Zgodnie ze statystykami gromadzonymi w Systemie Elektronicznej Sprawozdawczości Policji (SESPOL) w okresie od 1 stycznia do 31 sierpnia 2022 r. policja ujawniła 2495 wykroczeń polegających na korzystaniu z telefonu lub innego urządzenia elektronicznego podczas wchodzenia/przechodzenia przez jezdnię, torowisko lub przejście dla pieszych. Posłowie twierdzą, że trzeba podwyższyć kary.

Wiceminister nie mówi „nie”. Twierdzi, że nie można wykluczyć podjęcia takich działań w przyszłości. Kluczowy głos ma mieć Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Dziś skupia się ona na działaniach edukacyjnych.

Czytaj więcej

300 zł kary dla pieszego za smartfona. Ile takich mandatów nałożono

Przypomnijmy, od 1 czerwca 2021 r. zabronione jest korzystanie przez pieszego z telefonu lub innego urządzenia elektronicznego podczas wchodzenia lub przechodzenia przez jezdnię lub torowisko, w tym również podczas wchodzenia lub przechodzenia przez przejście dla pieszych – w sposób, który prowadzi do ograniczenia możliwości obserwacji sytuacji. Grozi za to 300 zł mandatu.

Co oznacza korzystanie z telefonu w sposób, który ogranicza możliwość obserwacji sytuacji na przejściu?

– Wydaje się, że intencja jest szersza, aniżeli wskazany telefon lub inne urządzenie elektroniczne – wyjaśnia Tomasz Matuszewski, ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa ruchu drogowego, wicedyrektor WORD w Warszawie. Tłumaczy, że chodzi bardziej o zakaz odwracania uwagi od każdej innej treści niż konkretna sytuacja drogowa. – Rozproszenia będą tak samo powodowane przez wszelkie urządzenia elektroniczne, jak i przez zajęcie się rozmową, skupienie myśli na tym, aby zdążyć na spotkanie, czy też odczytywanie reklam umieszczonych na ścianach budynków, billboardach czy przejeżdżających pojazdach – dodaje. Ruch drogowy przypomina sytuację w dżungli. – Warto o tym pamiętać, by nie dać się zwieść iluzji, że przepisy automatycznie poprawią sytuację.

Czytaj więcej

Ważny wyrok ws. nowej zasady ruchu drogowego. Chodzi o pierwszeństwo pieszych