Reklama

Żywność bez daty przydatności na etykietach jeszcze w tym roku

Większość konsumentów nie rozumie różnicy pomiędzy stwierdzeniami "należy spożyć do" a "najlepiej spożyć przed". Bruksela chce zmienić ten system i to jeszcze w tym roku.
Żywność bez daty przydatności na etykietach jeszcze w tym roku

Foto: Adobe Stock

Zgodnie z propozycją Komisji Europejskiej, która czeka na rozpatrzenie przez Parlament Europejski, oprócz zwrotu „najlepiej spożyć przed” na żywności pojawią się oznaczenia „często dobre po” lub „często dobre dłużej”. Zmiany mają wejść w życie jeszcze w tym roku, ponieważ według unijnych badań większość konsumentów nie rozumie w pełni różnicy między obecnymi oznaczeniami. I gdy data mija, bezrefleksyjnie produkt wyrzuca, choć w wielu przypadkach spokojnie może być nadal spożywany. Dlatego zmiana służyłaby ograniczeniu marnowania żywności, którą można spożywać bez negatywnych skutków dla zdrowia po upływie terminu ważności. Tymczasem w samej Polsce rocznie wyrzuca się ok. 5 mln ton jedzenia, głównie robią to gospodarstwa domowe.

Obecny system oznaczeń jest faktycznie znany specjalistom. W „najlepiej spożyć przed” występuje data, do której produkt zachowa swoje właściwości i nie zepsuje się. Dotyczy to głównie artykułów suchych i trwałych, jak makarony, kasze, ryż, kawy, herbaty, żółty ser, produkty w puszkach itp. Po dacie nie musi być zepsuty i będzie można go spożyć, ale mało kto o tym wie. I to w przypadku tych produktów szykowane są zmiany.

Czytaj więcej

Prezes Tesco oskarżony o molestowanie kobiet. Przyznał się do jednej winy

Z kolei data występująca w „należy spożyć do” stosowana jest głównie do nabiału, mięs, świeżych ryb, niepasteryzowanych soków, sałatek itp. Określa termin, do którego produkt przechowywany w odpowiednich warunkach zachowa swoje właściwości i trwałość. Po upłynięciu terminu produkt jest uznawany za niebezpieczny i nie należy go spożywać.

Z propozycją, aby zrezygnować z oznaczenia „najlepiej spożyć do” na produktach spożywczych, na których ono się znajduje, wystąpiła część państw członkowskich. Eksperci uważają bowiem, że konsument jest w stanie samodzielnie ocenić przydatność do spożycia artykułów, zaś oznakowanie często skłania do niepotrzebnego wyrzucania pełnowartościowej żywności.

Reklama
Reklama

Jak podaje Eurostat, każdego roku w Europie wytwarza się ok. 57 mln ton odpadów żywnościowych, w tym 55 proc., czyli ponad 31 mln ton, powstaje w gospodarstwach domowych. Daje to 127 kg na statystycznego mieszkańca. Ponad 8 mln ton żywności wyrzucamy z powodu złej interpretacji oznakowań na opakowaniach.

Przemysł spożywczy
Bliski Wschód ma świeżej żywności na 10 dni. Widmo głodu nad Iranem
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Przemysł spożywczy
Rosja wstrzymała dostawy zboża do Iranu. Kluczowy gracz na rynku żywności wstrzymuje handel
Przemysł spożywczy
Przez koszty walki z hakerami możemy więcej zapłacić za żywność
Przemysł spożywczy
Burger King wywołał burzę. Słuchawki AI monitorują uprzejmość pracowników
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama