Zakazy takie wynikają z art. 12 par. 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Zgodnie z tym przepisem małżeństwa nie może zawrzeć osoba dotknięta chorobą psychiczną albo niedorozwojem umysłowym. Jest to tzw. zakaz względny małżeński, ponieważ może zostać uchylony przez sąd.

We wniosku do Trybunału Konstytucyjnego Rzecznik podnosi, iż pozbawienie prawa do założenia rodziny następuje na podstawie niejasnych, niejednoznacznych i nieprzystających do współczesnej wiedzy medycznej kryteriów „choroby psychicznej" i „niedorozwoju umysłowego".

Zdaniem RPO art. 12 par. 1 nie spełnia standardu należytej precyzji, bowiem nie tylko same osoby zamierzające wstąpić w związek małżeński, lecz także kierownik urzędu stanu cywilnego, biegli sądowi a także sam sąd nie są w stanie na podstawie ustawowych pojęć ustalić, czy występują przesłanki wykluczające zawarcie małżeństwa.

Na poparcie swojej tezy Rzecznik przywołuje wyrok Sądu Najwyższego z 5 kwietnia 2013 r. (sygn. akt III CSK 228/12), który stwierdził, że „dokonanie wykładni art. 12 par. 1 k.r.o. przez wskazanie definicji innego zaburzenia psychicznego zrównanego z pojęciem choroby psychicznej nie jest możliwe, bowiem w każdym wypadku ustalenie istnienia zaburzenia psychicznego w postaci konkretnej jednostki chorobowej, jej skutków i rokowań na przyszłość oraz wpływu na małżeństwo i potomstwo musi być dokonane in casu na podstawie zebranego materiału dowodowego, a zwłaszcza opinii biegłych z zakresu psychiatrii, niezbędnej z uwagi na konieczność wiadomości specjalnych".

Podobny problem występują w przypadku pojęcia „niedorozwoju umysłowego", które obecnie jest używane, a było właściwe dla okresu, w którym tworzono kodeks rodzinny.

RPO podnosi także, że przesłanki udzielenia przez sąd zezwolenia na zawarcie małżeństwa w postaci stanu zdrowia lub umysłu niezagrażającego małżeństwu ani zdrowiu przyszłego potomstwa mają charakter dyskryminujący. W ocenie Rzecznika, przesłanka ta ma charakter eugeniczny i jest nieskuteczna w tym znaczeniu, że wcale nie uniemożliwia płodzenia potomstwa ale powoduje jedynie, że dzieci co najwyżej urodzą się w konkubinacie, a nie związku małżeńskim.

Dalej Rzecznik przypomina, iż z art. 18 Konstytucji wynika, że małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką państwa. Rodzina stanowi więc podstawową grupę społeczną i pożądany model funkcjonowania jednostek w społeczeństwie. Tymczasem jak zauważa RPO, wykluczenie z tego modelu oparte na archaicznych kryteriach medycznych godzi w status osób wykluczonych. – Osoby dotknięte dysfunkcjami zdrowotnymi, także wówczas, gdy mogą świadomie i swobodnie wyrazić swoją wolę zawarcia związku małżeńskiego, nie mogą tego uczynić. Osoby takie spotykają się z odmową bądź koniecznością ubiegania się o stosowne zezwolenie sądu. Rodzi to w sposób oczywisty po stronie tych osób poczucie krzywdy i degradacji społecznej – pisze Rzecznik.