Nikt nie poniesie odpowiedzialności za uwięzienie Tomasza Komendy

Prokuratura Okręgowa w Łodzi umorzyła postępowanie prowadzone w celu wyjaśnienia, kto stoi za niesłusznym aresztowaniem i skazaniem Tomasza Komendy na 25 lat więzienia w sprawie zbrodni w Miłoszycach - poinformował Onet. Postanowienie prokuratury nie jest jednak prawomocne i Komenda może odwołać się od decyzji.

Aktualizacja: 21.02.2024 15:38 Publikacja: 05.01.2024 09:21

Tomasz Komenda za zbrodnię, której nie popełnił przesiedział w więzieniu 18 lat

Tomasz Komenda za zbrodnię, której nie popełnił przesiedział w więzieniu 18 lat

Foto: Fotorzepa, Jacek Domiński

Przypomnijmy — Tomasz Komenda został niesłusznie oskarżony o gwałt i zabójstwo 15-latki w noc sylwestrową z 1996 na 1997 rok w Miłoszycach (woj. dolnośląskie). W 2004 r. sąd skazał go na 25 lat pozbawienia wolności. Za kratami Komenda spędził 18 lat. W 2018 roku został uniewinniony przez Sąd Najwyższy. Jak przyznał w wywiadach, podczas pobytu w więzieniu był bity i poniżany przez innych osadzonych, trzykrotnie usiłował odebrać sobie życie.  W 2021 r. Sąd Okręgowy w Opolu zasądził na rzecz Komendy 12 mln złotych zadośćuczynienia i ponad 800 tys. zł odszkodowania. 

Czytaj więcej

Tomasz Komenda nie żyje

Do niesłusznego skazania Tomasza Komendy doprowadziły błędy popełnione przez przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości we Wrocławiu. Wyjaśnienie, kto dokładnie za tym stał, powierzono  Prokuraturze Okręgowej w Łodzi. Ona też badała wątek znęcania się nad  Komendą podczas odbywania przez niego kary. 

Czytaj więcej

Ćwiąkalski: Za pomyłkę w sprawie Komendy powinni płacić winni

Jak informuje Onet,  28  grudnia, po ośmioletnim śledztwie,  wątki dotyczące pociągnięcia do odpowiedzialności karnej prokuratorów, sędziów i ławników zostały umorzone z powodu "braku znamion czynu zabronionego".

– Przyczyną umorzenia postępowania w zakresie tych czynów, które miałyby być popełnione przez prokuratorów, był fakt, że podejmując kolejne decyzje procesowe, w tym o przedstawieniu zarzutów i skierowaniu aktu oskarżenia, nie mieli oni świadomości nieprawidłowości, których dopuszczono się przy wydawaniu opinii przez biegłych. Dotyczyły one śladów uzębienia i śladów zapachowych. Należy więc uznać, że dokonana przez prokuratorów ocena materiału dowodowego, podobnie jak później przez poszczególne składy orzekające w sądach, została przeprowadzona w sposób prawidłowy i właściwy –  tłumaczy prokurator Tomasz Szczepanek z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.  

Biegli, którzy wydali opinie w sprawie Tomasza Komendy, też nie poniosą odpowiedzialności, bo prokuratura już wcześniej umorzyła wątki z ich udziałem ze względu na brak "dostatecznych dowodów", że celowo wydali fałszywą opinię.

Ze względu na niewykrycie sprawców lub brak dowodów umorzono też wątki dotyczące znęcania się nad Tomaszem Komendą podczas jego pobytu w areszcie i więzieniu. 

  - Postanowienie o umorzeniu postępowania jest nieprawomocne. Od tej decyzji Tomasz Komenda może się jeszcze odwołać. Ma na to 7 dni od czasu doręczenia pisma — podkreślił w rozmowie z Interią prokurator Tomasz Szczepanek z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.  

Sądy i trybunały
Sędzia Piebiak może stracić immunitet. Oskarża go były lider KOD
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Konsumenci
Frankowicze mają nowy sposób na banki. Donoszą do prokuratury
Podatki
Ryczałtowcy chcą dzielić biznes, by obniżyć składkę zdrowotną
Praca, Emerytury i renty
Będzie dodatkowa waloryzacja emerytur i rent. Rząd odsłania karty
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Nieruchomości
Mieszkania społeczne. Koniec wyodrębniania na własność