Do Sejmu wpłynął projekt nowelizacji kodeksu karnego przewidujący wykreślenie art. 212 i kilku kolejnych (do 215 k.k.) dotyczących zniesławienia. Na stronach sejmowych jako wnioskodawców wskazano grupę posłów PiS, choć wiadomo, że przygotowała go Suwerenna Polska.
Dziś za zniesławienie zwykłe grozi grzywna, kara ograniczenia wolności, a za dokonane w środkach masowego komunikowania nawet do roku pozbawienia wolności. Przez lata wiele środowisk (w tym dziennikarskie) walczyło o taką zmianę.
Czytaj więcej
Politycy Suwerennej Polski chcą wykreślenia z Kodeksu karnego art. 212 mówiącego o odpowiedzialności karnej za zniesławienie.
– Depenalizacja zniesławienia nie oznacza bezkarności osób, które nadużywają wolności słowa i swoimi zachowaniami w przestrzeni publicznej naruszają godność i dobre imię innych osób. Pozostaje droga cywilna – uspokajają autorzy.
Skąd się wzięła teraz?
– Jest bardzo potrzebna dla wolności słowa i równości – odpowiada Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości. Twierdzi też, że przepis przez lata był wykorzystywany do kneblowania ust, cenzury.
– Część sędziów wykorzystywała go do represjonowania środowisk patriotycznych. W zależności od osoby nadawcy i adresata, wyroki zapadały zgoła inne – twierdzi wiceminister.
Autorzy noweli powołują się na statystyki. W 2020 r. orzeczono karę więzienia bez warunkowego zawieszenia w dwóch sprawach, w 2021 r. w żadnej, w 2022 r. w jednej. Czemu projekt pojawia się teraz? Co o nim myślą inni prawnicy?
– Uważam przepis za absolutnie zbędny, szczególnie kiedy mamy możliwość ochrony dóbr osobistych na drodze cywilnej. Świat nie będzie bardziej niebezpieczny, Polska nie będzie bardziej niebezpieczna, gdy zniknie art. 212 z k.k. Jednak to, że ma zniknąć akurat teraz, w przededniu kampanii wyborczej, wydaje mi się dość podejrzane – ocenia adwokat Radosław Baszuk. Podobnego zdania jest Konrad Siemaszko z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
Czytaj więcej
Sąd Najwyższy uniewinnił dziennikarza, który został skazany za zadanie zespołowi prasowemu jednej ze spółek energetycznych szereg pytań dotyczących...
– Fundacja od lat apeluje o taką zmianę. Trudno mi jednak nie zauważyć, że to nie pierwsza taka zapowiedź, więc można się zastanawiać, czy rzeczywiście tym razem do zmian dojdzie. Jest też rozbieżność między deklaracją a praktyką. Kilka miesięcy temu Zbigniew Ziobro polecił prokuraturze wszcząć postępowanie z art. 212 przeciwko Janinie Ochojskiej w sprawie jej wypowiedzi o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Jeszcze niedawno nie dostrzegał więc mankamentów tego przepisu – zauważa.
Etap legislacyjny: wpłynął do Sejmu