Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego rosnąca liczba ofert pracy nie musi oznaczać realnego ożywienia na rynku.
  • W których branżach najszybciej przybywa wakatów, a gdzie widać już skutki postępującej automatyzacji.
  • Ilu pracowników biurowych rozważa zmianę pracodawcy i co jest ich główną motywacją.
  • Czemu w najbliższych miesiącach łatwiej będzie o pracę dorywczą niż o stały etat.

Ponad 269,4 tys. nowych ofert pracy opublikowano we wrześniu na 50 największych portalach pracy. To czwarty z rzędu miesiąc, w którym liczba ogłoszeń przebiła poziom z poprzedniego roku – wynika z raportu firmy Grant Thornton, który „Rzeczpospolita” opisuje jako pierwsza. Jego wrześniowe dane potwierdzają poprawę koniunktury na rynku pracy, którą widać też w niemal wszystkich analizowanych w raporcie grupach zawodowych.

Zdaniem autorów raportu bazującego na danych z systemu rekrutacyjnego Element, pozytywnym sygnałem jest wzrost liczby ogłoszeń we wrześniu w stosunku do sierpnia – o tej porze roku liczba ofert pracy często spada z uwagi na wygaszanie sezonowych miejsc pracy w rolnictwie czy turystyce. Podstawy do umiarkowanego optymizmu daje też średnia krocząca dynamika roczna z trzech miesięcy, która utrzymała się na poziomie 3 proc.

Czytaj więcej

Demografia wspiera dziś polski rynek pracy. Tylko przejściowo

Firmy tworzą nowe miejsca pracy, czy wypełniają wakaty?

Jak jednak zaznacza Magdalena Marcinowska, partner w Grant Thornton, umiarkowana skala wrześniowej poprawy przemawia za ostrożną oceną siły ożywienia. Wprawdzie powtarzalność wzrostów na największych portalach rekrutacyjnych i ich szerszy zasięg mogą wskazywać, że firmy stopniowo odzyskują gotowość do zatrudniania, lecz sama liczba ogłoszeń nie rozstrzyga, czy pracodawcy tworzą nowe miejsca pracy, czy uzupełniają wakaty po odejściach. – To ważne rozróżnienie: w drugim przypadku więcej rekrutacji może współistnieć ze stabilnym zatrudnieniem – zaznacza Magdalena Marcinowska.

Również Maria Drozdowicz-Bieć, ekonomistka i ekspertka Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) ocenia, że obecne rekrutacje mogą być po części wynikiem starzenia się polskiego społeczeństwa i przechodzenia na emeryturę kolejnych roczników „baby boomers”. Zdaniem ekonomistki, na razie na rynku pracy nie widać przełomu, o który zresztą trudno w warunkach dużej niepewności geopolitycznej pogarszającej na całym świecie klimat inwestycyjny. Co więcej, Polska nie jest już krajem o niskich kosztach pracy, które przez długie lata były dla wielu zachodnich firm silną zachętą do inwestycji nad Wisłą, bo dzisiaj konkurencyjnymi kosztami pracy kuszą np. Bułgaria i Rumunia.

Foto: Rzeczpospolita

Monika Fedorczuk, dyrektorka Urzędu Pracy m.st. Warszawa, zwraca uwagę, że część wrześniowego wzrostu w ofertach pracy może być sezonowym efektem związanym z ożywieniem rekrutacyjnym w sektorze edukacji. To ożywienie – widoczne już od sierpnia – dotyczy także Warszawy, gdzie we wrześniu przybyło ofert pracy dla nauczycieli, wychowawców do przedszkoli i żłobków, a także dla personelu pomocniczego. Jak jednak wynika z podanych przez PAP szacunków resortu pracy, liczba wolnych miejsc pracy i aktywizacji zawodowej zgłoszonych we wrześniu do urzędów pracy (38,1 proc.) była o 3 tys. mniejsza niż rok wcześniej (choć o 2,8 tys. większa niż w sierpniu).

Zawody medyczne liderem wzrostu liczby ofert pracy

Według raportu Grant Thornton, który nie wyodrębnia zawodów związanych z edukacją, we wrześniu liderem wzrostu liczby ogłoszeń o pracy były ponownie zawody medyczne – na czele z lekarzami, którzy mieli do wyboru prawie 1,9 tys. ofert pracy, o 16 proc. więcej niż rok wcześniej. O kilkanaście (13-14 proc.) zwiększył się też liczony rok do roku wybór ofert pracy dla pielęgniarek i ratowników medycznych, choć tych ostatnich poszukiwano znacznie rzadziej (193 oferty).

W pozostałych grupach zawodowych wrześniowe ożywienie rekrutacji nie było już tak wyraźne, a liczba ofert pracy była średnio o 2-3 proc. większa niż przed rokiem. O 3 proc. większy wybór ofert pracy niż przed rokiem mieli np. kandydaci do pracy w IT (średnią podwyższył 12-proc. wzrost liczby propozycji pracy dla specjalistów od cyberbezpieczeństwa) oraz w HR, gdzie pozytywnym sygnałem jest kolejny, tym razem 4-proc. wzrost liczby ofert pracy dla rekruterów.

