Parlamentarny Zespół ds. Regulacji Rynku Taxi i Przewozu Osób zorganizował w Senacie debatę o wprowadzeniu wymogu znajomości przez kierowców języka polskiego na poziomie podstawowym.

– Ten temat budzi wiele kontrowersji. Ja przyznaję, że początkowo miałam takie stanowisko, że nie możemy wprowadzać takiego wymogu, bo to nie jest fair. W przypadku wielu zawodów nie wymagamy znajomości polskiego, ale od niektórych wymagamy. Do refleksji na ten temat skłoniły mnie wiadomości, które dostaję od wielu osób, dla których brak możliwości porozumienia się z kierowcą jest problemem. Choćby ze wskazaniem miejsca, w które ma podjechać. Dla osoby z ograniczoną mobilnością to jest kłopot. To to też jeden z istotniejszych postulatów związków zawodowych więc porozmawiajmy o tym – powiedziała przewodnicząca zespołu senator Anna Górska.

Czytaj więcej

Cudzoziemiec w drugim obiegu i bez kontroli. W Polsce przybywa nielegalnych gości

Czy kierowcy taksówek już dziś nie powinni znać języka polskiego?

Zdaniem Pawła Saturskiego, przewodniczącego NSZZ Solidarność Taksówkarzy Zawodowych kierowcy taksówek powinni na poziomie podstawowym znać polski.

– Nie ma dziś podstawy prawnej, która by zabraniała wprowadzić ten wymóg. Art. 5B ustawy o transporcie drogowym mówi, że przewóz osób taksówką wymaga uzyskania licencji, czyli jest to zawód regulowany. Art. 29 ustawy o zasadach uznawania kwalifikacji zawodowych nabytych w państwach członkowskich Unii Europejskiej, mówi z kolei, że osoba, której kwalifikacje zawodowe do wykonywania zawodu regulowanego podlegają uznaniu, jest obowiązana mieć znajomość języka polskiego w stopniu niezbędnym do wykonywania danego zawodu regulowanego. Kolejny, to art. 7 ustawy o języku polskim, który mówi, że w obrocie z udziałem konsumentów używa się języka polskiego. Jest nawet sankcja grzywny za naruszenie tego obowiązku. To są podstawowe przepisy, które nie zabraniają, a wręcz powinny wymuszać od kierowcy taksówki świadczącego usługi w Polsce znajomość języka polskiego – uzasadnił Paweł Saturski.

Szef „Solidarności” taksówkarzy dodał, że wielu krajach UE jest już taki obowiązek. Podał przykład Francji, niektórych landów niemieckich, Hiszpanii, Belgii, Finlandii, Danii, Litwy.

Związkowcy zwracali uwagę na wpływ znajomości polskiego na bezpieczeństwo pasażerów, komfort korzystania z usługi, gdy w każdym momencie pasażer ma prawo zechcieć zmienić trasę czy poprosić kierowcę o pomoc, gdy na przykład źle się poczuje.

Bogusław Łupiński z Samorządnego Związku Zawodowego Taksówkarzy RP dodał, że nawet w kolebce Ubera, w USA, kierowcy taksówek posługują się przynajmniej językiem angielskim w stopniu podstawowym.

– Nie widzę przeszkód, żeby taki wymóg obowiązywał też na naszym rynku – dodał.

Czytaj więcej

Polscy kierowcy włączają się w pozew przeciwko Uberowi. Zarzuty są poważne

Wymóg językowy ograniczy liczbę taksówkarzy

Platformy zarządzające aplikacjami do zamawiania przejazdów taksówką nie widzą potrzeby wprowadzania wymogu znajomości polskiego. Uważają, że klient ma wybór. Może zamówić tradycyjną taksówkę, gdzie można mieć niemal pewność, że kierowca mówi po polsku, lub przez aplikację, gdzie bywa z tym gorzej.

– Debata o bezpieczeństwie pasażerów nie powinna się koncentrować na znajomości języka, lecz na weryfikacji legalności pobytu. Rzeczywiście są osoby starsze czy z ograniczeniami mobilności, które mogą potrzebować tego bezpośredniego kontaktu z kierowcą dlatego my wprowadziliśmy kategorię w języku polskim i mogą w niej jeździć wszyscy kierowcy, którzy legitymują się znajomością języka na odpowiednim poziomie, ale nie widzimy, żeby to była jakaś duża zmiana ze strony pasażerów – powiedział Michał Lutek z Bolt Poland.

– Ten zawód pozwala dziś bez znajomości języka rozpocząć pracę w Polsce i z czasem się go nauczyć. Nie widać palącej potrzeby wprowadzenia zmian u klientów. Skutkiem wprowadzenia takiego wymogu będzie ograniczenie dostępu do zawodu – dodał Tomasz Walczak z Uber Poland.

– Taksówka to nie jest miejsce do nauki języka. Nam wiele osób zgłasza problemy z porozumieniem się z kierowcami. Nie podzielam zdania, że klient ma wybór i to rozwiązuje problem. Proszę sprawdzić, jak niewielki zasób słów trzeba przyswoić, by uzyskać potwierdzenie znajomości języka na poziomie podstawowym, a poprawiłoby to bezpieczeństwo pasażerów i zapewniło im usługę na odpowiednim poziomie – dodał Marek Wójcik, ekspert ds. legislacji Związku Miast Polskich.

Rozmówcy dopytywali czy w przygotowywanej nowelizacji ustawy o transporcie drogowym może się znaleźć wymóg znajomości języka polskiego?

Czytaj więcej

Drogie paliwo topi w długach tysiące taksówek

Będą obowiązkowe kursy dla kierowców

– Tego rozwiązania w naszym projekcie nie ma, bo nie ma co do niego konsensusu. Aczkolwiek projekt zawiera regulację wprowadzającą obowiązek ukończenia kursu dla kierowców taksówek. W rozporządzeniu minister określi warunki i tryb tego szkolenia i myślę, że nie będzie przeprowadzane w językach egzotycznych. Kierowcy, którzy nie znają polskiego czy angielskiego, nie ukończą tego szkolenia – odpowiedział przedstawiciel Ministerstwa Infrastruktury sugerując, że może to być rozwiązanie problemu.

Alternatywa zaliczenia kursu w innym języku niż polski nie zadowoliła zwolenników wprowadzenia nowego wymogu dla taksówkarzy. Przewodnicząca zespołu zasugerowała możliwość organizowania bezpłatnych kursów polskiego, które należałoby ukończyć w celu legalizacji pobytu w naszym kraju i uzyskania licencji na taxi, a także zapowiedziała wystąpienie do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji o analizę przepisów o analizę przepisów regulujących już dziś ten zawód, a rozproszonych w kilku ustawach. Jeśli potwierdziłaby się interpretacja Pawła Saturskiego, to by oznaczało, że kierowcy taksówek mają już obowiązek znajomości polskiego.