Unieważnianie umów kredytowych indeksowanych i denominowanych do walut obcych skutkuje rosnącym zainteresowaniem sposobami rozliczeń świadczeń spełnionych przez strony. Na obecnym etapie samo uznanie umowy za nieważną z powodu obecności w niej klauzul abuzywnych dotyczących mechanizmu przeliczania świadczeń nie budzi wątpliwości. Panuje zgoda co do tego, że gdy umowa kredytu upada ze skutkiem wstecznym, dotychczasowe przesunięcia majątkowe tracą podstawę prawną. Zarówno wypłacony przez bank kapitał, jak i spłacane przez lata raty stają się świadczeniami nienależnymi (art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c.). Jednakże sam sposób rozliczenia stron wciąż stanowi arenę gorących sporów. Ponieważ kwestia ta nadal budzi wątpliwości w praktyce sądowej, poniżej przedstawiam poszerzone stanowisko w tym zakresie. W polskiej praktyce orzeczniczej wykształciły się dwie przeciwstawne koncepcje mające realizować ustawowy obowiązek zwrotu korzyści: teoria salda oraz teoria dwóch kondykcji. Niniejszy artykuł przedstawia dogmatyczną analizę obu teorii oraz wskazuje, dlaczego jedynym prawidłowym, zbieżnym z naturą długu pieniężnego rozwiązaniem jest rozliczenie według teorii salda.