„Oliwier nie zdąży poznać swoich rodziców ani zapamiętać ich głosu, dotyku i ramion. Nie zobaczy, jak bardzo się do niego uśmiechali i z jaką miłością patrzyli na każdy jego ruch. Całe życie będzie poznawał mamę i tatę jedynie z opowieści, zdjęć i nagrań. Nie jesteśmy w stanie oddać Oliwierowi mamy i taty. Możemy jednak zrobić wszystko, aby nie zabrakło mu środków na edukację i spokojny start w dorosłe życie” – napisał Damian Żurawski, sosnowiecki radny i społecznik, który założył zbiórkę dla osieroconego chłopca.
W kościele pw. Przemienienia Pańskiego w Żywcu odbędzie się dziś pogrzeb 32-letniej Klaudii oraz jej męża Mateusza. Małżeństwo tydzień temu zginęło w tragicznym wypadku na krakowskim Zabłociu.
Czytaj więcej
Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że kierowca jechał zbyt szybko, stracił panowanie nad autem, zjechał na chodnik i potrącił małżeństwo spacer...
Tragiczny wypadek w Krakowie
Rodzina z ośmiomiesięcznym dzieckiem podczas spaceru została potrącona przez samochód, który nagle zjechał z jezdni na chodnik. Rodzice zmarli w szpitalu jeszcze tego samego dnia. Przeżyło niemowlę, które w ciężkim stanie trafiło do szpitala. Na szczęście stan chłopca uległ poprawie.
Jak podaje Okręgowa Izba Radców Prawnych w Krakowie, msza święta pogrzebowa odbędzie się 29 sierpnia 2026 roku o godz. 11. Wcześniej, o godz. 10.30, zostanie odmówiony różaniec w intencji zmarłych. Po zakończeniu nabożeństwa nastąpi odprowadzenie Klaudii i Mateusza na miejsce wiecznego spoczynku – na cmentarz przy ul. Komonieckiego w Żywcu.
Najbliżsi proszą media o uszanowanie prywatności. „Zwracam się z serdeczną prośbą do przedstawicieli mediów o uszanowanie naszej rodziny w tym trudnym dla nas czasie. Prosimy, aby podczas pogrzebu mojego brata i bratowej nie wykonywać zdjęć ani nagrań oraz nie przygotowywać materiałów medialnych. To dla nas bardzo bolesna i osobista chwila. Prosimy o uszanowanie naszej prywatności, żałoby i godności zmarłych” – napisał brat tragicznie zmarłego mężczyzny.
Jego apel powtórzył Damian Żurawski: „Ta tragedia poruszyła tysiące ludzi, ale sobota jest czasem ostatniego pożegnania, który powinien należeć wyłącznie do rodziny i najbliższych. Nie każdą chwilę trzeba pokazywać światu. Największym wyrazem szacunku będzie cisza i pozostawienie rodzinie przestrzeni na pożegnanie” – napisał społecznik w swoich mediach społecznościowych.
Czytaj więcej
Mężczyzna został doprowadzony do krakowskiej prokuratury, gdzie usłyszał zarzut umyślnego spowodowania wypadku komunikacyjnego. W wyniku tego wypad...
Niemal milion złotych dla osieroconego Oliwiera
Od trzech dni na portalu zrzutka.pl trwa zbiórka środków na „Bezpieczną przyszłość dla Oliwiera”. „W jednej sekundzie stracił on nie tylko rodziców. Stracił dom, jaki dla niego tworzyli, codzienną bliskość, poczucie bezpieczeństwa oraz przyszłość, którą Mateusz i Klaudia każdego dnia dla niego budowali. Był całym ich światem” – napisał organizator, Damian Żurawski.
Dodał, że Oliwier stracił już zdecydowanie za dużo, zanim zdążył wypowiedzieć swoje pierwsze słowo i postawić pierwszy krok. „Chciałbym, aby ta zbiórka zapewniła mu bezpieczeństwo finansowe na kolejne lata. Aby jego bliscy mogli skupić się na wychowaniu Oliwiera, nie martwiąc się o potrzeby, które pojawią się, kiedy będzie dorastał” – podkreślił społecznik.
