Czy można zniesławić gminę? Sąd: dziennikarz niewinny, ale...

Sąd Okręgowy w Częstochowie uniewinnił lokalnego dziennikarza Pawła Gąsiorskiego od zarzutu zniesławienia gminy Rędziny. Wyrok jest prawomocny. Sam obwiniony powiedział, że wyrok go cieszy, ale martwi go jego uzasadnienie.

Publikacja: 11.08.2022 11:11

Czy można zniesławić gminę? Sąd: dziennikarz niewinny, ale...

Foto: Adobe Stock

Sprawa trafiła do sądu z prywatnego aktu oskarżenia, jaki wójt gminy Rędziny złożył w imieniu gminy. Nie podobały mu się dwa artykuły opublikowane na stronie Gminaredziny.pl, której wydawcą i współwłaścicielem jest Paweł Gąsiorski. Dziennikarz skrytykował w nich program gospodarki śmieciowej wprowadzony przez lokalny samorząd. W pierwszej publikacji redaktor wskazał, że gmina „nieźle zarabia na odpadach”. Drugi artykuł zatytułowany „Płacicie zdecydowanie za dużo za odbiór śmieci!” opisywał rozstrzygnięcie przetargu na świadczenie usług odbierania i gospodarowania odpadami oraz zawyżone opłaty, jakie w związku z tym ponoszą mieszkańcy gminy. W ocenie wójta, publikacje spowodowały utratę zaufania mieszkańców do władz gminy. 

Winny, ale nieszkodliwy

W listopadzie 2021 roku Sąd Rejonowy w Częstochowie uznał, że dziennikarz winien jest zniesławienia gminy (art. 212 Kodeksu karnego).  W ustnym uzasadnieniu Sąd wskazał, że drugi z opublikowanych artykułów nie zawierał treści zniesławiających, natomiast pierwszy opierał się na nieprawdziwych twierdzeniach, a dziennikarz nie dochował należytej staranności w przedstawieniu problemu dotyczącego gospodarowania odpadami komunalnymi przez gminę.

Czytaj więcej

Sąd nie umorzył procesu z art. 212 kk choć musiał. Jest kasacja RPO

Jednak Sąd warunkowo umorzył postępowanie z uwagi na niską szkodliwość społeczną czynu. Podkreślił też, że nakładanie sankcji za artykuły negatywnie oceniające władzę publiczną jest nieuzasadnione. Gąsiorski miał jednak przeprosić gminę w mediach społecznościowych oraz na swojej stronie, a także zapłacić 500 zł nawiązki i zwrócić koszty sądowe. 

Dziennikarz złożył apelację. W proces włączyła się także Helsińska Fundacja Praw Człowieka, której prawnik reprezentował Pawła Gąsiorskiego.  Jak informuje HFPC, w wyroku z 3 sierpnia Sąd II instancji odmiennie ocenił działania dziennikarza uznając, że nie ma podstaw do przypisania mu winy.

Niewinny, lecz gminę można zniesławić

W ustnym uzasadnieniu Sąd Okręgowy w Częstochowie zwrócił uwagę, że oba artykuły prasowe Gąsiorskiego należy czytać jako całość i podkreślił, że miały one służyć debacie społecznej na temat wysokości opłat ponoszonych przez mieszkańców za wywóz śmieci. Sąd uznał, że zasadność wysokości stawki za odbiór odpadów stanowi kwestię ocenną. Stwierdził przy tym, że sformułowania wykorzystane przez oskarżonego w materiałach pasowych nie pozwalają na stwierdzenie, że przekroczył on granicę, która pozwalałaby przyjąć, że jego zachowanie jest przestępstwem.

Sąd odniósł się także do kwestii legitymacji czynnej gminy w sprawach o zniesławienie, czyli innymi słowy - czy gmina ma prawo oskarżyć o zniesławienie. Sami prawnicy mają co do tego wątpliwości. Orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka kwestionuje możliwość uznania tego rodzaju jednostki za pokrzywdzoną przestępstwem zniesławienia. Sąd uznał jednak, że nie można jednoznacznie wykluczyć takiej możliwości.

W rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl Paweł Gąsiorski przyznał, że jest zadowolony z wyroku, lecz w jednym punkcie budzi on niepokój:

- Martwi mnie, że sąd uznał, iż na gruncie polskich przepisów może mieć miejsce zniesławienie gminy. To zostało stwierdzone w wyroku, znajdzie się też w uzasadnieniu. To bardzo niebezpieczne dla nas, dziennikarzy, którzy chodzą na sesje rad miast, rad gmin, krytykują burmistrzów lub wójtów - zaznaczył.

 

Sprawa trafiła do sądu z prywatnego aktu oskarżenia, jaki wójt gminy Rędziny złożył w imieniu gminy. Nie podobały mu się dwa artykuły opublikowane na stronie Gminaredziny.pl, której wydawcą i współwłaścicielem jest Paweł Gąsiorski. Dziennikarz skrytykował w nich program gospodarki śmieciowej wprowadzony przez lokalny samorząd. W pierwszej publikacji redaktor wskazał, że gmina „nieźle zarabia na odpadach”. Drugi artykuł zatytułowany „Płacicie zdecydowanie za dużo za odbiór śmieci!” opisywał rozstrzygnięcie przetargu na świadczenie usług odbierania i gospodarowania odpadami oraz zawyżone opłaty, jakie w związku z tym ponoszą mieszkańcy gminy. W ocenie wójta, publikacje spowodowały utratę zaufania mieszkańców do władz gminy. 

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Podatki
Sprzedali odziedziczone mieszkanie. Zapędy fiskusa musiał zastopować sąd
Zawody prawnicze
Czystki w krakowskich prokuraturach. To ewenement w skali całego kraju
Sądy i trybunały
Pracownicy sądów i prokuratur przedstawili swoje żądania Bodnarowi
Zadania
Zielona rewolucja w polskich miastach. Muszą stworzyć plany klimatyczne
Sądy i trybunały
Ujawniono drugi przypadek inwigilowania Pegasusem sędziego w Polsce
Prawo karne
Polak skazany na dożywocie w Kongu jest już na wolności