Informację resort przekazał, jak podaje Rynek Zdrowia, w ramach trwających konsultacji publicznych do projektu nowelizacji ustawy o działalności leczniczej oraz niektórych innych ustaw. 

Czytaj więcej

Opóźnione wypłaty dla medyków na kontraktach. Te szpitale mają problem

Czym ma zajmować się lekarz urzędowy?

Resort planuje zmianę przepisów w kwestii m.in. stwierdzania zgonu, w sytuacji, gdy dojdzie do niego poza szpitalem lub inną placówką medyczną oraz poza domem, np. na ulicy. Obecnie obowiązujące w tej kwestii przepisy są przestarzałe.

Zgodnie ze wspomnianym projektem, do stwierdzenia zgonu, do którego dojdzie np. w miejscu publicznym, w razie wątpliwości miałby być wzywany lekarz urzędowy. We wcześniejszych wersjach projektu resort proponował powołanie koronerów, których miałby wzywać lekarz w razie wątpliwości dotyczących przyczyny zgonu, czasu lub okoliczności śmierci.

Czytaj więcej

Nawet 79 tys. zł brutto miesięcznie. Nowe limity płac medyków od 2027 roku

Lekarz urzędowy ma pracować w oparciu o umowę zlecenia. Oto, ile zarobi

W ramach trwających konsultacji publicznych projektu Ministerstwo Finansów poprosiło resort zdrowia o wyjaśnienie, na jakich zasadach mają być zatrudnieni lekarze urzędowi – czy ma to być umowa o pracę czy umowa zlecenia.

Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało, że umowa lekarzy urzędowych będzie miała charakter umowy cywilno-prawnej.

Projekt zakłada, że lekarzowi urzędowemu za każde stwierdzenie zgonu, sporządzenie protokołu zgonu i karty zgonu będzie przysługiwało wynagrodzenie w wysokości uzależnionej od kwoty bazowej dla członków korpusu służby cywilnej. Oznacza to, że w 2026 r. taki lekarz za stwierdzenie zgonu otrzymałby 1 236,60 zł. Gdyby natomiast nie sporządził karty zgonu lub karty urodzenia z adnotacją o martwym urodzeniu, kwota ta wyniosłaby 824,40 zł. Z kolei za pozostawanie w gotowości pod telefonem, lekarz urzędowy za każdą godzinę otrzymać ma 50 zł. 

W projekcie oszacowano, że rocznie lekarze urzędowi będą wzywani do około 20 tys. zgonów w skali całego kraju. Założono również, że codziennie w każdym województwie w gotowości powinno pozostawać co najmniej dwóch lekarzy. Lekarze urzędowi mają działać na podstawie umowy zawartej z wojewodą.

Czytaj więcej

Będą zmiany w prawie po wycieku danych 19 mln Polaków. Nowe obowiązki i państwowy nadzór

Problemy ze stwierdzaniem zgonu w miejscu publicznym

Planowane zmiany w prawie to odpowiedź na powtarzające się co jakiś czas sytuacje, w których na stwierdzenie przez lekarza zgonu w miejscu publicznym trzeba czekać nawet kilkanaście godzin.

Tego rodzaju zdarzenia wielokrotnie opisywał Rynek Zdrowia. W Bydgoszczy zmarły przez kilka godzin leżał przy placu zabaw w parku, a w Katowicach przez ponad siedem godzin martwy człowiek leżał na podziemnym dworcu autobusowym. Z kolei w Gdyni rodzina wiele godzin oczekiwała na stwierdzenie zgonu krewnego w sytuacji, gdy ciało było już w stanie rozkładu.

Problemy te wynikają z przestarzałej, a cały czas obowiązującej, ustawy z 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych.