Reklama

Przez embargo żywność może dodatkowo nieco zdrożeć

Tempo wzrostu cen żywności w Polsce ma hamować, choć przeszkodzić temu może zakaz importu z Ukrainy. Ekspertów zastanawia też bardzo szeroki zakres embarga.
Przez embargo żywność może dodatkowo nieco zdrożeć

Foto: Bloomberg

Polski rząd podjął drastyczne decyzje. Niemal z dnia na dzień, jednostronnie, bez uzgodnień krajowych i międzynarodowych, zablokował sprowadzanie do kraju i tranzyt produktów rolnych i żywności z Ukrainy. Tłumaczy to troską o polskich rolników i producentów. Embargo objęło kilkanaście grup towarowych, m.in. zboża, mięso drobiowe, wieprzowinę, wołowinę, cukier, owoce i warzywa, mleko i jego przetwory, miód, a nawet wino. Czy odbije się to na konsumentach?

Artur Waraksa, ekspert ekonomiczny, specjalista sektora agro w ING Banku Śląskim, zwraca uwagę na wstępne dane Ministerstwa Rolnictwa, które wskazują, że w 2022 r. import z Ukrainy do Polski sięgnął 2,76 mld euro (wzrost o prawie 200 proc. r./r.), czyniąc z Ukrainy drugiego największego dostawcę na polski rynek. Eksport natomiast osiągnął 945 mln euro, czyli o 16 proc. więcej w stosunku do 2021 r.

– Jesteśmy dużym producentem i eksporterem żywności z dodatnim bilansem handlowym. Całkowity zakaz importu artykułów rolno-spożywczych nie wpłynie na bezpieczeństwo żywnościowe Polski. Może jednak negatywnie odbić się na podmiotach, które prowadzą wieloletnią współpracę z ukraińskimi dostawcami. Obecnie nie mogą sprowadzać produktów, nawet posiadając odpowiednie pozwolenia i certyfikaty – mówi ekspert Waraksa. – Problem już podkreślają producenci pasz, którzy muszą importować śrutę słonecznikową z Ukrainy, ponieważ krajowa podaż jest niewystarczająca – dodaje.

Czytaj więcej

Ceny zboża spadły o połowę, a chleb drogi. " A dlaczego ma potanieć?"

– Import produktów żywnościowych z Ukrainy nie ma znaczącego wpływu na ceny żywności dla konsumenta – ocenia Grzegorz Kozieja, dyrektor Biura Analiz Sektora Food and Agri w Banku BNP Paribas. – Źródłem krajowej ceny głównych surowców do produkcji żywności są rynki światowe, na które sytuacja w Polsce w zasadzie nie wpływa – podkreśla. Zwraca uwagę, że ceny surowców nie są też jedynym, a dość często nawet nie głównym, czynnikiem kształtującym ceny na półkach sklepowych. Logistyka, koszty pracy, energia i paliwa, koszt funkcjonowania handlu, obciążenia fiskalne – to również kształtuje ceny dla konsumenta i ma co najwyżej pośredni związek z importem surowców rolnych z Ukrainy.

Reklama
Reklama

– Nie można jednak wykluczyć, że szeroka lista produktów objętych embargiem może wpłynąć na produkcję w niektórych zakładach przetwórczych. Zmiana została wprowadzona gwałtownie, na bardzo wiele produktów – mówi ekspert BNP Paribas.

Na szeroki zakres embarga uwagę zwraca też Jakub Olipra. Wskazuje, że o ile Polska konkuruje z Ukrainą na rynkach zboża, roślin oleistych, drobiu, jaj, owoców i warzyw, to w przypadku produktów mleczarskich czy wołowiny mamy istotną przewagę.

Przemysł spożywczy
Zmarł Marian Koral, współzałożyciel legendarnego producenta lodów
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Przemysł spożywczy
Bliski Wschód ma świeżej żywności na 10 dni. Widmo głodu nad Iranem
Przemysł spożywczy
Rosja wstrzymała dostawy zboża do Iranu. Kluczowy gracz na rynku żywności wstrzymuje handel
Przemysł spożywczy
Przez koszty walki z hakerami możemy więcej zapłacić za żywność
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama