Łącznie prezydent podpisał dziewięć ustaw, a dwie zawetował. W opublikowanym oświadczeniu Karol Nawrocki podkreślił, że setki tysięcy obywateli czeka od lat na rozstrzygnięcie sporów z instytucjami finansowymi, a tzw. sprawy frankowe stały się jednym z głównych źródeł przeciążenia sądów cywilnych. 

Prezydent wskazał m.in., że ustawa ma przyspieszyć postępowania oraz „ograniczyć asymetrię sił między konsumentem a dużą instytucją finansową”. – Podpis pod ustawą jest decyzją na rzecz ochrony konsumenta i równości obywateli wobec prawa – podkreślił Karol Nawrocki.

Chodzi o ustawę o szczególnych rozwiązaniach w zakresie rozpoznawania spraw dotyczących zawartych z konsumentami umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego. Jak piszemy na łamach rp.pl, najważniejsza zmiana polega na tym, że samo doręczenie pozwu ma powodować skutek w postaci zawieszenia obowiązku spłacania kolejnych rat. Nie będzie już trzeba składać wniosku o zabezpieczenie. Choć wnioski te są, co do zasady, uwzględniane, to ich rozpoznawanie trwa, a ponadto są one zaskarżane do sądów apelacyjnych. Szacuje się, że nawet 70 proc. wszystkich spraw cywilnych w sądach apelacyjnych to sprawy frankowe, do czego dochodzą jeszcze sprawy zażaleniowe dotyczące zabezpieczenia. Skutek w postaci zabezpieczenia z mocy prawa nie tylko zatamuje napływ nowych tego typu spraw, ale także spowoduje natychmiastowe odciążenie sądów apelacyjnych od konieczności rozpoznawania tych już zawisłych. Sądy apelacyjne będą mogły więc skupić się na sprawach głównych.

Czytaj więcej

Karol Nawrocki podpisał ustawę frankową. Kto skorzysta na zmianach?

Ustawa o statusie osoby najbliższej w związku nie wejdzie w życie

Karol Nawrocki zawetował rządową ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu oraz ustawę ją wprowadzającą. W opublikowanym na X wideo prezydent podkreślił, że jako strażnik konstytucji nie może zaakceptować rozwiązania, które prowadziłoby do utraty szczególnego statusu małżeństwa określonego w art. 18 Konstytucji, który definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, znajdujący się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej.

– Każdy obywatel zasługuje na szacunek, bezpieczeństwo i możliwość do rozwiązania praktycznych problemów życiowych. Spór dotyczy jednak zasadniczej konstrukcji praw. (...) Nie zgadzam się na wprowadzanie tylnymi drzwiami związków partnerskich, które mają zastąpić czy podmienić instytucję małżeństwa - powiedział prezydent. Jednocześnie podkreślił, że weto nie zamyka dyskusji o problemach osób bliskich.

Ustawy dot. statusu osoby najbliższej stworzyłyby nową instytucję prawa rodzinnego, z szerokim katalogiem uprawnień odtwarzającym rdzeń małżeństwa, ale bez wynikających z niego zobowiązań – ocenił w piątek prezydent Karol Nawrocki, informując o zawetowaniu ustawy o statusie osoby najbliższej w związku.

Kotula: prezydent odwrócił się plecami do dwóch milionów Polaków

Krytycznie decyzję Nawrockiego oceniła Katarzyna Kotula, była ministra ds. równości. W nagraniu opublikowanym na platformie X posłanka Nowej Lewicy stwierdziła, że prezydent miał szansę pokazać, że jest prezydentem wszystkich Polek i wszystkich Polaków – tymczasem złamał swoją obietnicę wyborczą, a prezydenckie hasło „Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy” trafiło do kosza.

Kotula zwróciła uwagę, że ustawa o statusie osoby najbliższej zastąpiła projekt dot. rejestrowanych związków partnerskich, który dawał znacznie szersze prawa.

- Zrobiłam krok wstecz, żeby zrobić kolejne kroki do przodu, żeby Rada Ministrów, Sejm i Senat mogły przyjąć tę ustawę po raz pierwszy w historii – powiedziała. – Poparcie dla związków partnerskich i równości małżeńskiej rośnie. Prezydent nie zatrzyma tych zmian, a weto nie jest blokadą, tylko opóźnieniem pewnych procesów – dodała.

Krytycznie zawetowanie ustawy skomentowali też inni politycy koalicji rządzącej. 