Dość szybko zbiórka osiągnęła założony poziom 500 tys. zł. W sobotę rano na jej koncie było już niemal milion złotych. Zrzutkę wsparło ponad 22 tys. osób poruszonych tą tragedią.
„Strasznie mi przykro, że tak się stało i nie spędzisz z rodzicami tak wielu pięknych chwil, które jeszcze nie tak dawno wydawały się czymś zupełnie normalnym i oczywistym” – napisała jedna ze wspierających osób.
Inna dodała: „Oliwerku, jesteśmy z Tobą całym sercem. Pamiętaj, że Twoi rodzice chcieliby, abyś był szczęśliwy, żeby ta straszna tragedia Cię nie zatrzymała. Oni zawsze będą nad Tobą czuwać i dmuchać Ci w skrzydła.”
Zbiórkę wspiera też środowisko prawnicze, ponieważ Mateusz był aplikantem radcowskim Okręgowej Izby Radców Prawnych w Krakowie i uczestnikiem X Forum Aplikantów Radcowskich.
„Nie jesteśmy w stanie cofnąć tego, co się wydarzyło. Możemy jednak pomóc Oliwierowi i jego najbliższym w tym, co przed nimi. Zorganizowana została zbiórka, której celem jest zapewnienie chłopcu bezpieczeństwa finansowego oraz środków na jego przyszłość – edukację i spokojny start w dorosłe życie. Całość zebranych środków zostanie przeznaczona na zabezpieczenie przyszłości Oliwiera” – podała Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie.
Kraków chce zmian w organizacji ruchu
Internauci komentują tragedię i apelują o pomoc. Na portalach społecznościowych nie brakuje też dość stanowczych głosów. „Sprawca powinien pokryć wszystkie wydatki związane z edukacją i przyszłością tego chłopca. W każde jego urodziny powinien przyjść, paść na kolana przed rodziną i błagać o przebaczenie. A tak to odsiedzi śmieszny wyrok, dostanie zakaz poruszania się pojazdami, który pewnie i tak oleje. W każdym razie dla niego sprawa zamknie się za kilka lat, a dla tego maluszka będzie się ciągnęła przez całe jego życie” – napisała jedna z osób.
Inna z internautek dodała: „Serce mi pęka z bólu. Trzeba pomagać, ale ten zbrodniarz, co zamordował rodziców Oliwiera, oprócz surowej i dotkliwej kary powinien płacić alimenty temu dziecku” – uważa kobieta.
Sprawca tragicznego wypadku, 26-letni Hubert B. z Piaseczna, został aresztowany na trzy miesiące. Wcześniej usłyszał zarzut umyślnego spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. Podejrzany nie przyznał się do winy.
W prokuraturze tłumaczył, że przyczyną tego, iż nie opanował pojazdu, była nierówna nawierzchnia drogi. Jak twierdził, stracił panowanie nad samochodem. - Chciał wyprowadzić auto z poślizgu, co mu się nie udało, samochód się obrócił i uderzył w pieszych. Podał również, iż nie poruszał się z nadmierną prędkością – przekazał Tomasz Waszczuk z Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Kierowcy teraz grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia.
Kilka dni po tragedii Rada Miasta Krakowa przyjęła rezolucję, w której zwraca się do Sejmu, Senatu, prezesa Rady Ministrów i prezydenta RP z apelem o podjęcie pilnych prac legislacyjnych zmierzających do zwiększenia bezpieczeństwa ruchu drogowego. Powodem tego wystąpienia jest właśnie tragiczny wypadek, do którego doszło na ul. Solnej w Krakowie.
Pełniący funkcję prezydenta Krakowa Stanisław Kracik polecił ponowne przeanalizowanie możliwości wprowadzenia zmian w stałej organizacji ruchu, które pozwoliłyby na uspokojenie ruchu w rejonie ul. Nadwiślańskiej, Solnej i Zabłocia, czyli miejsca gdzie doszło do wypadku.