W ubiegłym tygodniu „Rzeczpospolita” ujawniła proceder internetowej sprzedaży substancji czynnej zawartej w leku Ozempic jako dostępnego bez recepty produktu „przeznaczonego wyłącznie do badań”. Handlujący wykorzystują lukę w systemie. 

Opisane przez  nas zjawisko przybiera na sile. Potwierdził to m.in. Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych oraz Główny Inspektor Farmaceutyczny. Obie instytucje – jak wynika z odpowiedzi udzielonej „Rz” przez GIF – pracują również nad przygotowaniem propozycji przepisów, które uszczelnią system.

Czytaj więcej

Ujawniony przez „Rz” proceder handlu fałszywym Ozempikiem budzi niepokój urzędników

Po „Ozempik” do automatu paczkowego zamiast apteki

Oszuści wykorzystują modę „na szybkie chudnięcie” i proponują spragnionym szybkich efektów konsumentom drogę na skróty. Stosowaną w leczeniu cukrzycy substancję czynną leku Ozempic można zdobyć bez recepty, nie czekając na jej dostępność w aptece, a wszystko to bez wychodzenia z domu. Wystarczy w wyszukiwarkę internetową wstukać hasło „semaglutyd” (substancja czynna leku Ozempic) i kupić ją (z dostawą do automatu przesyłkowego) jako peptyd przeznaczony „wyłącznie do celów badawczych”. Nie trzeba przy tym przedstawiać jakichkolwiek dokumentów potwierdzających prowadzenie badań. Nikt ich nie wymaga.

Choć teoretycznie przepisy surowo zabraniają tego typu działalności, to w praktyce jej ściganie jest niezwykle utrudnione. GIF tłumaczył nam, że „brak danych pozwalających na identyfikację podmiotu odpowiedzialnego za daną ofertę może istotnie utrudniać podjęcie przewidzianych prawem działań administracyjnych”. Za nielegalny obrót lekami grozi do dwóch lat więzienia.

Zorganizowana grupa przestępcza rozprowadzała fałszywy Ozempic

„Rzeczpospolita” zapytała wszystkie prokuratury regionalne o to, czy znany jest im problem nielegalnego obrotu substancją czynną leku Ozempic. Poprosiliśmy również o wskazanie, czy pod ich nadzorem toczą się postępowania w tej materii. Dotychczas odpowiedziało nam 9 spośród 11 prokuratur regionalnych (nie otrzymaliśmy stanowiska łódzkiej i warszawskiej prokuratury). W żadnej z nich nie toczy się dziś postępowanie dotyczące handlu substancją czynną leku Ozempic.

Czytaj więcej

Po USA i Australii oszustwo „na Ozempic” dotarło do Polski. Mamy lukę w prawie

Tak samo odpowiedziała Prokuratura Regionalna w Poznaniu. Zastrzegła, że nie prowadzi postępowań „których zakresem objęta byłaby aktualnie prowadzona sprzedaż internetowa produktów zawierających substancję czynną wykorzystywaną w leku Ozempic”. Wskazała jednak, że „nadzoruje postępowanie przygotowawcze o sygn. 2007-23.Ds.2.2025 dotyczące działania zorganizowanej grupy przestępczej, która w okresie od 2022 r. do marca 2025 r. rozprowadzała na terenie Polski i innych krajów Europy sfałszowane środki farmaceutyczne, wśród których znajdowała się substancja czynna służąca do produkcji leku Ozempic. Postępowanie to zostało zainicjowane przez Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości”. 

Policja monitoruje nielegalny obrót lekami

Na nasze pytania odpowiedziała również Komenda Główna Policji (KGP). Wskazała, że prowadzi czynności dotyczące zwalczania nielegalnego obrotu produktami leczniczymi w internecie m.in. preparatami, z substancją czynną leku Ozempic. „Problematyka nielegalnego wprowadzania do obrotu produktów leczniczych jest przedmiotem ciągłego monitorowania. Wszelkie zawiadomienia i sygnały dotyczące możliwości popełnienia przestępstwa zgodnie z obowiązującymi przepisami są każdorazowo analizowane i sprawdzane, a w uzasadnionych przypadkach wszczynane są postępowania przygotowawcze” – czytamy w nadesłanej do nas odpowiedzi.

„W 2025 r. realizując czynności ukierunkowane na nielegalny obrót produktami leczniczymi, policjanci wszczęli 718 postępowań przygotowawczych (analogicznie w 2024 r. – 503 postępowania przygotowawcze, a w 2023 r. – 389), odnotowali ponad 330 przestępstw (w 2024 r. – 630, a w 2023 r. – 408) i przedstawili zarzuty 67 osobom (w 2024 r. zarzuty zostały przedstawione 87 osobom)” – wylicza KGP.

Czytaj więcej

Fałszywy Ozempic bez recepty. Dla „domowych badaczy”

Problemem nie jest handel jedynie fałszywym Ozempicem. Przestępcy parają się produkcją również innych produktów o działaniu paramedycznym. W połowie sierpnia policja zatrzymała 31-latka z „woj. mazowieckiego podejrzanego o wytwarzanie oraz wprowadzanie do obrotu sterydów anabolicznych. W trakcie przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli około 170 litrów płynów oraz tysiąc opakowań podrobionych leków. Wśród zabezpieczonych środków farmaceutycznych znalazły się hormony wzrostu, testosteron czy suplementy diety. Mężczyzna został zatrzymany w wynajmowanym mieszkaniu, w którym odbywała się nielegalna produkcja” – informuje policja.

Miesiąc wcześniej na Śląsku zatrzymano trzy osoby odpowiedzialne za nielegalną produkcję i hurtową dystrybucję nielegalnych produktów leczniczych. „Wśród oferowanych preparatów znajdowały się m.in. hormon wzrostu, leki stosowane w leczeniu otyłości oraz sterydy anaboliczne. Produkty tego rodzaju są legalnie dostępne wyłącznie na receptę i powinny być stosowane pod kontrolą lekarza. Ich przyjmowanie bez nadzoru medycznego, w szczególności, gdy pochodzą z nieznanego źródła i zostały wyprodukowane poza kontrolą uprawnionych instytucji, może stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia i życia” – wskazuje policja.

Czytaj więcej

Adam Pantak: Jak mierzy się skuteczność podnoszenia kraju z kolan?

Dystrybucja przez zamknięte forum internetowe 

W lipcu zatrzymano również 12 członków zorganizowanej grupy przestępczej, która za pośrednictwem internetowych grup dyskusyjnych dystrybuowała „leki hormonalne, psychotropowe, leki na potencję, odchudzanie oraz sterydy anaboliczne”.

Policja wyjaśnia, że „członkowie grupy utworzyli forum internetowe, gdzie publikowali informacje na temat posiadanych w swojej ofercie sfałszowanych farmaceutyków, a także udzielali porad, co do ich stosowania i publikowali badania potwierdzające obecność substancji czynnej w ich produktach. Ponadto, w celu maskowania swojej przestępczej działalności, najważniejsi członkowie grupy utworzyli zamknięte forum internetowe, gdzie najbardziej zaufani odbiorcy otrzymywali pełną informację o aktualnej ofercie oraz składali zamówienia”.

Z informacji zamieszczonej na stronie internetowej Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości wynika, że śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Regionalna w Katowicach.