Publikowane przez GUS tablice średniego dalszego trwania życia kobiet i mężczyzn mają kluczowe znaczenie dla ustalania wysokości nowo przyznanych emerytur. Na ich podstawie ZUS ustala wypłatę dla osób, które kończą karierę zawodową i przechodzą na świadczenie.
Według nowych tablic, które będą obowiązywać od 1 kwietnia 2024 r. do 31 marca 2025 r., średnia prognozowana długość życia w Polsce w porównaniu z poprzednim rokiem wzrosła. Dla 60-latków wynosi ona 264,2 miesięcy, czyli 22 lata (było 254,3 miesięcy), a dla 65-latków 218,9 miesięcy, czyli ok. 18 lat i 3 miesiące (było 210 miesięcy). To automatycznie przełoży się na wysokość nowo przyznanych świadczeń.
Średnia długość dalszego trwania życia kobiet i mężczyzn po 60. oraz 65. roku życia (w miesiącach)
O ile niższe nowo przyznane emerytury
Zgodnie z przepisami wysokość emerytury, jaką otrzymają osoby, które kończą pracę, zależy od zgromadzonych w ZUS i zwaloryzowanych składek oraz kapitału początkowego. Tę wartość dzieli się przez średnie dalsze trwanie życie. To ostatnie – zgodnie z nowymi tablicami – wydłużyło się, więc wysokość nowych świadczeń, przyznawanych po 31 marca 2024 r., będzie niższa niż dotychczas. O ile? Można to obliczyć na konkretnych przykładach. Załóżmy, że pracownik zgromadził 700 tys. zł kapitału emerytalnego i chce przejść na emeryturę w wieku 65 lat. Na podstawie obecnych tablic jego świadczenie wyniosłoby ok. 3 333 zł miesięcznie, a na podstawie tych nowych tablic – ok. 3 198 zł czyli o 135 zł mniej. Jeszcze większe różnice dotyczą osób, które zgromadziły wyższy kapitał. Jeśli ubezpieczony zebrał np. 1,7 mln zł, to jego emerytura na podstawie dotychczasowych tablic wyniosłaby ok 8 095 zł., a zgodnie z nowymi tablicami – ok. 7 766 czyli o 329 zł mniej.
Nie oznacza to jednak, że nowe tablice niekorzystnie wpłyną na wysokość wszystkich nowo przyznanych emerytur. Negatywnych zmian nie odczują w praktyce osoby, które osiągnęły wiek emerytalny już wcześniej, ale zdecydowały się kontynuować zatrudnienie (nie przeszły do tej pory na świadczenie). Jeżeli jest to korzystniejsze dla ubezpieczonego, to do ustalenia wysokości emerytury stosuje się tablice trwania życia obowiązujące w dniu, w którym osiągnął on wiek emerytalny (wynoszący 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn). Jeśli więc np. mężczyzna skończył 65 lat w październiku 2022 r., ale zawnioskuje o emeryturę dopiero po w kwietniu 2024 r., to sprawdza się tablice obowiązujące w październiku 2022 r. i kwietniu 2024 r. i wybiera się dla niego te, które są dla niego korzystniejsze (w tym przypadku korzystniejsze są zdecydowanie te z 2022 r.).
Czytaj więcej
Resort rodziny pracuje nad rozwiązaniem kwestii tzw. czerwcowych emerytów po wyroku Trybunału Konstytucyjnego.
Co robić by emerytura była wyższa?
Różnice co do tablic w ostatnich latach, które przekładają się na ich „atrakcyjność” dla ubezpieczonych, wynikają przede wszystkim z pandemii i wzrostu umieralności. Liczba zgonów była wyższa (w szczególności w 2021 r.), co skutkowało skróceniem średniego dalszego trwania życia, a to z kolei przekładało się na wyższą wysokość świadczeń dla osób, które przechodziły wtedy na emeryturę. Teraz sytuacja wróciła już do normy, prognozowane trwanie życia się wydłużyło i nowo przyznane emerytury będą ustalane w nieco niższej wysokości.
Co ważne osoby, które planują wnioskować o świadczenie w najbliższym czasie mogą uniknąć negatywnych skutków „nowych” tablic. Jeśli będą kontynuować zatrudnienie do lipca 2024 r. (nie zawnioskują o emeryturę w okresie kwiecień – czerwiec 2024 r.), to obejmie ich roczna waloryzacja składek oraz dodatkowo kwartalna (za I kwartał roku). W ten sposób zniwelują to, że nowe tablice są mniej korzystne niż te dotychczasowe.
Czytaj więcej
Emerytury i renty będą dodatkowo waloryzowane od 1 września, jeśli inflacja w pierwszym półroczu przekroczy 5 proc. Tak wynika z projektu zapowiedz...