Po ratyfikacji przez Sejm decyzji o Unijnym Funduszu Odbudowy pojawiły się głosy, że Senat może wnieść do ustawy poprawki, których Sejm nie będzie w stanie odrzucić. Marszałek Senatu Tomasz Grodzki powiedział „Rz”, że dysponuje opinią prawną, w myśl której Senat może wnosić poprawki, byle były ograniczone do treści ustawy ratyfikacyjnej.

– W Sejmie były poprawki, choć wszystkie odrzucone, więc zapewne pojawią się też w Senacie. By np. dać wydatkom na służbę zdrowia rzeczywisty priorytet. Tym bardziej że jest jeszcze pewien czas na konsultacje rozkładu wydatków z Brukselą, a samo głosowanie w Senacie ma być pod koniec maja – dodaje.

Ustawa z 4 maja jest krótka: w art. 1 wyraża się zgodę na dokonanie przez prezydenta RP ratyfikacji decyzji Rady 2020/2053 w sprawie systemu zasobów własnych UE, a art. 2 mówi, że ustawa wchodzi w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia.

Czytaj też:

Kto skontroluje, jak wydamy pieniądze z Brukseli

Miliardy za trzema zakrętami - polska droga do funduszu

Sejm może odrzucić ewentualne poprawki Senatu bezwzględną większością. Problem może się zacząć, gdyby przy przetasowaniach politycznych, a nawet przez pomyłkę jakieś zastrzeżenia do umowy z Brukselą uchwalono.

– Senat może zgłosić poprawki do ustawy ratyfikacyjnej. Wynika to z jego roli w postępowaniu ustawodawczym określonej w konstytucji – ocenia prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z UW. – Takie poprawki nie mogą ingerować w treść ratyfikowanej umowy (decyzji), ale mogą wpływać na jej wykonanie w Polsce.

– Senat nie jest związany wolą Sejmu i na takiej samej zasadzie może wnieść poprawki do ustawy wyrażającej zgodę na ratyfikację unijnej decyzji w sprawie zasobów własnych. Twierdzenie, że nie można przyjąć prawnie wiążących „zastrzeżeń”, jest bezpodstawne – ocenia prof. Waldemar Gontarski, były pełnomocnik RP przed TSUE. – Polska w przeszłości zgłosiła zastrzeżenia przy ratyfikacji choćby konkordatu oraz konwencji o ochronie praw dziecka.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Innego zdania jest prof. Michał Romanowski z UW, adwokat:

– Głosowanie nad ratyfikacją Unijnego Funduszu Odbudowy jest na tak lub nie. Nie da się go ratyfikować ze zmianami, a więc tu Senat nie ma manewru prawnego, podobnie jak nie miał go Sejm ani nie ma prezydent. Inną kwestią jest tzw. Krajowy Plan Odbudowy, który dotyczy wykorzystania części Funduszu Odbudowy przeznaczonej dla konkretnego kraju. KFO nie wymaga ratyfikacji, Komisja Europejska może wnosić do niego poprawki. Na tym etapie jest dokumentem otwartym na zmiany w porozumieniu z KE, a prawem krajowych sił parlamentarnych jest poszukiwanie wpływu na jego treść.

– Ratyfikacja decyzji Rady UE 2020/2053 nie może być obwarowana zastrzeżeniami ani innej formy zabezpieczeniami gwarancyjnymi. Podobnie jak nie można zgłaszać zastrzeżeń do jakichkolwiek innych aktów prawa wtórnego UE (rozporządzenia, dyrektywy, decyzje), mimo że są podejmowane przez unijne instytucje z traktatowego upoważnienia. Decyzję Rady UE 2020/2053 o zasobach własnych parlament może albo w całości przyjąć, albo w całości odrzucić – uważa z kolei prof. Genowefa Grabowskie z Uniwersytetu Śląskiego.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

prof. Maciej Gutowski, adwokat

Skoro ratyfikacja następuje w drodze ustawy, to Senat formalnie może uchwalić poprawki. To będą jednak poprawki do ustawy uchwalonej przez Sejm, a nie do decyzji Rady 2020/2053, której ratyfikacja ma dotyczyć. Ustawa z 4 maja 2021 r. dotyczy wyrażenia zgody na ratyfikację unijnego Funduszu Odbudowy o określonej treści i dacie wejścia w życie samej ustawy. Ewentualne poprawki Senatu mogłyby zatem dotyczyć tylko tych elementów. Natomiast merytoryczna ingerencja w treść Funduszu Odbudowy nie jest moim zdaniem możliwa. Nie mogłaby ona zresztą wywołać żadnego wiążącego skutku zewnętrznego wobec tego aktu prawa pochodnego. Ostatecznie, moim zdaniem, Senat powinien wybrać pomiędzy dwiema możliwościami – zgodę wyrazić albo nie.