Ponad 338 tys. ofert pracy opublikowano w październiku na portalach rekrutacyjnych w Polsce. To prawie o 39 proc. więcej niż w tym samym miesiącu 2020 r., gdy druga fala pandemii uruchomiła serię obostrzeń sanitarnych.

Jednak w ujęciu miesięcznym po raz pierwszy w tym roku widać spadek: w październiku ofert było o ok. 2 tys. mniej niż we wrześniu br. – wynika z udostępnionej „Rzeczpospolitej" analizy Job Market Insights i agencji zatrudnienia Adecco Group. Piotr Płusa, menedżer w Adecco Group, twierdzi, że sytuacja na rynku pracy jest dość stabilna, zaś na lekki spadek liczby ofert może wpływać kolejna fala pandemii i obawy dotyczące ewentualnych obostrzeń.

Ostrożność firm

Według Adecco Group rekrutacyjna gorączka trwała w październiku w najlepsze, np. w IT (blisko 40 tys. ogłoszeń), TSL (ponad 38 tys. ofert), w inżynierii (32 tys. ofert) oraz w branży budownictwo i nieruchomości (30 tys.).

Boom rekrutacyjny w IT i HR widać też w przygotowanym na podstawie danych firmy Element raporcie Grant Thornton, który „Rzeczpospolita" opisuje jako pierwsza. Według niego w minionym miesiącu na 50 największych portalach rekrutacyjnych ukazało się prawie 324 tys. ogłoszeń, czyli o ok. 22 proc. więcej niż rok wcześniej.

Ofert przybyło tam także w porównaniu z wrześniem, choć ten miesięczny wzrost był znacznie niższy niż w poprzednich miesiącach: zamiast kilku tysięcy – niespełna 550 ogłoszeń. O osłabieniu gorączki rekrutacyjnej może też świadczyć w raporcie Grant Thornton analiza ogłoszeń na czołowych portalach, Pracuj.pl i OLX Praca.

Czytaj więcej

Łatwiej o twarde lądowanie niż o miesiąc miodowy w nowej firmie

W październiku zmalała atrakcyjność ofert mierzona liczbą benefitów. Na jedną ofertę przypadało ich średnio 6,2 (wobec 6,5 we wrześniu), najmniej od marca br. Zdaniem autorów raportu być może to jesienny nawrót pandemii sprawił, że pracodawcy stali się ostrożniejsi w oferowaniu zachęt. Tę ostrożność wskazują też dane z urzędów pracy. Liczba ofert spadła tam w ub. miesiącu do 117,8 tys. – o 3,4 proc. wobec września.

Autopromocja
FIRMA.RP.PL

Sprawdzona, pogłębiona i kompleksowa wiedza dla MŚP

CZYTAJ WIĘCEJ

Czy to pierwszy sygnał spowolnienia na rynku pracy? Zdaniem ekspertów na razie za wcześnie na taki wniosek. – Wydaje się, że rynek pracy nadal jest w fazie wysokiego ożywienia. Przy dużych niedoborach pracowników wiele firm wciąż intensywnie ich rekrutuje – twierdzi Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Lepiej niż w 2019 r.

Co więcej, zarówno analiza Adecco Group, jak też raport Grant Thornton dowodzą, że liczba ofert pracy nadal jest większa niż przed wybuchem pandemii. Maciej Michalewski, prezes Element, zaznacza, że październik był piątym miesiącem z rzędu, gdy łączna liczba ogłoszeń na 50 największych portalach przekraczała 300 tysięcy. To dowód, że zapotrzebowanie na pracowników wciąż jest bardzo silne.

O wyraźnym wzroście aktywności pracodawców mówi Aleksandra Skwarska z portalu Pracuj.pl. W październiku zamieszczono tam 95,2 tys. ofert pracy, o dwie trzecie więcej niż rok wcześniej. Dynamiczny wzrost notuje też OLX Praca, gdzie w październiku ukazało się 243,2 tys. ogłoszeń, o 38 proc. więcej niż rok wcześniej.

Czytaj więcej

Dobre pieniądze za wysokie umiejętności

Jak jednak twierdzą ekonomiści, pojawiające się ostatnio negatywne czynniki mogą z czasem wpłynąć na rynek pracy. Łukasz Kozłowski zwraca uwagę na słabnący optymizm konsumentów i firm. Według IHS Markit październik był drugim miesiącem z rzędu, gdy produkcja w polskim przemyśle praktycznie nie wzrosła. Rosną za to koszty produkcji ze względu na podwyżki cen surowców, energii i zatory w łańcuchach dostaw. Jak ocenia prof. Maria Drozdowicz-Bieć, ekonomistka z SGH, wysokie koszty i podwyżki stóp procentowych ograniczają możliwości inwestycyjne firm, co zwiększy ich ostrożność w zwiększaniu zatrudnienia.