Aleksander Kwaśniewski na antenie Radia Zet odniósł się do wydarzeń związanych z funkcjonowaniem Trybunału Konstytucyjnego. Były prezydent wskazał między innymi, czyje decyzje – jego zdaniem – doprowadziły do trwającego od lat konfliktu ws. instytucji.

„Fatalna decyzja” PO-PSL. Kwaśniewski mówi o pierwszym grzechu ws. TK

W rozmowie z Radiem Zet Kwaśniewski zaznaczył, że na kryzys wokół TK patrzy także jako jeden ze współtwórców konstytucji z 1997 r. Były prezydent wskazał, że wydarzenia po 2015 r. doprowadziły do obecnego sporu i wskazał osoby, które jego zdaniem najbardziej przyczyniły się do obecnej sytuacji.

Aleksander Kwaśniewski ocenił, że do wybuchu sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego przyczyniły się również decyzje ówczesnej większości parlamentarnej PO-PSL. Za jeden z pierwszych błędów uznał wybór w 2015 r. dwóch sędziów TK na stanowiska, które miały zostać zwolnione dopiero po wyborach parlamentarnych. – Pierwsze grzechy pierworodne to decyzja o wybraniu jeszcze przez poprzednią większość parlamentarną na zapas dwóch sędziów. Dobrze byłoby, żebyśmy znali nazwiska osób, które odpowiadają za tę fatalną decyzję– powiedział. – Ja słyszałem, że jednym z nich był poseł Kropiwnicki z Platformy. Być może był tylko wykonawcą, może ktoś inny wpadł na ten paskudny i psujący całą sprawę pomysł – zaznaczył były prezydent. 

Czytaj więcej

Co się dzieje w Trybunale Konstytucyjnym? Wyjaśniamy

Duda i Szydło na liście winnych. Nocne zaprzysiężenie i wstrzymane druki

– Później już łatwo wymienić winnych tego psucia. To jest decyzja Andrzeja Dudy, prezydenta, który nie powołuje prawidłowo wybranych trzech sędziów, a powołuje pięciu sędziów, którzy zostali wybrani. I robi to jeszcze nocą, czyli w takich warunkach niemalże konspiracyjnych. To jest druga osoba, którą ja obarczam odpowiedzialnością za ten kryzys – stwierdził były prezydent.

Trzecią osobą, którą wskazał Kwaśniewski, jest była premier Beata Szydło. – Pani premier, która słowo „niezwłocznie” rozumie jako nigdy i nie drukuje orzeczeń, które miały miejsce. Później nastąpiła cała seria i teraz jesteśmy tu, gdzie jesteśmy – zaznaczył. 

W rozmowie z Radiem Zet Aleksander Kwaśniewski powiedział również, że „problem TK jest całkiem dramatyczny, bo wygląda na jakąś ślepą ulicę, z której nie ma dobrego wyjścia, gdzie mamy różne opinie i te same słowa”. – Dla jednych uzurpatorzy to są ci, którzy starają się dziś zrobić porządek w TK, a dla tych, co robią porządek, uzurpatorami są wszyscy dublerzy, prezes itd. – podkreślił. 

 - Jestem jak najdalszy od nerwowych ruchów dotyczących konstytucji, ale pewien reset ws. TK jest możliwy – ocenił Kwaśniewski. - Reset w rozumieniu „dziękujemy wszystkim państwu” i tworzymy nowy TK, z jakimś systemem wyborczym, który pozwoliłby, żeby wybitni prawnicy chcieli wejść do TK i byli chronieni przed wpływami politycznymi – wyjaśnił były prezydent w Radiu Zet.

Czytaj więcej

Krzysztof Mazur: Jak naprawdę odpolitycznić Trybunał Konstytucyjny? Wylosujmy sędziów!

Kulisy kryzysu w TK. Nawrocki wraca z Afryki, Tusk odpowiada orędziem

W piątek wieczorem przedstawiciele sędziów wybranych przez Sejm obecnej kadencji do TK poinformowali, że Anna Korwin-Piotrowska jako najstarsza stażem została kierującą Trybunałem Konstytucyjnym i wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Korwin-Piotrowska poinformowała, że wraz z sześciorgiem innych osób wybranych w tej kadencji na sędziów TK przebywają w siedzibie Trybunału. 

Przed siedzibą TK nasilił się protest, a prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i wrócił do Warszawy; spotkał się m.in. z I Prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, a następnie przyjechał do siedziby TK.

W sobotę nad ranem prezydent wydał oświadczenie mówiące, że „doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa”. Prezydent zwołał też pilne konsultacje polityczne z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych.

Premier Donald Tusk wygłosił w sobotę wieczorem orędzie, w którym powiedział, że „atak na Trybunał Konstytucyjny i jego sędziów to kolejna odsłona procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS i prezydentów Andrzeja Dudy i Karola Nawrockiego”. Jak dodał, „Państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości”.

Sędzia Anna Korwin-Piotrowska powiedziała w poniedziałek wieczorem, że w Trybunale Konstytucyjnym zalega obecnie 1171 spraw, które – jak zapewniła – będą sprawnie rozpoznawane.