Reklama

„Citizen Vigilante” to zły film. A jednocześnie fascynujący tekst kultury

Zanim potępimy albo pochwalimy „Citizen Vigilante”, warto najpierw zrozumieć, czym właściwie jest ten film, o który toczą się tak gorące spory. Ten obraz to interesujące świadectwo epoki, mówi nam o lękach, wyobrażeniach i sposobie myślenia społeczeństwa.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
W przeciwieństwie do bohatera „Citizen Vigilante”, mściciel Batman w większości swoich wcieleń nie z

W przeciwieństwie do bohatera „Citizen Vigilante”, mściciel Batman w większości swoich wcieleń nie zabija (na zdjęciu kadr z filmu „Batman – Początek”)

Foto: mat.pras.

Reklama
Reklama
Reklama

Emocje internetowego komentariatu rozpala od tygodni film „Citizen Vigilante”, którego tytuł zwykle tłumaczy się na język polski jako „Obywatel Strażnik”. Film w reżyserii Uwego Bolla – twórcy słynącego z realizowania produkcji tak złych, że aż oglądanych z pewną przyjemnością – jest opowieścią o zemście. Nie jest to jednak zemsta wymierzona mafii, jak w serii o Johnie Wicku, ani anonimowym ulicznym przestępcom, jak w klasycznym „Życzeniu śmierci”. Boll bierze na celownik bardzo konkretną grupę społeczną współczesnej Europy – imigrantów – i przedstawia ich jako główną przyczynę rozpadu społecznego państw Europy Zachodniej.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama