Reklama

Polacy przywożą z wakacyjnych wyjazdów coraz więcej mandatów. Dlaczego?

Coraz częściej polscy kierowcy wyjeżdżają na wypoczynek i urlopy własnymi prywatnymi samochodami. Czasem bez znajomości lokalnych przepisów i obowiązków, nieuważność na drodze oraz brawura przynoszą żniwo w postaci wysokiego mandatu. Takich spraw są tysiące. A pewnie będzie ich więcej.

Publikacja: 30.07.2022 13:21

Polacy przywożą z wakacyjnych wyjazdów coraz więcej mandatów. Dlaczego?

Foto: Adobe Stock

Krajowy Punkty Kontaktowy usytuowany przy polskim Ministerstwie Cyfryzacji udziela setek informacji na temat danych właścicieli pojazdów , których auta przejechały długą trasę do wymarzonego celu ze złamanie przepisów drogowych.

Wielu Polaków bardzo niefrasobliwie podchodzi do otrzymanego mandatu z zagranicy. Taka beztroska może mieć bardzo poważne konsekwencje. Nie zapłacić to nie jest sposób na załatwienie sprawy. Najczęściej kierowcy otrzymują listownie mandaty za przekroczenie prędkości. Od kilku lat w prawie wszystkich krajach Unii Europejskiej obowiązuje dyrektywa, która pozwala na wymianę informacji o kierowcach pojazdów. Z tej listy wykluczone są: Wielka Brytania, Irlandia oraz Dania. Jak w praktyce wygląda taka procedura?

W pierwszej kolejności Krajowy Punkt Kontaktowy otrzymuje zapytanie dotyczące polskiego pojazdu. Następnie sprawdzane są dane w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Jeżeli właściciel widnieje w krajowej bazie, informacje o przekroczeniu prędkości i mandacie przekazywane są policji. Oznacza to, że praktycznie nie ma możliwości uniknięcia ścigania za mandat z zagranicy.

Czytaj więcej

Autem z wypożyczalni można ruszyć na wakacje pod pewnymi warunkami

Coraz częściej polscy kierowcy wyjeżdżają na wypoczynek i urlopy własnymi samochodami. Czasem nieznajomość lokalnych przepisów, nieuważność na drodze oraz brawura przynoszą żniwo w postaci wysokiego mandatu. Wielu właścicieli pojazdów bardzo niefrasobliwie podchodzi do otrzymanego mandatu z zagranicy. Taka beztroska może mieć bardzo poważne konsekwencje.

Reklama
Reklama

Najczęściej kierowcy otrzymują listownie mandaty za przekroczenie prędkości. Od kilku lat w prawie wszystkich krajach Unii Europejskiej obowiązuje dyrektywa, która pozwala na wymianę informacji o kierowcach pojazdów. Z tej listy wykluczone są: Wielka Brytania, Irlandia oraz Dania. Jak w praktyce wygląda taka procedura?

W pierwszej kolejności Krajowy Punkt Kontaktowy otrzymuje zapytanie dotyczące polskiego pojazdu. Następnie sprawdzane są dane w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Jeżeli właściciel widnieje w krajowej bazie, informacje o przekroczeniu prędkości i mandacie przekazywane są policji. Oznacza to, że praktycznie nie ma możliwości uniknięcia ścigania za mandat z zagranicy. I ta skuteczność z roku na rok się poprawia.

Czytaj więcej

Kiedy robi się gorąco, warto pomyśleć o tłumaczu i prawniku
Prawo drogowe
Koniec z masowym oblewaniem kursantów? Pomóc ma nowy system
Nieruchomości
Wróci użytkowanie wieczyste? Rząd ma gotowy projekt
Nieruchomości
Rząd walczy z plagą. Chodzi o hotele dla pracowników
Prawo w Polsce
Taksówkarze chcą większej kontroli nad kierowcami z aplikacji. Co proponują?
Sądy i trybunały
Resort sprawiedliwości szykuje reformę dyscyplinarek sędziowskich. Co się zmieni?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama