Podstawowym ustrojem majątkowym jest wspólność. W myśl przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami z mocy ustawy wspólność majątkowa (wspólność ustawowa) obejmująca przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków lub przez jednego z nich (majątek wspólny). Przedmioty majątkowe nieobjęte wspólnością ustawową należą do majątku osobistego każdego z małżonków.

Kilka rozwiązań

Możliwe jest zawarcie czterech rodzajów umów majątkowych, poprzez które małżonkowie lub osoby dopiero zamierzające wziąć ślub rozszerzą wspólność majątkową małżeńską, ograniczą wspólność, ustanowią rozdzielność majątkową albo też ustanowią rozdzielność z wyrównaniem dorobków.

Czytaj także:

Co warto wiedzieć o zaciąganiu długów przez małżonków

Małżonek odpowie za firmowe zobowiązania

Mąż nie płacił, więc skarbówka pójdzie do żony

Do zaciągnięcia kredytu potrzebna jest zgoda małżonka

Umowa rozszerzająca wspólność polega na zmniejszeniu majątków osobistych poprzez włączenie do wspólności wszystkich lub niektórych przedmiotów wchodzących w ich skład. Małżonkowie muszą jednak pamiętać, że rozszerzenie wspólności nie może iść tak daleko, by przestały w ogóle istnieć majątki osobiste.

Autopromocja
Rozlicz PIT z "Rzeczpospolitą"

W łatwy i wygodny sposób wypełnij zeznanie podatkowe

Pobierz za darmo

Ten ustrój majątkowy jest dobry zwłaszcza wtedy, gdy małżonkowie chcą szybciej powiększyć majątek wspólny, by na przykład zwiększyć swoje wspólne możliwości inwestycyjne. Z drugiej strony rozszerzenie wspólności pomniejsza majątek osobisty, a to ogranicza szansę na zaspokojenie wierzytelności, gdy małżonek zaciągnął zobowiązanie bez zgody współmałżonka.

Małżonkowie mogą też zmodyfikować łączącą ich wspólność ustawową w taki sposób, że ją ograniczą. Polega to na tym, że od chwili umownego ograniczenia wspólności wskazane w umowie rodzaje przedmiotów majątkowych będą wchodzić do majątków osobistych małżonków, a nie do majątku wspólnego.

To dobre rozwiązanie na wypadek trudności w porozumieniu się w sprawach zarządu poszczególnymi składnikami majątku wspólnego. Dzięki temu można ograniczyć pole ewentualnych sporów majątkowych.

Oddzielne portfele

Inne rozwiązanie to intercyza. Jest ona wskazana zwłaszcza wtedy, gdy małżonkom zależy na majątku, którego dorobią się po ślubie. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by taką umowę podpisać również po ślubie. Tyle że wtedy, zwłaszcza gdy do podpisania umowy dochodzi już po zaciągnięciu olbrzymiego kredytu i pojawiają się problemy z jego spłatą, może być za późno na uratowanie majątku.

Na intercyzę warto się zdecydować, gdy małżonkom zależy na tym, aby mieć oddzielne majątki (np. jedno z nich zarabia bardzo dobrze, drugie dużo gorzej), albo gdy np. jedno z nich zamierza prowadzić działalność gospodarczą, z którą wiąże się duże ryzyko.

Na jakiś czas

Ostatnią możliwą umową jest rozdzielność z wyrównaniem dorobków. Nie różni się ona od zwykłej rozdzielności (w czasie, gdy trwa). Różnice następują potem. Gdy ustanie rozdzielność, pojawia się możliwość wyrównania dorobków. Polega to na powstaniu roszczenia małżonka, którego dorobek jest mniejszy, o przysporzenie majątkowe. Zwykle większy dorobek jest pomniejszany tak, by wysokość mniejszego się z nim zrównała.

To znów dobre rozwiązanie, gdy jedno z małżonków zamierza prowadzić działalność gospodarczą wiążącą się z dużym ryzykiem.

Oddzielne konto, ale nie lodówka

Małżonkowie, których obowiązuje rozdzielność majątkowa, są w pozycji osób sobie obcych, jeśli chodzi o sprawy majątkowe. Po podpisaniu intercyzy każde pracuje na swój majątek. Dodatkowo, gdy rozdzielność ustanowiono przed zawarciem związku, każde zachowuje zarówno majątek nabyty przed ślubem, jak i później.

To, że mąż i żona podpisali intercyzę, nie oznacza jednak, że każde ma mieć np. osobną lodówkę. Wystarczy, że mają oddzielne rachunki bankowe. Trzeba też pamiętać, że rozdzielność majątkowa nie oznacza, że nie ma już obowiązku dbania o dobro rodziny.

Intercyza zawierana jest w formie aktu notarialnego. Jeśli dzieje się to przed ślubem, ważności nabiera dopiero po zawarciu małżeństwa. A to oznacza, że jeśli do ślubu z różnych powodów nie dojdzie, umowę będzie można wyrzucić do kosza, bo będzie uważana za nieistniejącą.