Reklama

Dylemat Putina: wejść czy nie wejść

Groźnym komunikatom z oficjalnych rozmów prezydentów Białorusi i Rosji towarzyszy narastające wahanie Kremla. Koszty ewentualnej interwencji są nieznane.
Dylemat Putina: wejść czy nie wejść

Foto: AFP

Reklama
Reklama
Reklama

– Przy ocenie ryzyka (z rosyjskiej strony – red.) najważniejsze jest, jak zachowa się białoruska armia. Jeśli nie ma 100-procentowej pewności, że pozostanie przynajmniej neutralna – jak w Czechosłowacji w 1968 r. – to w ogóle nie ma mowy o wprowadzeniu wojsk – powiedział „Rz" redaktor naczelny portalu Jeżedniewnyj Żurnał i analityk wojskowy Aleksander Golc.

Jego zdaniem, by zapewnić sobie taką neutralność, rosyjska strona „musiałaby rozmawiać już nawet nie z szefem MON, ale z dowódcami poszczególnych zgrupowań wojskowych, generałami, którzy realnie zarządzają wydawaniem broni i amunicji".

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama