AI zmienia charakter pracy, a nie po prostu ją ogranicza – twierdzi Amanda Luther, dyrektor zarządzająca i senior partner w firmie doradczej Boston Consulting Group, a także współautorka jej najnowszego raportu „BCG Applied AI Index 2026”. Tę zmianę charakteru pracy dobrze widać w raporcie, który podsumowuje wyniki globalnego badania 1330 dyrektorów i liderów wyższego szczebla, w tym głównie ich oceny i plany dotyczące wdrażania i skalowania sztucznej inteligencji. Według nich już niemal połowa firm osiąga wymierne korzyści z AI, w tym szybszy wzrost przychodów i EBITDA.
Czytaj więcej
Wyciek danych z Fakturownia.pl dotyczy każdego konta w serwisie, ale na samym cyberataku problemy się nie kończą. Klienci muszą sprawdzić, jakie ma...
Rosną także, i to znacząco, wydatki na AI – z ok. 1,7 proc. przychodów pod koniec 2025 r. do 3,3 proc. obecnie. Co więcej, ponad 80 proc. tych wydatków jest już poza budżetem IT. Zdaniem autorów raportu to potwierdza, iż AI przestała być wyłącznie inicjatywą technologiczną, a stała się kluczową inwestycją biznesową. Na tym nie koniec, gdyż prawie ośmiu na dziesięciu badanych szefów przewiduje w najbliższych latach (do 2030 r.) wzrost kosztów technologii przy zwiększeniu roli agentów AI.
Agent AI zastąpi kierownika?
Ponad dwie piąte firm zamierza też do 2030 r. przyznać agentom AI realną autonomię, przewidując, iż do tego czasu technologia agentowa będzie odpowiadać za ok. 40 proc. całkowitej wartości generowanej przez AI. Jak jednak zwraca uwagę, Jeff Walters, dyrektor zarządzający, senior partner w BCG oraz współautor raportu, chociaż firmy szykują się do przekazania agentom realnych uprawnień decyzyjnych, to bardzo niewiele z nich (ok. 5 proc.) ma mechanizmy, by robić to bezpiecznie.
Jednocześnie rozwój agentowej AI będzie miał duży wpływ na politykę budżetową i zmiany kadrowe w firmach. Podczas gdy większość badanych zakłada większe wydatki na technologie, to spora część – niemal połowa – przewiduje jednocześnie spadek kosztów pracy. Ogółem uczestnicy badania szacują, że wdrożenie AI doprowadzi do redukcji zatrudnienia o około 10–15 proc. Cięcia nie będą jednak równomierne.
Czytaj więcej
Za czarnymi skrzynkami AI stoją ludzie, dlatego odpowiedzialności za ich działanie nie można przerzucać na samą technologię – mówi dla „Rzeczpospol...
Jak wyjaśnia Amanda Luther, presja ominie starszych specjalistów i stanowiska eksperckie, a z kolei skutki zmian związanych z rozwojem AI odczuje przede wszystkim średni szczebel zarządzania i koordynacji pracy, w tym kierownicy zespołów operacyjnych. Mniej więcej połowa badanych firm spodziewa się ograniczenia liczby tych pracowników o ponad 10 proc.
Liderzy AI już przekwalifikowują pracowników
Natomiast w przypadku kadry kierowniczej wyższego szczebla, szefów jednostek biznesowych czy liderów funkcji biznesowych, ponad 10 proc. redukcję stanowisk przewiduje o połowę mniejsza grupa firm (jedna czwarta). Amanda Luther zaznacza jednak, że nie chodzi o redukcje jako takie; dużo ważniejsze niż liczba zredukowanych etatów jest to, jak firma przeprojektuje pracę i podwyższy kompetencje zespołu.
Aż 89 proc. uczestników badania spodziewa się, że sztuczna inteligencja stworzy nowe zadania i stanowiska, podczas gdy tylko 11 proc. przewiduje, że przede wszystkim zastąpi obecne miejsca pracy. Te prognozy są oparte na konkretnych planach badanych przedsiębiorstw – zakładają, że w najbliższych latach potroją odsetek stanowisk związanych z AI – z 7 proc. obecnie do 22 proc. w 2030 r. Już teraz ok. 70 proc. firm, które są najbardziej zaawansowane w AI oraz aktywnie ją skalują (to połowa ogółu badanych) przekwalifikowują swoich pracowników.