Z propozycją, by na każdym skrzyżowaniu z systemem wykrywania przejazdu na czerwonym świetle „Red Light” pojawiły się sekundniki pokazujące czas do zmiany światła, w ubiegłym tygodniu wyszedł senator Krzysztof Kwiatkowski. Parlamentarzysta dodatkowo wniósł o rekomendowanie ustawiania sekundników na skrzyżowaniach o dużym natężeniu ruchu, a także skrzyżowaniach dróg z limitem dozwolonej prędkości powyżej 50 km/h.

Kwiatkowski argumentował, że „sekundniki są tanim, ale efektywnym sposobem na zwiększenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, upłynnienie ruchu i zwiększenie czytelności sytuacji na drodze”, a ustanowienie ich na skrzyżowaniach monitorowanych pod kątem przejazdu na czerwonym świetle „jest także zwykłą uczciwością wobec obywateli”. „Skoro karzemy za wykroczenia drogowe, stwórzmy wpierw wszystkie warunki, do tego, aby do tych wykroczeń nie dochodziło” – napisał w mediach społecznościowych.

Czytaj więcej

Ważna zmiana dla kierowców: nowy znak na autostradach i ekspresówkach

Ministerstwo Infrastruktury analizuje możliwość szerszego stosowania sekundników

Do propozycji odniósł się szef MI Dariusz Klimczak. – Ministerstwo Infrastruktury analizuje możliwość szerszego stosowania sekundników. MI zleciło Instytutowi Badawczemu Dróg i Mostów opracowanie specjalistycznych wytycznych, poprzedzone analizą obowiązujących przepisów, aktualnej wiedzy oraz praktyki stosowania sygnalizacji świetlnej. Na tej podstawie rozważane jest rozszerzenie możliwości stosowania sekundników także na sygnalizację zmiennoczasową, przy zachowaniu niezbędnych warunków technicznych – poinformował PAP Klimczak.

Dodał, że proponowane rozwiązania zostaną ocenione w ramach prac legislacyjnych nad nowym rozporządzeniem dotyczącym znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego. – Obecnie trwają prace nad projektem tego rozporządzenia, a nowe przepisy muszą wejść w życie najpóźniej 1 stycznia 2029 r. – zaznaczył.

Czytaj więcej

To może być rewolucja na polskich ulicach. Resort prowadzi analizy

Raport: kiedy są sekundniki nieustępowanie pierwszeństwa występuje sporadycznie

Instytut Transportu Samochodowego, w opracowanym przez siebie przed kilkoma laty raporcie dotyczącym monitoringu zachowań uczestników ruchu drogowego, porównał skrzyżowania z sygnalizacją świetlną oraz skrzyżowania z sygnalizacją świetlną wyposażoną w tzw. sekundniki, zarówno pod kątem nieustępowania pierwszeństwa przejazdu, jak i wjazdu na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Porównywane skrzyżowania znajdowały się w obszarach zabudowanych.

Z raportu płyną wnioski, że na skrzyżowaniach z sygnalizacją z sekundnikami nieustępowanie pierwszeństwa występuje sporadycznie i jest znacznie rzadsze niż na skrzyżowaniach z sygnalizacją bez sekundników.

Szczególnie duża różnica dotyczyła skrzyżowań dróg jednojezdniowych trójwlotowych i czterowlotowych – w przypadku sygnalizacji wyposażonej w sekundniki zaobserwowano odpowiednio 1 i 2 nieustąpienia, a na skrzyżowaniach z sygnalizacją bez sekundników było 28 przypadków na skrzyżowaniach trójwlotowych i 55 przypadków na skrzyżowaniach czterowlotowych.

We wnioskach wskazano, że na skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną znacznie częściej niż nieustępowanie pierwszeństwa występuje wjeżdżanie na skrzyżowanie przy żółtym lub czerwonym sygnale, przy czym kierowcy częściej nie stosują się do wyświetlanych sygnałów na skrzyżowaniach z sygnalizacją bez sekundników.

„Analiza uzyskanych wyników wykazała wyraźnie, że na skrzyżowaniach z sygnalizacją z sekundnikami nieustępowanie pierwszeństwa występuje sporadycznie i jest znacznie rzadsze niż na skrzyżowaniach z sygnalizacją bez sekundników” – czytamy w raporcie.

Autorzy opracowania wskazali ponadto, że na skrzyżowaniach wyposażonych w sygnalizację świetlną wyposażoną w sekundniki obserwuje się bardziej dynamiczne ruszanie pojazdów zaraz po rozpoczęciu wyświetlania sygnału zielonego.

W raporcie zarekomendowano także popularyzację stosowania sygnalizacji świetlnej wyposażonej dodatkowo w sekundniki.

Czytaj więcej

Kiedy na skrzyżowaniu działa zasada „prawej ręki"? Sąd rozstrzygnął spór