Sprawę opisuje Sky News, powołując się na francuską publiczną służbę krwiodawstwa Établissement français du sang (EFS). Atak był wymierzony w jednego z jej dostawców, firmę Coolworld.
Czytaj więcej
Już wkrótce wszyscy kierowcy, którzy posiadają bezterminowe prawo jazdy wydane przed 2013 rokiem, będą musieli wymienić je na nowe. Ten obowiązek m...
Hakerzy podnieśli temperaturę o 140 stopni
Incydent miał miejsce w nocy z 1 na 2 listopada. W zaatakowanych urządzeniach znajdowały się worki z osoczem przeznaczonym do transfuzji oraz osocze wykorzystywane do produkcji leków. W zamrażarkach zazwyczaj utrzymywana jest temperatura około –30 stopni, tymczasem cyberprzestępcy zmienili ustawienia na +110 stopni – poinformowały francuskie media.
Atak udało się udaremnić, ponieważ systemy monitorowania szybko wykryły nieprawidłowości, a pracownicy mogli zabezpieczyć zapasy. Jak czytamy w oficjalnym oświadczeniu, wszystkie preparaty i próbki udało się ochronić lub zapobiegawczo przenieść do innych placówek. EFS nie ujawniła, jakie temperatury finalnie odnotowano w chłodniach.
Czytaj więcej
Zgubiona podczas wakacji obrączka stała się początkiem międzynarodowej przyjaźni. Trzej Włosi odnaleźli ją w górskiej rzece, a następnie specjalnie...
Podobne ataki dotknęły europejskie supermarkety
Póki co nie wiadomo, kim byli sprawcy incydentu. EFS wzmocniła nadzór nad urządzeniami i zapewniła, że pobieranie oraz dystrybucja krwi odbywają się bez zakłóceń.
To nie pierwsze takie zdarzenie. W ostatnim czasie miała miejsce seria cyberataków na systemy chłodnicze. W supermarketach m.in. w Irlandii, Szwecji, Holandii, Belgii, Luksemburgu i Estonii sprawcy zdalnie przejęli kontrolę nad urządzeniami i podnieśli w nich temperaturę, doprowadzając do zepsucia się żywności. Cyberataki dotknęły również brytyjski przemysł przetwórstwa mięsnego.