Reklama

Czynności sprawdzające podatnika powinny być elektroniczne

Czynności sprawdzające nie powinny się upodabniać do kontroli podatkowej.

Publikacja: 22.12.2014 08:07

Twórcy dzisiejszej ordynacji podatkowej przewidzieli procedurę, która miała służyć mało sformalizowanej weryfikacji oświadczeń podatnika. To tzw. czynności sprawdzające, przewidziane w dziale V ordynacji. Dotyczą one tylko przypadków, gdy podatnik sam deklaruje podatek do zapłaty (a więc nie dotyczą np. podatku od nieruchomości osób fizycznych, rolnego ani leśnego).

Idea mniejszego formalizmu nie zawsze się sprawdza. Urzędy skarbowe stosują tę metodę dość często, np. przed dokonaniem zwrotu VAT. Bywa, że podatnik jest wzywany do stawienia się w urzędzie w określonym dniu i godzinie, by przedstawić stertę dokumentów, głównie faktur – własnych i od kontrahentów. Gdy takie wezwania pojawiają się notorycznie – bo niektóre firmy regularnie korzystają ze zwrotów VAT – takie działania niewiele się różnią od kontroli podatkowej. Co gorsza, nie są one limitowane czasowo tak jak kontrola.

Zdarzają się wprawdzie urzędy prezentujące nowoczesne podejście, akceptujące zeskanowane dokumenty, przesyłane przez podatników e-mailem.

– Wielu urzędników nadal  jednak obawia się tak robić. Nie bez racji, bo używanie elektronicznej formy dostarczania dokumentów w ramach czynności sprawdzających nie ma podstawy prawnej w ordynacji – zauważa Joanna Kanicka-Ziółkowska, doradca podatkowy i partner zarządzający w kancelarii Independent Tax Advisers. Jej zdaniem wyraźne przepisy odnoszące się do elektronicznej korespondencji na linii urząd–podatnik zaoszczędziłyby czasu obu stronom.

Jak jednak zauważa doradca podatkowy Zbigniew Maciej Szymik z Grupy Leader, nie da się sprowadzić czynności sprawdzających tylko do elektronicznej wymiany danych.

Reklama
Reklama

– Urzędnicy powinni mieć możliwość sprawdzenia stanu faktycznego, np. poprzez odwiedziny w firmie i sprawdzenie, czy samochód figurujący na fakturze zakupu rzeczywiście jest przez podatnika używany – mówi Szymik.

Inna propozycja nowego brzmienia przepisów o czynnościach sprawdzających to ograniczenie ich stosowania, gdy dane z deklaracji podatkowej nie budzą wątpliwości.

– Można się zastanowić nad wyłączeniem podejmowania tych czynności, gdy deklarację podpisuje w imieniu podatnika doradca podatkowy. Daje onurzędowi skarbowemu gwarancję prawdziwości danych w niej zawartych – zauważa Szymik. Zastrzega jednak, że w razie wątpliwości, czy te dane są wiarygodne, czynności sprawdzające należałoby dopuścić.

– Gdy doradca podatkowy sam fachowo weryfikuje dokumenty klienta i swoim podpisem bierze na siebie odpowiedzialność za prawdziwość deklaracji podatkowej, trzeba mu zaufać –uważa Szymik.

—Paweł Rochowicz

Nieruchomości
Ceny transakcyjne nieruchomości już jawne. Rejestr otwarty dla wszystkich
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Prawo drogowe
Sąd: odstawienie prawej nogi to błąd eliminujący kierowcę
Praca, Emerytury i renty
1978,49 zł renty z ZUS od 1 marca. Te choroby uprawniają do świadczenia
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama