O planach wszczęcia śledztwa ws. Hermesa dowiedziało się OKO.press.  Prokuratura Krajowa chce zbadać po co i jak stosowano oprogramowanie Hermes po jego zakupie w 2021 roku.  Sprawą Hermesa zajmie się też sejmowa komisja śledcza.

Jak już informowaliśmy, według nieoficjalnych ustaleń dziennikarzy „Superwizjera” TVN,  system Hermes miał służyć ekipie Zbigniewa Ziobry między innymi do śledzenia adwersarzy w mediach społecznościowych. 

Czytaj więcej

Media: Prokuratura Krajowa za czasów Ziobry używała systemu Hermes

Po co kupiono Hermesa i do czego go użyto

Hermes nie jest oprogramowaniem do szpiegowania i nie można mówić o jego podobieństwie do Pegasusa. Za pomocą Hermesa nie da się włamać do telefonu czy maila. Według dokumentów system Hermes  kosztuje 15 milionów złotych i jest wysoce zaawansowanym narzędziem do OSINT-u (Open Source Intelligence, czyli pozyskiwania i przetwarzania informacji ze źródeł, które są publicznie dostępne). Chodzi tu między innymi o przeszukiwanie mediów społecznościowych, baz, raportów, materiałów prasowych.

Jeśli potwierdzą się doniesienia medialne, Hermes będzie kolejnym narzędziem, którego używano w podobnym celu. OKO.press przypomina bowiem, że  w lutym 2024, m.in. w instytucji NASK działał system, oficjalnie nazywany systemem przeciwdziałania dezinformacji, który w rzeczywistości służył do monitorowania aktywności opozycji na platformie X.

Śledztwo, które chce zainicjować Prokuratura Krajowa, ma odpowiedzieć na pytania, czy program przekazano do wykorzystania prokuratorom niższych szczebli jako narzędzie do prowadzenia przez nich postępowań, kto poza śledczymi miał dostęp do programu i czy nie nadużyto narzędzia do inwigilowania osób, które nie były podejrzanymi w żadnym śledztwie.