Jedyną kategorią, w której miał miejsce spadek w ujęciu rocznym są zawody związane z pracą fizyczną – o 7 proc. zmalała we wrześniu liczba ofert pracy dla magazynierów i kasjerów-sprzedawców, co można przypisać także widocznej w logistyce i w handlu automatyzacji. Warto też zauważyć, że pracownicy fizyczni, w tym magazynierzy i sprzedawcy są grupą najczęściej poszukiwaną poprzez urzędy pracy (gdzie firmy nie muszą płacić za ogłoszenie).

Zdaniem Magdaleny Marcinowskiej, kolejne miesiące pokażą, czy wrześniowe ogłoszenia przełożą się na faktyczne zatrudnienie i wzrośnie popyt na pracowników również tam, gdzie na razie pozostaje słaby. Pozytywnym sygnałem mogą być opisane już w „Rzeczpospolitej” wyniki barometru agencji zatrudnienia ManpowerGroup na IV kwartał, który pokazał nie tylko wzrost, ale też znaczącą przewagę firm planujących nowe rekrutacje nad tymi, które chcą ograniczyć liczbę pracowników. Odsetek firm planujących powiększenie zespołów w IV kw. wzrósł teraz do 32 proc. (z 28 proc. rok wcześniej), przy jednoczesnym spadku udziału firm planujących cięcia kadrowe (z 18 do 15 proc.).

Przybyło pracowników chętnych do zmiany pracodawcy

Zwiększa to szanse na realizację planów 40 proc. pracowników biurowych, którzy w udostępnionym „Rzeczpospolitej” najnowszym badaniu Manpower zadeklarowali chęć zmiany pracy w ciągu najbliższych 3-13 miesięcy. To o 5 p.p. więcej niż przed rokiem. Według badania, którym w lipcu firma SW Research objęła 750 pracowników white collar, największą gotowość do zmiany pracy przejawia wyższa kadra menedżerska, czyli dyrektorzy, wśród których ponad połowa (53 proc.) rozważa taki krok w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Najmniej skłonni do zmiany pracodawcy pozostają przedstawiciele kadry zarządzającej (64 proc. nie planuje zmiany) oraz specjaliści (61 proc.).

Zdaniem Marty Szymańskiej, liderki specjalizacji w Manpower, widać nieznacznie większy napływ kandydatów poszukujących nowego pracodawcy niż przed rokiem. Z badania wynika też, że ponad jedna czwarta chętnych do zmiany to bierni kandydaci, którzy czekają na propozycje rekruterów, albo dopiero rozważają taki krok. Aktywne poszukiwania nowego zatrudnienia (w tym regularne aplikowanie na ogłoszenia o pracy i udział w rekrutacjach) prowadzi jednak tylko 18 proc. osób myślących o zmianie pracodawcy. Większość tej grupy (53 proc.) przegląda wprawdzie oferty, lecz aplikuje tylko na wybrane stanowiska.

Czytaj więcej

Rewolucja na średnim szczeblu: AI zmienia strukturę zatrudnienia

Najbardziej zaangażowani w poszukiwania nowej pracy są początkujący pracownicy na stanowiskach asystenckich (26 proc.), których też często do takiej zmiany skłania chęć zdobycia wyższego wynagrodzenia (67 proc.). Jeszcze częściej ten powód wskazuje średnia kadra menedżerska (71 proc.), która jednak aplikuje tylko na wybrane oferty.

Łatwiej niż o etat będzie o pracę dorywczą

Tym bardziej, że – jak zaznacza Marta Szymańska – większy napływ kandydatów nie zawsze przekłada się na zatrudnienie, gdyż procesy decyzyjne w firmach (przy rekrutacji stałych pracowników) trwają dość długo. – Pracodawcy analizują, czy dana osoba sprawdzi się w organizacji, jaki jest jej potencjał rozwojowy oraz jak radzi sobie z adaptacją do zmian – wyjaśnia ekspertka Manpower.

Dużo łatwiej i szybciej będzie w IV kw. o pracę dorywczą. Jak pokazał opublikowany w poniedziałek Wskaźnik Pracy Dorywczej na IV kwartał opracowany przez agencję pracy natychmiastowej Tikrow, 70 proc. badanych firm będzie w końcówce roku, w tym w okresie świątecznym, szukać pracowników dorywczych. Największe zapotrzebowanie na tymczasową pracę widać w produkcji, gdzie 79 proc. badanych firm zapowiada rekrutację pracowników dorywczych oraz w handlu i w logistyce (65 proc.). Jak komentuje Krzysztof Trębski, prezes Tikrow, najczęstszym powodem sięgania po pracowników tymczasowych są wysokie koszty pracy wskazane przez 43 proc. firm.