Eksperci ostrzegają, że zagrożone są nie tylko wyjątkowe ekosystemy morskie, lecz także zasoby wody pitnej, od których zależą dziesiątki milionów mieszkańców regionu.
Wojna USA i Izraela z Iranem. Wycieki ropy zagrażają Zatoce Perskiej
Jak informuje CNN, trwający konflikt na Bliskim Wschodzie powoduje coraz poważniejsze zanieczyszczenia środowiska. Bomby i pociski uwalniają do atmosfery metale ciężkie oraz szkodliwe substancje chemiczne. Amerykańsko-izraelskie i irańskie ataki na obiekty naftowe doprowadziły do pożarów, w wyniku których nad Teheranem pojawiły się gęste chmury czarnego dymu, a na miasto spadł deszcz zawierający substancje ropopochodne. Miliony ludzi zostały narażone na zanieczyszczenia, które mogą mieć długotrwałe konsekwencje zdrowotne.
Skutki wojny odczuwalne są również w Zatoce Perskiej. Ataki na statki i infrastrukturę naftową doprowadziły do wycieków ropy widocznych nawet na zdjęciach satelitarnych. W czwartek Ministerstwo Zmian Klimatu i Środowiska Zjednoczonych Emiratów Arabskich poinformowało o czasowym zamknięciu plaż w emiracie Umm al-Kajwajn w związku z wyciekiem ropy z tankowca. Władze podjęły działania mające ograniczyć skutki zanieczyszczenia. Nie potwierdzono jednak, czy zdarzenie było związane z irańskimi atakami.
Od miesięcy statki towarowe i tankowce są atakowane w Cieśninie Ormuz, która stanowi kluczowy szlak transportowy dla ropy naftowej i gazu między Zatoką Perską a Zatoką Omańską. Skalę zanieczyszczeń analizują naukowcy wykorzystujący zdjęcia satelitarne. Jak wyjaśnił cytowany przez CNN badacz, w przypadku niektórych zaatakowanych jednostek na powierzchni wody można zaobserwować smugi ropy rozciągające się na setki kilometrów.
Zatoka Perska od dawna zmaga się z zanieczyszczeniem ropą naftową, jednak najnowsze badania wskazują na gwałtowne pogorszenie sytuacji. Naukowcy porównali dane z marca 2026 r. – kiedy walki były szczególnie intensywne – z analogicznym okresem poprzedniego roku. – Obserwujemy dwukrotnie większą ilość ropy na powierzchni Zatoki Perskiej w porównaniu z tym, czego należałoby oczekiwać, gdyby nie doszło do poważnego konfliktu – wyjaśnił naukowiec, cytowany przez CNN. Zastrzegł jednak, że zdjęcia satelitarne nie pozwalają określić grubości warstwy ropy, co utrudnia dokładną ocenę skali zanieczyszczenia.
Czytaj więcej
Emisje dwutlenku węgla wygenerowane w ciągu pierwszych dwóch lat wojny między Rosją a Ukrainą były większe niż roczny ślad węglowy 175 krajów – wsk...
Zatoka Perska jest domem dla wyjątkowych gatunków. Wojna zagraża morskiemu ekosystemowi
Zatoka Perska należy do najbardziej niezwykłych ekosystemów morskich na świecie. Żyje w niej kilkaset gatunków ryb, kilka gatunków żółwi morskich oraz druga pod względem liczebności populacja diugoni, nazywanych również krowami morskimi.
Jak podkreślił Bernhard Riegl, profesor Nova Southeastern University, który od dziesięcioleci bada Zatokę Perską, w pobliżu pola gazowego South Pars, na granicy wód Kataru i Iranu, gromadzi się jedna z największych na świecie grup rekinów wielorybich.
Piaszczyste wyspy, podwodne łąki trawy morskiej, lasy namorzynowe i rafy koralowe zapewniają wielu gatunkom warunki do rozmnażania i rozwoju. Szczególnie niepokojące jest to, że intensywne działania wojenne przypadły na wiosnę, która tradycyjnie stanowi okres rozrodu wielu organizmów morskich.
