Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak cyfryzacja i automatyzacja zmieniają zatrudnienie w oddziałach i centralach banków.
- Jak banki oceniają perspektywy zatrudnienia w ciągu najbliższych 12 miesięcy.
- Jak sztuczna inteligencja może wpłynąć na liczbę miejsc pracy w sektorze finansowym.
- Jakich specjalistów banki poszukują i które kompetencje będą coraz bardziej cenione na rynku pracy.
Sektor finansowy od dawna nie należy do najszybciej rosnących branż w Polsce, ale ostatnie kilka lat przyniosło kruchą odbudowę zatrudnienia po pandemicznych, ostrych redukcjach. Teraz wszystko wskazuje na to, że nawet ten okres dobiega końca.
Zatrudnienie w bankach wyhamowuje. Co pokazują dane KNF?
Z danych Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że w sierpniu 2026 r. łączna liczba etatów w sektorze bankowym jeszcze wzrosła rok do roku, do 149,3 tys., ale dynamika wyniosła zaledwie 0,5 proc. To najmniejszy wzrost od marca 2023 r. Dla porównania, w sierpniu 2025 r. liczba etatów zwiększyła się o 1,6 proc., a na początku 2026 r. zatrudnienie było o 2 proc. wyższe niż rok wcześniej.
Czytaj więcej
Pekao przymierza się do zmiany wizerunku. Według doniesień serwisów internetowych bank rozważa rebranding, który objąć może także nazwę. W pracach...
W ujęciu miesiąc do miesiąca widać już nawet spadki. W lipcu z sektora ubyło 199 pracowników, a w sierpniu – kolejnych 213 osób.
Potwierdzeniem schłodzenia bankowego rynku pracy są również tendencje dotyczące rekrutacji. Wrześniowy Barometr Rynku Ofert Pracy BIEC wskazał na spadki liczby ogłoszeń o pracę w finansach oraz utrzymującą się ujemną dynamikę w branży bankowej. Liczba procesów rekrutacyjnych pozostaje przy tym relatywnie niska na tle historycznych danych.
– Rynek pracy w bankowości jest nadal aktywny, ale jednocześnie pracodawcy podchodzą do rekrutacji bardziej selektywnie niż kilka lat temu, w okresie intensywnego zwiększania zatrudnienia – potwierdza Agnieszka Gajewska, Associate Business Manager w Hays Poland. – Banki otwierają nowe rekrutacje, natomiast przed podjęciem takiej decyzji dokładnie analizują potrzebę zatrudnienia, a same procesy częściej koncentrują się na konkretnych kompetencjach lub stanowiskach istotnych biznesowo.
Mniej etatów w oddziałach banków, wolniejszy wzrost w centralach
Z danych KNF wynika również, że kontynuowany jest wyraźny spadek zatrudnienia poza centralami banków. W sierpniu 2026 r. w oddziałach i placówkach stacjonarnych pracowało 53 tys. osób, o 1,9 tys. mniej niż rok wcześniej i aż o 10 proc. mniej niż w połowie 2022 r. To trwały trend, wynikający z kurczenia się fizycznej sieci banków wraz z cyfryzacją i automatyzacją usług finansowych.
Przez pewien czas ubytki zatrudnienia w oddziałach kompensował wzrost liczby etatów w centralach banków. Obecnie pracuje tam około 96,3 tys. osób – o 2,9 proc. więcej niż przed rokiem i o 21 proc. więcej niż w połowie 2022 r. Jednak i ta ścieżka potencjalnej kariery w finansach powoli się zamyka, ponieważ także w tym obszarze widać wyraźną zadyszkę. W ostatnich miesiącach dynamika zatrudnienia w centralach wyraźnie spadła, a w samym sierpniu odnotowano nawet niewielki spadek liczby etatów w porównaniu z lipcem.
Czy sztuczna inteligencja zastąpi pracowników banków?
Spowolnienie rekrutacji i spadki liczby pracowników z miesiąca na miesiąc rodzą pytania o przyszłość rynku pracy w finansach. Czy banki stanęły u progu nowej fali redukcji etatów? I czy scenariusz zastępowania ludzi przez sztuczną inteligencję właśnie zaczyna się realizować? Eksperci zaliczają przecież sektor finansowy do branż szczególnie narażonych na skutki automatyzacji. Z niedawnego raportu Banku Światowego dla Polski wynika, że utrata miejsc pracy spowodowana rozwojem AI może wynieść nawet 24,8 proc. (w perspektywie do 2035 r.), a największe straty obejmą pracowników biurowych i specjalistów. Obawy podgrzewają doniesienia o restrukturyzacjach i zwolnieniach grupowych ogłaszanych przez pojedyncze poszczególne instytucje już teraz, przykładowo przez polski oddział globalnego banku HSBC.
