W czwartek, 22 października, w Ministerstwie Sprawiedliwości (MS) odbyło się ostatnie z cyklu trzech spotkań z przedstawicielami banków oraz kredytobiorców, podczas których pełnomocniczka ministra sprawiedliwości ds. ochrony praw konsumenta dr Aneta Wiewiórowska-Domagalska nieoficjalnie przedstawiła założenia do projektu nowej ustawy o kredycie konsumenckim. Z ustaleń „Rzeczpospolitej” wynika, że resort zamierza znacząco ograniczyć możliwość powoływania się przez kredytobiorców na sankcję kredytu darmowego (SKD). Rolę „straszaka” dla niedopełniających obowiązków informacyjnych banków ma przejąć Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

UOKiK zamiast SKD

To właśnie ta instytucja, w zamyśle MS, ma prowadzić postępowania przeciwko bankom naruszającym zbiorowe interesy swoich konsumentów i wymierzać im za to kary. Zdaniem Wiewiórowskiej-Domagalskiej konieczność wdrożenia tego rozwiązania wynika wprost z unijnej dyrektywy, która ciężar ochrony prawa konsumentów przesuwa z sądów na instytucje kontrolne i sankcje administracyjne. Natomiast SKD jako narzędzie stosowane w indywidualnych sprawach ma znaleźć zastosowanie wyłącznie w przypadku najcięższych naruszeń. Dziś podstawy do uruchomienia tego mechanizmu są szerokie. Wystarczy, że w umowie kredytowej zabraknie wymaganych przez przepisy informacji, niezależnie od ich doniosłości. Skutek tego typu niefrasobliwości, w myśl obowiązujących dziś regulacji, może być dla kredytodawcy dramatyczny. Przepis stanowi bowiem, że naruszenie skutkuje całkowicie darmowym kredytem. W praktyce oznacza to, że kredytobiorca musi zwrócić jedynie pożyczony kapitał.

Czytaj więcej

Sankcja kredytu darmowego na nowych zasadach. Założenia ustawy we wrześniu

Resort sprawiedliwości zamierza ograniczyć SKD wyłącznie do najpoważniejszych naruszeń. Chodzi m.in. o pominięcie przez bank informacji o całkowitym koszcie kredytu albo stopie oprocentowania, czy też zastrzeżenie prowizji z naruszeniem przepisów ustawy. W przypadku mniej poważnych naruszeń, np. pobrania od kredytobiorcy nienależnej opłaty karą ma być obowiązek jej zwrotu. Jako inspirację do wdrożenia tego typu sankcji określonych jako „sankcje prywatnoprawne made to measure” (szyte na miarę) resort wskazał art. 23 ustawy o prawach konsumenta, który zwalnia konsumenta z ponoszenia kosztów opłat, których przedsiębiorca nie opatrzył stosownymi informacjami.

Ministerstwo Sprawiedliwości się nie spieszy

Pierwotnie za przygotowanie nowej ustawy o kredycie konsumenckim odpowiadał UOKiK. W maju premier zdecydował o zawieszeniu prac nad nowelizacją, a nadzór nad nią przekazał do resortu sprawiedliwości. W wersji przygotowanej przez UOKiK przewidywano tzw. miarkowanie SKD. W rezultacie w zależności od rodzaju naruszenia kredytobiorca mógłby liczyć na w pełni darmowy kredyt albo obniżenie ponoszonych przez niego kosztów (odsetek i opłat) o połowę. Z naszych informacji wynika, że MS nie jest zwolennikiem tego rozwiązania. W praktyce skutkowałoby ono bowiem koniecznością podjęcia decyzji przez sąd, co wydłużałoby postępowania. W przypadku jednej i wąsko zakrojonej SKD proces rozstrzygania sporów na linii bank – kredytobiorca będzie bardziej automatyczny.

Czytaj więcej

Aneta Wiewiórowska-Domagalska, Maciej Bujalski: Rewolucja w dyrektywie o kredycie konsumenckim

W rozmowie z „Rzeczpospolitą” uczestnicy tajnego spotkania w MS wskazują, że projekt ustawy zostanie opublikowany przez resort dopiero na początku grudnia. Powodem ma być konieczność dopracowania konkretnych przepisów i chęć uwzględnienia głosu samych zainteresowanych.

Etap legislacyjny: projekt oczekuje na wpis do wykazu prac rządu