TBN24 wiele miesięcy czekał na przedłużenie koncesji. Wniosek został rozpatrzony na kilka dni przed jej wygaśnięciem.Stało się to jednak po podjęciu uchwały, która zobowiązuje przewodniczącego do wezwania wszystkich podmiotów do dostosowania swojej struktury właścicielskiej do obowiązujących przepisów.

Czytaj więcej

Trybunał Konstytucyjny sprawdzi, czy TVN może dostawać koncesje?

W uchwale sugeruje się, że w świetle dzisiaj obowiązującego prawa nie powinno się udzielać koncesji podmiotom, w których udział kapitałowy podmiotu dominującego spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego przekracza 49 proc. Liczy, że tak orzeknie Trybunał Konstytucyjny, ale sama skargi składać nie może.

Rada zwróciła uwagę na przepis art. 35 ust. 3, który tworzy wyjątek od bariery kapitałowej. Pozwala on udzielić koncesję także podmiotom zagranicznym, jeśli to spółki zależne od podmiotów spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego. W dość zawiłym wywodzie stwierdziła, że taki przepis może potencjalnie stwarzać dyskryminację polskich podmiotów. Dlatego uznała za konieczną „eliminację z polskiego porządku prawnego art. 35 ust. 3 ustawy”.

KRRiT nie ma kompetencji, by to zrobić. W uchwale zobowiązała swego przewodniczącego, by zwrócił się do premiera o „uporządkowanie regulacji prawnych”. Już we wrześniu zasugerowała zwrócenie się do różnych instytucji upoważnionych do składania wniosku do TK ws. art. 35 ustawy i ewentualnego dyskryminowania podmiotów polskich przez te przepisy.

Jak podają Wirtualne Media, w obozie władzy słychać, że takie pismo w sprawie artykułu 35. ustawy o radiofonii i telewizji oraz ewentualne orzeczenie TK może być elementem presji wobec prezydenta. Kierownictwu PiS zależy bowiem, żeby Andrzej Duda podpisał ustawę określaną jako lex TVN.

Z informacji uzyskanych przez Wirtualne Media wynika również, że ustawa może poczekać w "sejmowej zamrażarce" do orzeczenia TK. Jeśli Trybunał Konstytucyjny uchyli artykuł 35. ustawy o radiofonii i telewizji, działalność stacji telewizyjnych z obcym kapitałem stanie pod znakiem zapytania, a to może skłonić prezydenta do zaakceptowania lex TVN w obecnej lub nieco bardziej umiarkowanej wersji.