Czytaj więcej
Globalna fala redukcji etatów w korporacjach uderza w krakowski rynek pracy. Jak poinformował Onet, po niedawnych doniesieniach o zwolnieniach grup...
O perspektywy zatrudnienia w ciągu najbliższych 12 miesięcy zapytaliśmy największe banki giełdowe. Z ich odpowiedzi wynika, że nie planują dużych zwolnień grupowych, ale jednocześnie żaden z nich nie deklaruje dynamicznego wzrostu zatrudnienia netto. Podobnie jest z rekrutacjami: nikt ich nie redukuje do zera, za to wyraźnie widać, że wymagania wobec nowych pracowników mocno rosną.
– Na strukturę i poziom zatrudnienia w najbliższych 12 miesiącach największy wpływ będą miały zmieniające się oczekiwania klientów, rozwój bankowości cyfrowej oraz wdrażanie nowych technologii, w tym rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji i automatyzacji procesów – usłyszeliśmy w PKO BP. – Zmiany te wpłyną przede wszystkim na profil poszukiwanych kompetencji – podkreśla bank. – Obecnie zakładamy utrzymanie poziomu zatrudnienia. Nie wykluczamy jednak niewielkich wzrostów w wybranych obszarach – podaje też mBank.
Czytaj więcej
Wrzesień był kolejnym miesiącem, w którym liczba ofert pracy w największych serwisach rekrutacyjnych przebiła wynik sprzed roku. Na razie jednak ni...
Praca w bankowości: jakie kompetencje są najbardziej poszukiwane?
Jeśli chodzi o rekrutacje, takie procesy wciąż są prowadzone, przy czym, jak podkreślają bankowcy, coraz większe znaczenie mają tu kompetencje związane z nowymi technologiami i AI, bo też te technologie mają być siłą napędową bankowego biznesu. PKO BP podaje przykładowo, że obecnie poszukuje specjalistów i ekspertów w obszarach technologicznych, cyberbezpieczeństwa, analityki i wsparcia biznesu oraz pracowników odpowiedzialnych za zdalną obsługę klientów. A mBank dodaje, że ważna jest również umiejętność łączenia wiedzy eksperckiej z kompetencjami uniwersalnymi, takimi jak współpraca, komunikacja i krytyczne myślenie.
– Bank Pekao w trybie ciągłym prowadzi rekrutacje. W tej chwili mamy otwartych około 350 procesów – informuje z kolei biuro prasowe banku. – Naszym zdaniem największym wyzwaniem sektora bankowego w najbliższych latach nie będzie brak miejsc pracy, lecz szybka zmiana kompetencji – podkreśla jednocześnie.
Zdaniem władz Pekao rozwój sztucznej inteligencji, automatyzacji i nowych technologii zmieni sposób wykonywania pracy praktycznie we wszystkich obszarach banku. Część zadań będzie realizowana szybciej i efektywniej dzięki wsparciu technologii, ale jednocześnie wzrosną wymagania związane z regulacjami, bezpieczeństwem, analizą danych i obsługą klientów. – W efekcie kluczowym pytaniem nie jest dziś „ile osób będziemy zatrudniać”, lecz „jakie kompetencje będą potrzebne i jak przygotować do nich pracowników”. W naszej ocenie przyszłość rynku pracy w bankowości to nie zastępowanie ludzi przez technologię, ale model, w którym ludzie i sztuczna inteligencja pracują razem – zaznacza Pekao.
Czytaj więcej
Mam nadzieję, że młodzi ludzie bardziej zaangażują się w debatę publiczną na temat przyszłości gospodarki, długu publicznego i emerytur – mówi prof...
Banki szukają ekspertów. Liczą się finanse, technologia i analiza danych
Również zdaniem ekspertów poprzeczka wobec kandydatów do pracy w bankach jest zawieszona coraz wyżej. – W naszych projektach szczególnie widoczne jest zapotrzebowanie na doświadczonych specjalistów, m.in. w bankowości korporacyjnej, analizie ryzyka kredytowego, Structured Finance i Project Finance oraz sprzedaży i relacjach z klientami biznesowymi – wylicza Agnieszka Gajewska z Hays Poland. – Pojawia się też coraz więcej zapytań dotyczących ról związanych z transformacją, CRM, AI i wykorzystaniem danych, czyli kompetencji łączących znajomość sektora finansowego z technologią.
Ekspertka dodaje, że banki nie są obecnie wyjątkiem w szeroko pojętym sektorze finansowym, jeśli chodzi o trendy na rynku pracy. Dominuje większa dyscyplina kosztowa, ostrożność przy tworzeniu nowych etatów i nastawienie na wzrost efektywności. Jednocześnie utrzymuje się zapotrzebowanie na konkretne, trudniej dostępne kompetencje.