Bogdan Czajkowski był szefem Komitetu Strajkowego na Politechnice Warszawskiej podczas wydarzeń marca 1968 roku. Przez siedem lat był operacyjnie rozpracowany przez SB.
Krzyżem Oficerskim Orderu Odroczenia Polski odznaczył go 5 marca 2008 roku prezydent Lech Kaczyński. Podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim Czajkowski odmówił przyjęcia odznaczenia, motywując to sprzeciwem władz wobec rozpisania referendum w sprawie Traktatu Lizbońskiego. Order przyjął jednak po tragicznej śmierci Lecha Kaczyńskiego, uznając to za pośmiertny hołd osobie zmarłego prezydenta. I ten właśnie order na początku listopada nadał przesyłką kurierską do Pałacu Prezydenckiego.

Powód? Jak argumentuje Czajkowski w liście załączonym do przesyłki, bezpośrednim powodem jest odznaczenie Zbigniewa Niemczyckiego tym samym orderem w 2015 roku przez Bronisława Komorowskiego. A ściślej – powodem jest fakt, że Duda orderu Niemczyckiemu nie odebrał.

Niemczycki to przedsiębiorca od lat znajdujący się na liście stu najbogatszych Polaków tygodnika „Wprost”. W liście do prezydenta Czajkowski przypomina, że Niemczycki był też współpracownikiem SB. „Donosił także na mnie, podczas wieloletniego rozpracowania operacyjnego, któremu byłem poddany przez SB. W tych okolicznościach, odznaczenie go tym samym orderem, odczułem jako kolejne »splunięcie mi w twarz«” – wyjaśnia Czajkowski. Podkreśla, że wśród ludzi przyzwoitych przyjęło się, by nie traktować łajdaka tak samo jak jego ofiarę, a „dokładnie tego samego wypada oczekiwać od przyzwoitego, praworządnego i suwerennego państwa”.

Czajkowski dodaje, że od dwóch lat zabiegał o odebranie odznaczeń Niemczyckiemu, a ponieważ do tego nie doszło, pozostaje mu zwrócić order. Jednak na tym zarzuty Czajkowskiego się nie kończą. Zrzuca też prezydentowi Andrzejowi Dudzie „szkodliwe dla Polski działania i zaniechania”.

Wymienia wśród nich m.in. odmowę odtajnienia i publikacji tzw. aneksu do raportu z likwidacji WSI, odmowę udekorowania Orderem Orła Białego płk. Ryszarda Kuklińskiego (awansowanego pośmiertnie na generała), dymisję szefa MON Antoniego Macierewicza i zawetowanie ustaw sądowych w 2017 roku.

„Zwracam Panu przyznany mi Order, którego godności nie potrafi Pan nawet strzec, sprzeniewierzając się swojemu publicznemu ślubowaniu. Bo zawołanie tego Orderu: »Polonia Restituta« to ważny i dumny zwrot, który jednak nie znajduje – niestety – odzwierciedlenia w obecnej rzeczywistości politycznej, do której została przymuszona moja Ojczyzna!” – kończy swój list do prezydenta Bogdan Czajkowski.