Najbliższe dni mają przynieść więcej słońca. Od czwartku 5 listopada przejaśnienia obejmą coraz większy obszar kraju. Poranki będą jednak dość chłodne, z temperaturą w okolicy 5 stopni Celsjusza. Po południu termometry wskażą już około 10 stopni. Taka pogoda ma utrzymać się do początku przyszłego tygodnia.

Czytaj więcej

Cyberprzestępcy zaatakowali francuskie banki krwi. Podnieśli temperaturę o 140 stopni

W przyszłym tygodniu czeka nas atak zimy

Około 10–11 listopada przez Polskę ma przejść front atmosferyczny, który przyniesie ze sobą opady. Jak informuje portal TwojaPogoda.pl, na nizinach spadnie deszcz, natomiast w górach, w tym również w ich niższych partiach, śnieg.

Zima zaatakuje mocniej w kolejnych dniach. Modele pokazują, że między 13 a 15 listopada należy spodziewać się opadów śniegu (od 1 do 5 cm) w wielu regionach kraju. Miejscami pokrywa może utrzymywać się przez kilkadziesiąt godzin. Jeden z zimowych scenariuszy zakłada, że na południu i wschodzie spadnie do 10 cm śniegu, do 20–30 cm w górach i nawet 50 cm w Tatrach. Mimo zimowej aury mróz na ogół powinien być niewielki.

Czytaj więcej

Czy na Boże Narodzenie spadnie śnieg? Są pierwsze prognozy na końcówkę grudnia

Jeden ze scenariuszy zakłada powrót babiego lata

Jak to bywa w przypadku pogody, część modeli pokazuje zupełnie inne prognozy. Jeden ze scenariuszy zakłada powrót babiego lata – donosi TwojaPogoda.pl. W tej wersji od 14 do co najmniej 20 listopada w całej Polsce może być słonecznie, sucho i wyjątkowo ciepło, a temperatury miałyby wynosić od 15 do 20 stopni. Na razie nie można więc przesądzić, jaka będzie druga połowa miesiąca.