W poniedziałek do Rządowego Centrum Legislacji trafił przygotowany w Ministerstwie Sprawiedliwości projekt nowelizacji Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego oraz niektórych innych ustaw.

Urzędnicy resortu Zbigniewa Ziobry przekonują, że nowe przepisy zmierzają do „usprawnienia postępowania w sprawach o rozwód lub o separację, wprowadzając rozwiązania mające ograniczyć instytucje wpływające w istotny sposób na czas trwania tych postępowań”. Prawda jest jednak taka, że na rozwód trzeba będzie czekać nawet kilka miesięcy dłużej niż obecnie - pisze fakt.pl.

Resort sprawiedliwości chce bowiem wprowadzić obowiązkowe postępowanie informacyjne w sytuacji, kiedy o rozwód starają się rodzice posiadające małoletnie dzieci.  Ma ono trwać co najmniej miesiąc – taki czas rodzice dostaną na „wzajemne wyjaśnienie problemów i dojście do porozumienia, by tak ważnej decyzji, gdy chodzi o dobro ich dzieci, nie podejmować pochopnie". Jeśli rodzice nie wezmą w nim udziału, wniosek o rozwód czy separację nie będzie w ogóle przez sąd rozpatrzony.

Jeśli rodzice będą chcieli, będą mogli skorzystać także z mediacji – będzie ona dobrowolna, i bezpłatna. Resort sprawiedliwości twierdzi, że pozwoli to przyspieszyć postępowanie przed sądem. - Ale prawda jest taka, że mediacja będzie mogła trwać nawet trzy miesiące, a jeśli termin ten okaże się zbyt krótki, będzie mogła być wydłużona nawet do sześciu miesięcy - zauważa portal.

Kolejna zmiana dotyczy opłat sądowych. Dziś wniesienie wniosku do sądu kosztuje 600 zł. Jeśli dojdzie do rozwodu bez orzekania o winie, wtedy sąd zwraca 300 zł. Nowelizacja kodeksu zakłada, że teraz taka opłata ulegałaby zwrotowi tylko w przypadku separacji.

Czytaj więcej

Zbigniew Ziobro zapowiada reformę prawa rodzinnego. Chodzi m.in. o alimenty