Polski drób wróci do Chin. Co zawarte porozumienie oznacza dla eksporterów?

Po długich pięciu latach przerwy polski drób wróci na największy rynek świata. Chiny kurtuazyjnie zgodziły się uznawać w Polsce regionalizację dla ptasiej grypy. Prezydent Andrzej Duda podpisał w tej sprawie w Pekinie porozumienie.

Publikacja: 25.06.2024 18:08

Polski drób wróci do Chin. Co zawarte porozumienie oznacza dla eksporterów?

Foto: Adobe Stock

Polska dyplomacja triumfuje, bo podczas wizyty prezydenta Dudy w Chinach faktycznie udało się dokonać czegoś, na co rodzimi producenci czekali długie lata. Porozumienie otworzy drzwi dla polskiego drobiu, ale także zagwarantuje, że nie zamkną się one zbyt łatwo. To wyjątkowo dobra wiadomość z branży mięsnej, bo nad wieprzowiną zbierają się czarne chmury jako odprysk napięcia w relacjach handlowych Unii Europejskiej z Chinami.  

Jakie porozumienia podpisał Andrzej Duda w trakcie wizyty w Chinach?

Nie dość, że w w poniedziałek po południu prezydent Duda podpisał porozumienie Polski z Chinami w sprawie regionalizacji, to we wtorek został oficjalnie cofnięty zakaz eksportu polskiego drobiu do Chin. Ta zmiana jest wyjątkowym osiągnięciem polskiej dyplomacji gospodarczej. Nie tylko dlatego, że otwiera rynek chiński, bo do tej pory to był klient ważny, ale nie wysyłaliśmy tam decydujących dla polskiej branży ilości mięsa.

Czytaj więcej

Polska żywność walczy o nowe stoły. Sukces rodzimego mięsa w odległych krajach

- Spotkanie z Przewodniczącym Xi Jinpingiem trwało w sumie 4 godziny. Samo spotkanie w cztery oczy — godzinę. Omówiliśmy dzisiaj najważniejszy tematy i podpisaliśmy szereg ważnych porozumień. Najważniejsze to dotyczące kwestii regionalizacji sprzedaży drobiu. Staniemy się czwartym krajem na świecie, który będzie ją miał – napisał prezydent RP Andrzej Duda na X (dawnym Twitterze). Podobne porozumienia Chiny zawarły wcześniej z USA, Francją i Rosją.

Bardziej szczegółowe informacje zawiera tweet polskiego ambasadora. - To otwarcie drogi do masowej sprzedaży polskiego drobiu i do wielkich zarobków dla naszego sektora drobiowego – napisał Jakub Kumoch, ambasador Polski w Chinach.

Czytaj więcej

Ptasia grypa znowu straszy eksport. Hodowcy liczą straty

Podpisane porozumienie nie oznacza jeszcze, że producenci drobiu już dziś mogą pakować filety do kontenerów i wysyłać je do Chin. Do końca roku mają dopiero zostać uzgodnione wszystkie warunki techniczne. Mimo to, przedstawiciele Krajowej Rady Drobiarstwa, obecni przy tym epokowym dla nich wydarzeniu, wskazują, że bez takich zgód trudno dziś w ogóle prowadzić eksport, bo grypa ptaków występuje dziś powszechnie na całym świecie, o każdej porze roku. 

Co oznacza regionalizacja dla polskich eksporterów drobiu?

Do tej pory jakiekolwiek ognisko grypy ptaków na terenie Polski, a ta choroba wraca niemal co roku wraz z migracjami ptaków, zamykało polskim producentom drobiu możliwość eksportowania mięsa na te rynki, które nie miały z Polską podpisanego porozumienia o regionalizacji. W UE jest to standardem, dlatego wykrycie grypy ptaków, choroby, która wymusza natychmiastowe wybicie całego stada i odkażanie kurników, nie jest już powodem do zmartwień dla całego kraju, a jedynie najbliższego sąsiedztwa danego zakładu.

Chiny, największy rynek mięsa na świecie, długo nie uznawał tego rozwiązania, dlatego Polska, największy producent drobiu w Europie, nie była w stanie umocnić swojej pozycji w Chinach — już dwa razy na długie lata zostaliśmy stamtąd wyrzuceni (ostatni raz w 2019 r.). Sprawy sanitarne, zwłaszcza na Wschodzie, są częstym narzędziem dyplomacji gospodarczej. Chętnie sięga po nie m.in. Rosja, jak wtedy, gdy dekadę temu zablokowała eksport polskich jabłek, co u nas odbiło się dość głośną akcją „#jedz jabłka na złość Putinowi”, a sadowników zmusiło do szybkiego poszukiwania innych rynków zbytu.

