Mimo że kilka dni temu minęło 37 lat od ratyfikowania przez Polskę konwencji ONZ w sprawie zakazu stosowania tortur, to w Kodeksie karnym nadal nie stanowią one odrębnego przestępstwa.

W konwencji zdefiniowane jest ono jako umyślne zadanie osobie ostrego bólu lub cierpienia fizycznego bądź psychicznego w celu uzyskania od niej informacji lub wyznania, ukarania jej za czyn popełniony przez nią lub osobę trzecią, albo podejrzewaną o jego popełnienie, a także zastraszenia lub przymuszenia albo z jakiegokolwiek powodu opartego na dyskryminacji, gdy dolegliwość ta jest powodowana przez funkcjonariusza państwowego lub inną osobę występującą w charakterze urzędowym albo za ich zgodą.

Czytaj więcej

W Polsce wciąż brak prawnej definicji tortur

Zakaz stosowania tortur. Brakuje definicji w polskich przepisach

Na nic zdają się apele organizacji pozarządowych, organizacji międzynarodowych, ekspertów czy rzecznika praw obywatelskich. Ten ostatni wzywając polityków do zmian, wielokrotnie informował, że w Polsce dochodzi do stosowania tortur, a brak odrębnego przestępstwa w tym zakresie w Kodeksie karnym utrudnia lub wręcz uniemożliwia kwalifikację konkretnych czynów jako tortury w rozumieniu konwencji. W konsekwencji uniemożliwione jest też szybkie i bezstronne dochodzenie oraz wymierzanie odpowiedniej kary sprawcom.

– Uważam, że skodyfikowanie przestępstwa tortur jest konieczne. Pracujemy nad tym i zapewniam, że taka nowelizacja się pojawi – mówiła „Rzeczpospolitej” w sierpniu 2024 r. wiceministra sprawiedliwości Maria Ejchart.

Ponad dwa lata po tych zapowiedziach resort sprawiedliwości nadal pracuje nad regulacjami, które mają czynić zadość przepisom konwencyjnym w sprawie tortur. Mowa o przygotowywanej noweli Kodeksu karnego z 15 września 2025 r. Pierwotnie projekt przewidywał m.in. dodanie definicji legalnej tortur, utworzenie odrębnego, powszechnego typu stosowania tortur oraz zastąpienie znamienia „szczególnego udręczenia” znamieniem „stosowania tortur”.

Czytaj więcej

Hanna Machińska: Tortury, hańba naszego stulecia

Stosowanie tortur nie będzie odrębnym przestępstwem

To już jednak przeszłość. Proponowane przez ministerstwo zmiany w zakresie dotyczącym tortur negatywnie oceniła bowiem Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego. Zdaniem ekspertów zaproponowana definicja tortur nie jest równoważna definicji konwencyjnej, a tortury zostały określone jako przestępstwo powszechne oderwane od nexus państwa, na którym opiera się konwencja. Komisja zarekomendowała przy tym szereg niezbędnych zmian w projektowanych przepisach.

Jak ustaliliśmy, w rezultacie ministerstwo zmieniło kluczowe rozwiązania w projekcie. – Zrezygnowano przy tym z definicji legalnej tortur oraz utworzenia nowego powszechnego typu przestępstwa stosowania tortur – informuje resort.

Kierując się wskazówkami komisji kodyfikacyjnej – jak twierdzi Ministerstwo Sprawiedliwości – opracowano nowe brzmienie art. 246 k.k. Obecnie przepis ten stanowi: „funkcjonariusz publiczny lub ten, który działając na jego polecenie w celu uzyskania określonych zeznań, wyjaśnień, informacji lub oświadczenia stosuje przemoc, groźbę bezprawną lub w inny sposób znęca się fizycznie lub psychicznie nad inną osobą, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10”. Resort proponuje poszerzenie dotychczasowego znamienia o okoliczności ujęte w konwencji: ukaranie za czyn bezprawny, zmuszenie do określonego zachowania, dyskryminację. Ma też zostać wprowadzony typ kwalifikowany, związany ze szczególnym okrucieństwem.