Zatoka Perska należy również do najcieplejszych mórz świata. W pobliżu Kuwejtu temperatura wody latem osiąga około 36 stopni Celsjusza, a w chłodniejszych miesiącach spada do około 16 stopni. W takich warunkach przetrwać mogą jedynie szczególnie odporne organizmy.
Na zagrożenie dla morskiej przyrody zwróciła uwagę Razan Khalifa Al Mubarak, specjalna wysłanniczka ministra spraw zagranicznych Zjednoczonych Emiratów Arabskich ds. przyrody, która zaapelowała o zaprzestanie ataków. – Chociaż koszty finansowe zniszczeń można obliczyć, strat ekosystemów i gatunków nie da się wycenić. Gdy ulegną degradacji, mogą już nigdy się nie odbudować – napisała.
Czytaj więcej
Jednym z najpoważniejszych zagrożeń, z którym w ciągu najbliższej dekady mierzyć się będą owady zapylające na całym świecie, są skutki globalnych k...
Eksperci ostrzegają przed katastrofą ekologiczną. Skutki mogą utrzymywać się latami
Naukowcy wskazują, że warunki geograficzne Zatoki Perskiej sprawiają, iż skutki zanieczyszczeń mogą utrzymywać się przez wiele lat. Akwen jest stosunkowo niewielki i płytki – jego powierzchnia wynosi około 241 tys. kilometrów kwadratowych, a maksymalna głębokość sięga około 110 metrów. Ma też tylko jedno połączenie z otwartym oceanem, przez Cieśninę Ormuz, co utrudnia rozpraszanie i rozcieńczanie zanieczyszczeń.
Bernhard Riegl podkreślił, że konsekwencje wycieków ropy mogą dotknąć cały region. – Jeśli umieścimy kroplę ropy w wodzie po irańskiej stronie obszaru, przez który woda wpływa do Zatoki Perskiej, rok później znajdzie się ona w Kuwejcie, a po dwóch latach dotrze do omańskiej strony zatoki i będzie tam dryfować – wyjaśnił ekspert.
Jego zdaniem ostrzeżeniem powinny być wydarzenia z 1991 r., kiedy podczas wojny w Zatoce Perskiej wycofujące się wojska irackie podpaliły setki szybów naftowych w Kuwejcie, doprowadzając do katastrofy ekologicznej. – Wybrzeża zostały katastrofalnie zniszczone. W wielu miejscach Arabii Saudyjskiej, jeśli zacznie się kopać w piasku, nadal można znaleźć starą ropę. Bardzo trudno się jej pozbyć – powiedział Riegl.
Czytaj więcej
Od kiedy rozpoczęła się rosyjska pełnoskalowa inwazja na Ukrainę, orliki grubodziobe zmuszone są do zbaczania ze swoich tras migracyjnych – wskazuj...
Wojna może zagrozić dostawom wody pitnej dla milionów ludzi
Co istotne, zanieczyszczenie Zatoki Perskiej stanowi zagrożenie nie tylko dla środowiska, lecz także dla mieszkańców regionu. Dziesiątki milionów ludzi korzystają bowiem z wody pitnej produkowanej w zakładach odsalania, które przekształcają wodę morską w wodę nadającą się do spożycia.
Sześć państw należących do Rady Współpracy Zatoki Perskiej odpowiada za produkcję około jednej trzeciej odsalanej wody na świecie. Bahrajn i Kuwejt są niemal całkowicie uzależnione od tej technologii. Zanieczyszczenie morza ropą może uszkodzić instalacje odsalające i zagrozić dostawom wody.
Podobne problemy wystąpiły podczas wojny w Zatoce Perskiej w 1991 r., kiedy do morza celowo uwolniono setki milionów galonów ropy. Kuwejt musiał wówczas korzystać z pomocy Arabii Saudyjskiej, Turcji i innych państw, które dostarczyły setki cystern i ciężarówek z wodą butelkowaną.