Czytaj więcej

Prezes Krajowej Rady Drobiarstwa: Głównym zagrożeniem spadku rentowności jest Ukraina

Polski drób dostał w ubiegłym roku szansę na powrót na rynek Filipin i Wietnamu, wzory świadectw zdrowia dla mięsa wieprzowego i drobiowego z Polski zatwierdzono także w Korei. Eksportu polskiego drobiu oraz wieprzowiny zakazał za to w lutym – Kirgistan, a kolejne doniesienia o salmonelli rozgniewały brytyjski Sanepid. Dla polskich eksporterów niemalejącym problemem jest też nadmierny import do UE mięsa drobiowego z Ukrainy, które wypycha Polaków z rynków zbytu.

Regionalizacja — sukces czy kurtuazja? "Dla Polaków to porozumienie jest bardzo istotne"

Polskie porozumienie jest sukcesem, ale nad handlu żywnością Unii Europejskiej z Chinami zbierają się ciemne chmury. Póki co, mowa jest o wprowadzeniu embarga na handel wieprzowiną. Dlatego sukces ewentualnego ponownego wpuszczenia polskiego drobiu do Chin nieco blednie w kontekście innych niedawnych decyzji chińskiego rządu — w ubiegły poniedziałek ogłosił on wszczęcie dochodzenia antydumpingowego przeciwko unijnym eksporterom wieprzowiny.

Czytaj więcej

Azja zamknięta dla polskiego drobiu

- Jestem przekonany, że decyzja chińskich władz ma drugie dno. Jest to moim zdaniem element geopolityki i decyzja polityczna, która nie ma za wiele wspólnego z aktualną sytuacją rynkową – pisze Wiesław Różański, prezes zarządu Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego (UPEMI). - Być może więc decyzja Chin jest z tym związana, a kraj ten postanowił uderzyć Europę tam, gdzie najbardziej zaboli, a więc w produkcję rolną, w której Europa jest jednym ze światowych liderów – ocenia Różański w komunikacie organizacji.

Jednak Dariusz Goszczyński, dyrektor generalny Krajowej Rady Drobiarstwa, jest dobrej myśli. - Nie ma w tej chwili sygnałów, by embargiem miał być objęty także unijny drób. Być może to jest z tym związane, że państwa europejskie niewiele eksportowaly na rynek chiński w porównaniu do wieprzowiny, więc początkowo ten eksport nie będzie znaczny — mówi Dariusz Goszczyński. - Eksport mięsa wieprzowego jest pod względem ilości wysyłki znacznie większy, więc drób nie ma takiego znaczenia politycznego, a dla Polaków to porozumienie jest bardzo istotne — dodaje szef KRD i podkreśla, że polskim firmom udało się utrzymać relacje z chińskimi kontrahentami sprzed 2019 r. 

Polska dyplomacja triumfuje, bo podczas wizyty prezydenta Dudy w Chinach faktycznie udało się dokonać czegoś, na co rodzimi producenci czekali długie lata. Porozumienie otworzy drzwi dla polskiego drobiu, ale także zagwarantuje, że nie zamkną się one zbyt łatwo. To wyjątkowo dobra wiadomość z branży mięsnej, bo nad wieprzowiną zbierają się czarne chmury jako odprysk napięcia w relacjach handlowych Unii Europejskiej z Chinami.  

Jakie porozumienia podpisał Andrzej Duda w trakcie wizyty w Chinach?

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Przemysł spożywczy
Restauracje znów na fali. Boom na foodtrucki i posiłki zamawiane online
Przemysł spożywczy
Kolejna ukraińska sieć próbuje sił w Polsce. Tym razem chodzi o kawiarnie
Przemysł spożywczy
Znika polski browar z tradycjami. Sąd ogłosił upadłość
Przemysł spożywczy
Problem francuskich winiarzy: za dużo zapasów szampana
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Przemysł spożywczy
Producent znanych paluszków nie zwolni pracowników po pożarze. Dostaną pełną pensję