Czytaj więcej

Mniej osób za kratami niż za PiS, ale znów przybywa więźniów

Kary za obrót środkami do torturowania. Nowelizacja dopiero w przyszłym roku

Mimo że projekt nie definiuje przestępstwa tortur, to przewiduje penalizację obrotu środkami służącymi do torturowania. W ten sposób zapewnione ma być stosowanie w Polsce rozporządzenia unijnego z 2019 r.

Oprócz tego projekt reguluje też typ wymuszonego zaginięcia. – Jego istota polega na nieudzieleniu lub podaniu nieprawdziwych informacji osobie uprawnionej (np. obrońcy), odnoszących się do osoby pozbawionej wolności, uniemożliwiając tej ostatniej w ten sposób skorzystanie z ochrony prawnej (art. 189b § 1 k.k.) – informuje ministerstwo.

Resort sprawiedliwości chce dodać też do kodeksu art. 189b § 2 wprowadzający typ kwalifikowany i ustanawiający odpowiedzialność za popełnienie przestępstwa „wymuszonego zaginięcia” w celu wykonania lub wsparcia polityki państwa. Zaproponowano także dodanie do art. 189b § 3 k.k. wprowadzającego odpowiedzialność przełożonego za brak należytej kontroli nad sprawcą przestępstwa „wymuszonego zaginięcia” oraz do art. 189b § 4 k.k. wprowadzającego typ uprzywilejowany, polegający na popełnieniu z winy nieumyślnej przestępstwa braku należytej kontroli nad sprawcą przestępstwa „wymuszonego zaginięcia”.

Czytaj więcej

Prof. Paweł Daniluk o projekcie kodeksu wykroczeń. „Niektóre rozwiązania to jakiś żart”

Co dalej z projektem w sprawie tortur? Jak ustaliliśmy tkwi on w resorcie sprawiedliwości i został przekazany do Departamentu Legislacji w celu dalszych prac. Zmienione przepisy muszą bowiem otrzymać ponowną zgodę kierownictwa Ministerstwa Sprawiedliwości i zostać ponownie przekazane do Zespołu do spraw Programowania Prac Rządu. Oznacza to, że na przyjęcie tego projektu przez Radę Ministrów i wysłanie go do Sejmu jeszcze w tym roku szanse są niewielkie.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”
Zuzanna Ganczewska, prawniczka z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka

Rezygnacja z definicji tortur i z utworzenia odrębnego przestępstwa jest niepokojąca. Jednak wiele będzie zależało od ostatecznego, konkretnego brzmienia przepisu 246 k.k., którego modyfikację zapowiada Ministerstwo Sprawiedliwości. Na gruncie konwencji w sprawie zakazu tortur kluczowe jest to, żeby w prawie karnym był przepis obejmujący w całości konwencyjne znamiona tortur. Wydaje się, że ujęcie tego w definicji i odrębnym przepisie byłoby właściwym rozwiązaniem. Jednak odpowiednia modyfikacja obowiązujących już regulacji może okazać się wystarczająca do wykonania zobowiązań wynikających z konwencji. 

Moje wątpliwości budzi zakres podmiotowy art. 246 k.k., który ma być modyfikowany, a konkretnie to, czy będzie on obejmował osoby działające za przyzwoleniem władzy publicznej. Poza tym znamiona przestępstwa, o które resort zamierza uzupełnić ten przepis, są nieco inaczej sformułowane w konwencji. Niewykluczone, że w związku z tym mogą pojawić się pewne rozbieżności w orzecznictwie. 

Wreszcie ministerstwo zapowiada wprowadzenie typu kwalifikowanego, znamionowanego szczególnym okrucieństwem, podczas gdy w konwencji znamionami tortur są ostry ból lub cierpienie fizyczne lub psychiczne. Może się okazać, że na gruncie polskiego prawa karnego pojęcia te nie będą jednoznacznie stosowane.