oskarżeni o powoływanie się na wpływy w resorcie rolnictwa.

Warszawski sąd uznał ich za winnych. Piotra Rybę skazał na 2,5 roku więzienia, jednak wyrok był dwukrotnie uchylany i w 2017 r. miał ruszyć trzeci proces. Nie ruszył, bo (jak pisał dwa lata temu OKO.press) Ryba wezwany na rozprawę 13 i 30 października 2017 r. nie pojawił się w sądzie.

Kamiński skazany

Potwierdziliśmy, że proces nadal jest zawieszony. Miał rozpocząć się na nowo już z oceną z innego procesu, dotyczącego legalności działań CBA w tej sprawie. Tam, m.in. Kamiński został nieprawomocnie skazany za nadużycie uprawnień – i został ułaskawiony przez prezydenta Andrzeja Dudę, zanim akta trafiły do apelacji.

– Sprawa od około trzech lat jest zawieszona, bo oskarżony nie stawia się na wezwanie sądu. Sąd uznał jego obecność za konieczną – przyznaje nam mec. Mariusz Paplaczyk, obrońca Piotra Ryby. – Nie mam kontaktu z klientem, nie wiem, co się z nim dzieje – dodaje adwokat, zaskoczony tym, że Ryba jest ścigany przez Interpol w innej poważnej sprawie.

Czytaj więcej

Twórczyni piramidy Joanna S. ponownie zatrzymana

Za „aferę gruntową” Rybie grozi nie więcej niż 2,5 roku – po skazaniu prokuratura nie odwołała się od wyroku, zrobiła to obrona. – Ponieważ prokurator tego wyroku nie zaskarżył, to przy ponownym rozpoznaniu sąd nie może zaostrzyć kary ponad tą, która została orzeczona – zaznacza mec. Mariusz Paplaczyk.

Podana na stronie Interpolu notka wskazuje, że Piotr Ryba jest ścigany za bardzo poważne przestępstwa finansowe: udział w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustwa podatkowe, wystawianie nierzetelnych faktur i ich fałszowanie, pranie pieniędzy w porozumieniu z innymi osobami. Prokuratura Regionalna we Wrocławiu nie odpowiedziała nam na pytania dotyczące poszukiwanego Piotra Ryby.