Wicepremier: to weto jest hańbą

„Prezydent zablokował dobre zmiany. Zamiast ułatwiać ludziom życie, wybrał politykę” - ocenił Kosiniak-Kamysz we wpisie na portalu X.

Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski podkreślił, że „to weto jest hańbą”. „Prezydent Nawrocki właśnie upokorzył tysiące Polek i Polaków, powiedział im: »Wasze rodziny są mniej ważne. Wasze życie mniej znaczy«. To jest pogarda ubrana w prezydencki podpis” - napisał.

„Historia surowo ocenia polityków, którzy wykorzystują urząd państwa do dzielenia obywateli na lepszych i gorszych. Dzisiaj Karol Nawrocki dopisał do tej historii własny rozdział. Nie odpuścimy. Ta ustawa wróci, a w Sejmie znajdzie się większość, która odrzuci politykę pogardy i przywróci państwo, które chroni wszystkich obywateli – nie tylko tych, których akceptuje prawica” - dodał.

Rzecznik rządu Adam Szłapka zaznaczył, że Polacy zasługują na te same prawa i ten sam szacunek, a nie na kolejne weto. Szefowa MEN Barbara Nowacka oceniła, że prezydenckie weto to „popis pogardy Nawrockiego”.

Zawetowana przez prezydenta ustawa o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu zakładała, że dwie osoby pełnoletnie mogłyby zawrzeć przed notariuszem rejestrowaną w urzędzie stanu cywilnego umowę, regulującą między nimi takie sprawy jak m.in. wspólność majątkowa, obowiązek alimentacyjny, prawo do mieszkania, dostęp do informacji medycznej oraz kwestie pochówku. Do umowy można byłoby także załączyć aneks zawierający testamenty obu stron.

Czytaj więcej

Sondaż: Polacy chcą, by prezydent podpisał ustawę o statusie osoby najbliższej

Ile naprawdę zarabiają lekarze? Będzie można to sprawdzić

Karol Nawrocki zdecydował o podpisaniu ustawy umożliwiającej gromadzenie dokładniejszych danych o zarobkach m.in. lekarzy. Przygotowana przez rząd nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o działalności leczniczej pozwala Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) na zbieranie danych o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia w powiązaniu z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu (PWZ). Gromadzone przez Agencję dane dotyczyłyby nie tylko grup, które można identyfikować po PWZ – to lekarze czy pielęgniarki – ale także pozostałego personelu i pracowników administracyjnych. Stąd w ustawie zapis o numerze PESEL.

Obecnie Agencja zbiera informacje o wynagrodzeniach, ale są one zanonimizowane. Tym samym nie może przypisać wysokości zarobków z różnych form zatrudnienia lub w różnych podmiotach do jednej osoby. Oznacza to, że resort zdrowia nie ma informacji o tym, ile zarabiają lekarze, jeśli pracują w kilku podmiotach jednocześnie albo w jednym podmiocie, ale są w nim zatrudnieni zarówno na etacie, jak i kontrakcie.

O zawetowanie nowelizacji apelował do prezydenta samorząd lekarski. Szef Naczelnej Rady Lekarskiej dr Łukasz Jankowski mówił, że w innym przypadku samorząd będzie wnosić do Trybunału Konstytucyjnego skargę na niekonstytucyjność ustawy. Zapowiedział też, że zwróci się też do unijnych trybunałów o sprawdzenie zgodności przepisów z RODO.

Czytaj więcej

Sejm za ustawą o powiązaniu informacji o wynagrodzeniach lekarzy z numerem PESEL

Będzie zakaz patostreamingu

Wśród podpisanych ustaw znalazła się również nowelizacja Kodeksu karnego, która wprowadza zakaz patostreamingu. Zakłada ona, że za rozpowszechnianie w internecie treści przedstawiających popełnienie przestępstwa godzącego w dobra osobiste, przemoc wobec zwierzęcia lub poniżające traktowanie innej osoby, nawet za jej zgodą, będzie groziła kara pozbawienia wolności do trzech lat.

Jeżeli wspomniane treści będą przedstawiały osobę poniżej 18. roku życia, kara będzie wyższa – od trzech miesięcy do pięciu lat.

Z zapisów ustawy wynika, że za przestępstwo nie zostaną uznane działania podjęte w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, prasowej, naukowej lub w celu ochrony interesu publicznego.

Czytaj więcej

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu