Producenci mleka w Europie borykają się ze spadkiem cen skupu po zniesieniu w 2015 r. przez Unię Europejską limitów produkcji. Ich sytuację pogorszyło rosyjskie embargo na import żywności z Zachodu i mniejszy import Chin.

Organizacje rolników twierdzą, że cena 257 euro za 1000 litrów mleka płacona obecnie przez Lactalis, kontrolującą we Francji 20 proc. rynku mleka, jest znacznie poniżej kosztów produkcji, a także o 10-30 euro mniejsza od cen płaconych przez konkurentów, Danone, Sodiaal i Bel. Do Lactalis należą marki mleka, masła i serów President, Bridel, Galbani i Lactel.

- Grupa jest gotowa wznowić rozmowy - stwierdził jej rzecznik Michel Nalet w rozgłośni Europe 1. - Nigdy nie zamknęliśmy drzwi. Nie wymienił jednak możliwej nowej ceny skupu. Nie chciał też powiedzieć, kiedy dojdzie do spotkania z organizacjami rolników. Podkreślił jedynie, że Lactalis ma do czynienia z ostrą konkurencją w Unii, gdzie ceny spadły bardziej w ostatnim roku niż we Francji.

W czerwcu ceny płacone producentom wynosiły we Francji 27,7 euro za 100 kg świeżego mleka, natomiast w Niemczech płacono 23,22 euro, w Wielkiej Brytanii 25,12 euro, a w Holandii 25 euro - wynika z danych Komisji Europejskiej.

Ok.200 rolników, głównie z regionalnych oddziałów największego związku FNSEA nadal protestowało we wtorek rano przed siedzibą Lactalis w Laval, w północno-zachodniej Francji.

Minister rolnictwa Stephane Le Foll zaapelował wcześniej o dialog w sprawie cen skupu mleka, dodał, że rząd jest gotów pełnić rolę mediatora. Zapowiedział przedstawienie w najbliższych dniach szerszego planu realizacji unijnych posunięć zmierzających do zmniejszenia produkcji mleka; plan będzie także dotyczyć producentów bydła mięsnego i zbóż.

Komisja Europejska zapowiedziała w lipcu przyznanie dodatkowych 500 mln euro dla rolników będących w trudnej sytuacji, w tym subwencje za zmniejszanie produkcji mleka. We wrześniu 2015 wyasygnowała 500 mln euro na ustabilizowanie rynku rolnego i zapewnienie mu płynności finansowej.