Czy Paweł Szopa, twórca marki „Red is Bad”, będzie ścigany tzw. czerwoną notą Interpolu? Jak poinformował dziennikarz RMF FM, prokuratura przesłała do Komendy Głównej Policji wniosek w tej sprawie. Nie jest to jednak pewne – Interpol nie wydał bowiem czerwonej noty m.in. w sprawie sędziego Szmydta.

Czytaj więcej

Jest list gończy za Pawłem Szopą. To twórca marki "Red is Bad"

Sprawa Pawła Szopy: prokuratura wnioskuje o czerwoną notę Interpolu

Wnioskiem prokuratury zająć powinno się Krajowe Biuro Interpolu, będące komórką organizacyjną Komendy Głównej Policji. Ich zadaniem jest przesłać wniosek o publikację noty do Sekretariatu Generalnego Interpolu w Lyonie, który podejmie decyzję o wydaniu lub niewydaniu noty, a tym samym – o ewentualnym wpisaniu polskiego przedsiębiorcy na listę osób poszukiwanych w sposób priorytetowy.

Jak wskazał reporter RMF FM, rozpatrzenie wniosku może zająć nawet kilka tygodni.

Paweł Szopa i nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych (RARS)

Jak pisaliśmy na łamach rp.pl, sprawa Pawła Szopy dotyczy „nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych (RARS)".

„W czerwcu portal Onet.pl ujawnił, że Paweł Szopa, twórca i właściciel marki Red is Bad oraz fundacji o tej samej nazwie, otrzymywał z Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych lukratywne zlecenia – w ciągu trzech lat na konta jego spółek mogło wpłynąć nawet pół miliarda złotych” – pisaliśmy w rp.pl. Ponadto, Szopa miał wykorzystywać prowadzoną przez siebie Fundację „Red is Bad” do własnych celów, przelewając na prywatne konta zebrane przez Fundację środki.

Czytaj więcej

Afera Red is Bad. Prokuratura ujawnia, że śledztwo trwa od miesięcy

Co więcej, najwyraźniej przeczuwając koniec rządów PiS w Polsce, przedsiębiorca miał przygotowywać się do ucieczki z kraju.

– By ekspresowo wyrejestrować fundację z państwowego rejestru bez rozliczenia się z wydatków gotów był zapłacić 2,5 mln zł łapówki – ustaliło jakiś czas temu Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA).