Przypomnijmy, że Sebastian M. jest podejrzany o spowodowanie wypadku na autostradzie A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina. Po wypadku wyjechał do Dubaju, gdzie przebywał do minionego poniedziałku. Po ponadrocznych staraniach Ministerstwa Sprawiedliwości Zjednoczone Emiraty Arabskie zgodziły się na jego ekstradycję i w poniedziałek podejrzany został przetransportowany do Polski samolotem rejsowym z Dubaju.
Następnego dnia w Prokuraturze Okręgowej w Katowicach został mu ogłoszony zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, a Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim uwzględnił wniosek prokuratora i utrzymał na okres 30 dni stosowanie tymczasowego aresztowania wobec Sebastiana M. Mężczyźnie grozi kara do ośmiu lat więzienia.
Czytaj więcej
Sebastian M., podejrzany o spowodowanie wypadku na autostradzie A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina, jest już w Polsce. W połowie maja Zjednoc...
Biegły sprawdzi wersję wydarzeń Sebastiana M.
W piątek prokuratura informowała, że podejrzany złożył wyjaśnienia, ale nie przyznał się do winy. Przedstawił jedynie swoją wersję zdarzenia. Nie podano jednak żadnych szczegółów.
„Prokurator dopuścił dowód z uzupełniającej opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych w celu weryfikacji wyjaśnień podejrzanego” – poinformował w piątkowym komunikacie prok. Miłosz Bystrzycki z Zespołu Prasowego Prokuratury Okręgowej w Katowicach.
Co mógł powiedzieć Sebastian M. w prokuraturze
Kilka dni temu informowaliśmy, co Sebastian M. opowiedział w rozmowie ze Zbigniewem Stonogą. Twierdził mianowicie, że kia "zajechała mu drogę", że w jego samochodzie wystrzeliły kurtyny powietrzne, co miało uniemożliwić mu dokładną obserwację zdarzenia. Poinformował również, że po wypadku skontaktował się ze służbami.
Sebastian M. mówił, że widział płonącą kię i podał komuś gaśnicę, ale potem skupił się udzielaniu pierwszej pomocy przyjacielowi, który z nim podróżował (jedna z dwóch osób jadących z Sebastianem M. nie była przypięta pasami). Wyjaśnił, że odmówił hospitalizacji, poddał się badaniom na obecność alkoholu i współpracował z policjantami. Jak powiedział, milczał do tej pory z powodu fali hejtu i otrzymywanych gróźb.
Czytaj więcej
We wtorek sąd uwzględnił wniosek prokuratora i utrzymał stosowanie tymczasowego aresztowania wobec Sebastiana M., który po ekstradycji ze Zjednoczo...