Zimą grzanie, a latem chłodzenie to czynności, które wymagają dłuższego postoju z włączonym silnikiem.
Niewielu z nas wie, że taki postój może się skończyć mandatem. W jakiej wysokości?
Grozi za to stuzłotowy mandat. O karze za takie zachowanie mówi nie tylko kodeks wykroczeń, ale i taryfikator mandatów. Istnieje przepis, który zabrania pozostawienia włączonego silnika podczas postoju (powyżej 1 minuty) w obszarze zabudowanym (tylko i wyłącznie zabudowanym). Jeśli jednak kierowca chłodzi nagrzany samochód na parkingu, zanim wyruszy w trasę, policjant nie powinien interweniować. Co innego, jeśli oddalimy się od pojazdu z pracującym silnikiem lub przez dłuższy czas będziemy się ogrzewać w samochodzie – w tym przypadku istnieje spore ryzyko, że zostaniemy ukarani. W grę wchodzi art 60. ust. 2 kodeksu drogowego. Zabrania się w nim kierującemu:
- oddalania się od pojazdu, gdy silnik jest w ruchu;
- używania pojazdu w sposób powodujący uciążliwości związane z nadmierną emisją spalin do środowiska lub nadmiernym hałasem;
- pozostawiania pracującego silnika podczas postoju na obszarze zabudowanym.
Kto ponosi odpowiedzialność i w rezultacie płaci za niezapięte przez pasażera pasy: on sam czy kierowca pojazdu?
W kwestii odpowiedzialności za niezastosowanie się przez pasażera do obowiązku korzystania z pasów bezpieczeństwa przepisy stanowią, że to kierowca odpowiada za pasażerów i ma obowiązek pouczyć ich o konieczności zapięcia pasów oraz odmówić jazdy, jeśli nie wykonają tego polecenia. Jeżeli w trakcie jazdy pasażer samowolnie odepnie pas i tak zastanie go policjant drogówki, do odpowiedzialności może być pociągnięty zarówno kierowca, jak i pasażer. Niezależnie jednak od mandatu, który może zostać nałożony na pasażera, za jazdę bez zapiętych pasów bezpieczeństwa kierujący pojazdem również może zostać ukarany mandatem w podobnej wysokości.
Od tej zasady są jednak wyjątki. Takiego obowiązku nie mają m.in.:
- osoby mające orzeczenie lekarskie o przeciwwskazaniu do używania pasów,
- kobiety w widocznej ciąży.
Policjant zatrzymał mi dowód rejestracyjny. Jako powód wpisał ograniczenie pola widzenia kierowcy poprzez naklejenie folii na szybach drzwi przednich. Czy miał do tego prawo?
Zgodnie z art. 66 prawa o ruchu drogowym pojazd uczestniczący w ruchu ma być tak zbudowany, wyposażony i utrzymany, aby korzystanie z niego nie zagrażało bezpieczeństwu osób nim jadących lub innych uczestników ruchu, nie naruszało porządku ruchu na drodze i nie narażało kogokolwiek na szkodę. Ponadto konstrukcja pojazdu musi zapewniać dostateczne pole widzenia kierowcy. Zgodnie z powyższym polskie prawo zezwala na przyciemniane tylne szyby boczne, jeżeli właściciel pojazdu uzyska na to stosowny atest.
Na podstawie rozporządzenia ministra transportu i gospodarki morskiej w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia przednia szyba oraz boczne kierowcy i pasażera powinny zapewnić kierowcy pełną i wyraźną widoczność bez zniekształcenia obrazu. W rozporządzeniu nie ma mowy o tylnych szybach bocznych. Policjant miał prawo zatrzymać panu dowód rejestracyjny, ponieważ naruszył pan przepisy dotyczące bezpieczeństwa na drodze.
Czy słuchanie głośnej muzyki w aucie jest wykroczeniem?
Przepisy ruchu drogowego nie zabraniają słuchać głośnej muzyki. Trzeba jednak pamiętać, że nadmierny hałas może być odebrany jako zakłócanie spokoju, porządku publicznego lub spoczynku nocnego. A to już jest wykroczenie określone w art. 51 kodeksu wykroczeń, za które grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Odrębnym i ważnym zagadnieniem jest słuchanie głośnej muzyki w samochodzie w ruchu miejskim – w ten sposób kierujący ogranicza sobie możliwość usłyszenia sygnałów pojazdu uprzywilejowanego.