Reklama
Rozwiń
Reklama

Rosyjski Al Capone

Wiaczesław Iwankow, znany jako „Japończyk”, ostatni autorytet świata kryminalistów Rosji, zmarł od ran postrzałowych w moskiewskiej klinice.

Aktualizacja: 13.10.2009 02:51 Publikacja: 13.10.2009 02:45

Rosyjski Al Capone

Foto: Fotorzepa

Na dzisiejszym pogrzebie legendy sowieckiej i rosyjskiej przestępczości milicja spodziewa się mafijnych delegacji z całego świata. A media prognozują wybuch wojny o wpływy między klanami przestępców.

[srodtytul]Skośnooki mafioso[/srodtytul]

69-letniego „Japończyka”, który ksywkę zawdzięczał skośnym oczom i porównaniom do słynnego Miszki Japończyka rozpruwającego odeskie sejfy na początku XX wieku, znał cały świat. Siedział w więzieniach w ZSRR i w USA. W czasach sowieckich najpierw należał do bandy „Mongoła”, potem był związany ze słynną mafią z Sołncewa, którą FBI w połowie lat 90. uznała za największą euroazjatycką organizację przestępczą na świecie. Licząca kilka tysięcy ludzi grupa miała działać w ścisłej współpracy ze służbami specjalnymi na terenie kilkudziesięciu państw. Na przełomie tysiąclecia „Japończyk” odsiadywał wyrok w Ameryce, a po ekstradycji do Rosji miał się związać z mafią gruzińską.

– Stał na czele słowiańskich i gruzińskich organizacji przestępczych, które walczyły z mafią czeczeńską w Moskwie – mówi „Rz” Siergiej Kaniew, dziennikarz śledczy „Nowej Gaziety”.

– Iwankow był człowiekiem numer jeden w przestępczej hierarchii w Rosji, możliwe, że nie tylko Rosji – komentował w rozmowie z kanałem Wiesti Władimir Kaliniczenko, były śledczy Prokuratury Generalnej ZSRR. Iwankow był tzw. worem w zakonie, autorytetem, jednym z najbardziej wpływowych członków przestępczej elity. – To cała kryminalna epoka. Był jak Al Capone – mówi Kaniew.

Reklama
Reklama

28 lipca „Japończyk” wychodził z restauracji Tajskij Slon w północnej części Moskwy, kiedy strzelił do niego snajper, raniąc go w brzuch. W stanie krytycznym trafił do kliniki, gdzie przeszedł operację. Niedługo potem przeżył śmierć kliniczną. W końcu – według jednej z wersji – zmarł wskutek zapalenia otrzewnej. Według innej wersji, a jest ich wiele, „ktoś mu pomógł”, wstrzykując środek, który przyspieszył śmierć. Część mediów spekuluje, że w tę pomoc mogli być zaangażowani ludzie ze służb specjalnych. Jeszcze inne źródła twierdzą, że mogła to być zemsta gruzińskiej mafii za poparcie przez „Japończyka” tzw. mafii asyryjskiej i jej lidera „Dziada Hasana”. – Każda z tych wersji jest prawdopodobna. To świat, w którym naprawdę wszystko jest możliwe – uważa Kaniew.

[srodtytul]Zamachowiec nie żyje? [/srodtytul]

„Gazieta”, powołując się na źródła w kręgach mafijnych, donosi, że snajper, który strzelił do „Japończyka”, spoczywa już w anonimowej mogile. Iwankow, były zapaśnik i wielbiciel malarstwa zarówno w czasach ZSRR, jak i w nowej Rosji, miał rozległe kontakty w rosyjskim show-biznesie. Do jego znajomych należał m.in. gwiazdor popu Josif Kobzon. W latach 90. w Rosji dużo się mówiło o jego związkach z mafią, a on sam twierdził, że „utrzymuje z mafią takie same kontakty jak z ministrami”.

Podobno wiele znanych osób ma się pojawić na dzisiejszym pogrzebie na Cmentarzu Wagańskowskim, gdzie spoczywają wielcy Rosjanie. Uroczystość ma się odbyć z wielką pompą. Przede wszystkim jednak MSW spodziewa się prawdziwego najazdu mafiosów. – Liderzy środowisk kryminalnych już wyruszyli z Europy na pogrzeb swego „towarzysza broni” – mówił agencji Interfax anonimowy przedstawiciel tego resortu. Zdaniem specjalistów nie można wykluczyć, że po śmierci „Japończyka”, która zburzyła równowagę w moskiewskim półświatku, może dojść do prawdziwej wojny gangsterów.

– Do tego wiele nie trzeba. To, że na Wiaczesława Iwankowa dokonano zamachu, świadczy jak był ważny. A jeśli tak, to znaczy, że jest co dzielić i o co walczyć – mówi Kaniew. A milicja się głowi, jak przeciwdziałać skutkom takiej wojny.

[i]Strona Prokuratury Generalnej Rosji: [link=http://genproc.gov.ru/]http://genproc.gov.ru/[/link][/i]

Przestępczość
Strzelanina w liceum w Kanadzie. Nie żyje 10 osób
Przestępczość
Sprawa Jeffreya Epsteina wstrząsa także Norwegią. Dwoje dyplomatów objętych dochodzeniem
Przestępczość
„Patrz, patrz, patrz, okradają ciężarówkę”. Zuchwały napad na włoskiej autostradzie
Przestępczość
Była partnerka Epsteina nie będzie zeznawać. „Będzie mówić szczerze, jeśli Trump ją ułaskawi”
Przestępczość
USA: Dożywocie za próbę zabójstwa Donalda Trumpa
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama